Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

11 rzeczy, które powinnaś wiedzieć ZANIM zapiszesz dziecko do żłobka

| 20.10.2016, aktualizacja: 20.10.2016 | 1

Zapytaliśmy zaprzyjaźnione mamy, co warto wiedzieć i o czym pamiętać przed zapisaniem dziecka do żłobka. Czy faktycznie jest się czego bać?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Żłobek nie jest przechowalnią! Dzieci uczą się tam mnóstwa ciekawych rzeczy.
fot. Fotolia
Zastanawiasz się, czy zapisać dziecko do żłobka? Przeczytaj, co mają ci do powiedzenia mamy, które już to zrobiły.
 

1. Przekonasz się, że inni wiedzą "lepiej" i mają o żłobku swoje zdanie. Podzielą się nim z tobą, nawet jeśli tego nie chcesz! ;-)

Wiele, naprawdę wiele osób będzie miało coś do powiedzenia w sprawie żłobka, do którego chcesz posłać swoje dziecko.  Krótko mówiąc: nasłuchasz się. I nie zawsze będzie to  przyjemne.

– Możesz na przykład usłyszeć od teściowej, że jesteś wyrodną matką i dzieci w ramach zemsty oddadzą cię do domu starców – śmieje się Anna.

–  Wszyscy wokół (sąsiadki, ciocie itp.) będą cię straszyć i podjudzać. "A czy masz pewność, że panie dobrze opiekują się dziećmi?" "A czy maluchy nie chodzą tam z mokrymi pieluchami?", "Czy nikt na nie nie krzyczy?" "A czy czasem tam dziecka nie głodzą?"  Naprawdę trzeba być odpornym, by to znieść  – potwierdza Marta.

To niełatwe, ale staraj się tym nie przejmować, będzie ci łatwiej. Da się, naprawdę.

– Scena z mojej kamienicy: spotykam na korytarzu sąsiadkę, mówię jej, że lecę po córkę do żłobka. "A czy to nie za wcześnie?" – pyta. "Jak to za wcześnie? Jest 16.45, a żłobek jest czynny do 17!" – odpowiadam. Dopiero później zrozumiałam, że jej zdaniem moje dziecko jest za małe na żłobek – śmieje się Wiktoria. 


2. Pamiętaj: żłobek to nie przechowalnia!

Żłobek to fajne miejsce, w którym maluch jest pod opieką specjalistów,  spotyka inne maluchy i uczy się mnóstwa ważnych rzeczy. 

– Porozmawiaj z rodzicem, który posłał dziecko do żłobka i jest z tego zadowolony –  radzi Wiktoria. – Ja już wiem, że żłobek  jest super i nie ma się czego bać! Moja córka chodzi do niego już pół roku i jest zachwycona. My także. 

Dobre nastawienie rodzica to połowa sukcesu. 
– To nie dzieci, ale my, dorośli, boimy się żłobka. I tym strachem możemy je zarazić – mówi Anna.   – Dzieci są odważniejsze od nas. Dlatego nie okazuj strachu, podejdź do sprawy z uśmiechem. Dzięki temu dziecku maluchowi będzie łatwiej zaakceptować nowe miejsce. 


3.  Poszukaj takiego, który ci się spodoba

Nie wszystkie żłobki są takie same i nie wszystkie warto polecić. 

– Postaraj się, żeby twoje dziecko trafiło do żłobka, który ciebie jako rodzica przekonał  – radzi Wiktoria. –  Ja byłam w dwóch. Pierwszy mnie odstręczył, drugi zachwycił. O co chodziło w tym pierwszym?  Opiekunka powiedziała, że niestety dzieci często to właśnie w żłobku stawiają pierwsze kroki, a nie przy rodzicach. A więc co? Uważa, że  żłobek to przechowalnia i lepiej by było żebym siedziała z córką w domu? Ja tak nie uważam i w obecnym żłobku panie się cieszą, gdy Eliza przychodzi. Ona to czuje i też się cieszy.

– Ważne jest to, by znaleźć żłobek, w którym dziecko jest szanowane, traktowane podmiotowo, a nie jak przedmiot, gdzie szanuje się jego potrzeby i uczucia i odpowiednio się do niego zwraca – mówi Ewelina.

Przeczytaj: Dobry żłobek – wiemy jak go wybrać! 


4. Nie rób niczego na siłę

To, że żłobek jest fajnym miejscem, nie oznacza, że każde bez wyjątku dziecko będzie chodziło do niego z ochotą.

– Moja rada: nie nastawiaj się na nic. Ani na to, że  będzie źle, ani na to, że będzie super – mówi Marta. – Przy małych dzieciach wszystko jest możliwe, i to, że fantastycznie sobie poradzą, i to, że nie zaakceptują żłobka i ostatecznie dziecko trzeba będzie z niego zabrać. Po prostu nic na siłę. Nie zamartwiaj się na zapas. Pozwól, by wszystko się ułożyło w tę lub tamtą stronę.


5. Będziesz zaskoczona błyskawicznymi postępami dziecka...

– Szybko zaczniesz zauważać postępy, które robi twoje dziecko – mówi Anna. – Moja córeczka niemal od razu nauczyła się poprawnie trzymać kredki i nabrała większej wprawy w jedzeniu sztućcami. 

Córka Wiktorii  nauczyła się w żłobku komunikować, mówić "Am-am", kiedy chce jeść, "Aaaa", kiedy chce spać, "Ap-ap", kiedy chce na ręce. Trafiła tam, gdy miała rok.

– No i  dziecko nagle zaczyna śpiewać  piosenki, których rodzice nigdy/dawno przy nim nie puszczali – dodaje Paulina.

Polecamy także: Chcesz, by dziecko rozwijało się szybciej? Poślij je do żłobka


6. …i tym, jak szybko żłobek stanie się dla niego ważnym miejscem

– Przygotuj się na zgadywanki pod hasłem "O jaka zabawę teraz dziecku chodzi?", bo maluch chce się bawić w to, w co dziś bawił się w żłobku.  Jeśli jeszcze nie mówi, to duże wyzwanie – uprzedza Paulina. 
Zaskoczyło ją to, że dla jej dziecka metody wprowadzone przez "ciocie" są ważniejsze od tych wprowadzonych przez rodziców. 
– Ciocie górą! – mówi. – Jeśli masz dziecko w żłobku, będziesz  słuchała, co która "ciocia" powiedziała, która robiła kucyka, która kładła spać. 


7. Przygotuj się na infekcje

To prawda: dzieci w żłobku często chorują. Ale po pierwsze: kiedyś muszą przez to przejść (te, które nie chodzą do żłobka, zaczynają chorować w przedszkolu), a po drugie,  wcale nie musi być źle. 

– Mój syn od początku września nie opuścił ani jednego dnia z powodu choroby – mówi Natalia.

Nie wszyscy mają tyle szczęścia co Natalia i jej synek.
– Przez połowę czasu spędzonego w żłobku moja córka ma katar. Ale tylko pierwszym się przejęłam, bo jest wesoła i poza katarem nic jej nie jest.  Jakoś te maluszki muszą nabrać odporności – mówi Wiktoria.


8. Nie musisz kończyć karmienia piersią

Zwłaszcza, że dwie nowości naraz, czyli odstawienie od piersi + żłobek, to dla dziecka za dużo.

– Karmiłam w domu, przed wyjściem, a potem przez jakiś czas zaraz po odebraniu dziecka, jeszcze w szatni. Po pewnym czasie robiłam to już tylko w domu  – wspomina Natalia.


9. Zadbaj o odpowiednie ubranka

Odpowiednie czyli wcale nie te najładniejsze, a po prostu wygodne i łatwe w obsłudze.

– W żłobku dzieci uczą się same jeść, myć ręce, malować. Słowem: brudzą się – ostrzega Anna.

– O, ubranka to temat rzeka – dodaje Marta. –  Musi ich być dużo, muszą być wygodne i łatwe do zmieniania. Odpadają setki guziczków itp., bo panie muszą szybko i sprawnie dzieci przebierać. Warto też rzeczy podpisać. Ja na metkach wypisałam inicjały synka markerem.
– I jeszcze jedno – dodaje Marta. – W  żłobku jest zazwyczaj bardzo ciepło i lepiej dziecko ubrać lżej.


10. Współpracuj z paniami

Bardzo ważna jest komunikacja rodzic-opiekun. 

– Rodzice często oddają dziecko do żłobka i odbierają je bez żadnych pytań. Nie zawsze podają informacje, które mogą być istotne – mówi Monika – Bywa i tak, że informacje odnośnie złego zachowania dziecka bądź jego ewentualnych "dziwnych" zachowań czy opóźnień np. w rozwoju mowy odbierają jako przesadzone bądź złośliwe. A  przecież one mogą tylko pomóc! Na pewno nie zaszkodzą. 

Ważny jest także szacunek do opiekuna.
– Przecież panie spędzają z naszymi dziećmi bardzo dużo czasu i bardzo się z nimi zżywają. Okazują dziecku dużo ciepła i miłości – mówi Monika. –   Oskarżający ton, pretensje i złość lepiej  zastąpić szczerą, ale kulturalną rozmową. 

Warto też pamiętać, podkreśla Monika, że kiedy  rodzic jest informowany o chorobie dziecka,  nie jest to próba pozbycia się go ze żłobka. Chodzi o to, by infekcja się nie rozprzestrzeniała , a chory maluch mógł wrócić do domu, gdzie w takiej sytuacji  będzie mu lepiej. 
 
Podpowiadamy: Co wybrać? Żłobek czy nianię?


11. Uzbrój się w cierpliwość

– Maluchy nie potrafią werbalizować swoich emocji i nawet bardzo dobry, pełen pozytywnych wrażeń dzień, mogą odreagować źle – ostrzega Anna. –  Przez pierwsze 3 tygodnie mała po powrocie do domu przez godzinę płakała i krzyczała. Przytulaliśmy jej i pozwalaliśmy opaść emocjom.

Przeczytaj także: 4 rady jak ułatwić dziecku pierwsze dni w żłobku
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

mamakacperka
mamakacperka | 2016-10-31 22:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój syn zaczał uczęszczać do złobka kiedy miał 8mcy, teraz ma 11, nie żałuję i nie czuję się winna. Musiałam szybciej wrłócić do pracy, a robię to też dla niego żeby zapewnić mu byt. Nasłuchałam się oczywiście od babć,dziadków,cioci itd. Pamiętajcie, ze dzisiejsze żłobki to już nie te same miejsca co kiedyś. Mamy boją się że dziecko będzie całymi dniami płakać w łóżeczku z mokrym pampersem, brudne głodne i nikt się nim nie zajmie. Nic bardziej mylnego. Mieszkam w malym ciasnym mieszkaniu, moje dziecko w zlobku ma o wiele lepsze warunki żeby ropzwijać sie fizycznie. Placowka oferuje wiele zajęc, zabaw,młody już obcuje z innymi dziecmi zaadaptował sie niemal od razu. Jeszcze nigdy nie płakał kiedy go zanosilam. Polecam również nad wysłąniem dzieciaczka wczesniej do zlobka, starsze dzieci gorzej to znoszą.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?