Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

13 kłamstw potrzebnych mamie, by przetrwać!

| 09.12.2015, aktualizacja: 28.06.2016 | 28

Gdybym nie wierzyła w nie, gdybym ich sobie codziennie nie powtarzała, moje pierwsze lata z dziećmi na pewno byłyby dużo trudniejsze.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(6)
macierzyństwo
fot. Fotolia
To żadne wielkie kłamstwa – raczej tyci kłamstewska – za to pożytek z nich: ogromny!
Dzięki tym 13 zdaniom, jakie powtarzałam sobie prawie każdego dnia, udało mi się w jako takim spokoju (i zdrowiu psychicznym) przetrwać pierwsze lata macierzyństwa: nocne pobudki, ząbkowanie i wieczorne płacze.

Też je sobie powtarzasz?

1. Już niedługo zacznie przesypiać całe noce.

To pomaga nawet jeśli się okazuje, że to "niedługo" trwa bite 4 lata.

2. To tylko taki wiek!

Tak sobie powtarzałam i przy buncie 2-latka, i przy agresji 3-latka, i przy humorach 4-latka... Ostatnio z fochów 10-latka płynnie przeszłam w histerie nastolatka.

3. Wszystkie dzieci to przechodzą. 

Dobrze, że dopiero po zakończeniu ząbkowania mojej córki dowiedziałam się, że niektóre dzieci przechodzą ten okres NIEZAUWAŻALNIE.

4. Wszystkie matki tak mają.

Też czasem płaczą ze zmęczenia, też mają chwile, kiedy marzą o życiu bez dziecka. Dziś wiem, że nie wszystkie mamy tak mają. Ale dalej wierzę, że nie jestem sama.

5. Dziś położę je wcześniej.

A ono grzecznie i posłusznie zamknie oczy i po 5 minutach zaśnie. 

6. Paluszki rybne są z ryby.

Jeśli macie na ten temat inne wiadomości, błagam, nie dzielcie się nimi ze mną.

7. Poleżę z nim tylko chwilę...

...i na pewno, na pewno tym razem z nim nie zasnę.

8. Drugie się wychowuje łatwiej.

Wyobrażałam sobie, jak to się dwoje dzieci ładnie ze sobą bawi, jak się sobą nawzajem zajmują, jak jedno drugie uczy pożytecznych rzeczy. Wyrywanie sobie lalek? Bicie się po głowie? W życiu!

9. Odpocznę, gdy zaśnie

Bo przecież wcale nie będę miała wtedy prania do poskładania, naczyń do umycia, rachunków po popłacenia, męża do pokłócenia się...

10. Zajmę się tym, gdy ono usiądzie z zabawkami.

Bo przecież dzieci, gdy już się zajmą zabawkami, to w ogóle nie potrzebują mamy do tego by patrzyła, biła brawo albo pilnowała, czy nikomu nie przychodzi do głowy włożyć sobie klocek do nosa.

11. Wszystko idzie zgodnie z planem.

Ze wszystkich macierzyńskich kłamstw – to chyba jest największe. 

12. Jutro wszystko pójdzie zgodnie z planem.

A jednak nie – to chyba jest jeszcze większe.

13. W weekend tata zajmie się dziećmi. 

Oczywiście. Pod warunkiem, że w piątek wieczorem nie dostanie gorączki. 
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (28)
avatar

jjj
jjj | 2016-11-20 12:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

proszę, proszę ja liczę na 1 niech to będzie niedługo (mały 4 miesiące)

Odpowiedz

Ewelina
Ewelina | 2016-11-19 10:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ale zobaczcie... żyjemy dzięki kłamstewkom :D

Odpowiedz

andraste
andraste | 2016-10-01 17:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ojojo moje to często :1, 7 ,10,13. A te grzeszki :)

Odpowiedz

pahero
pahero | 2016-04-07 09:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

to jest tak prawdziwe, że aż się praawie popłakałam ze śmiechu :))))

Odpowiedz

Marta
Marta | 2016-03-10 12:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Cudne! Mam dwoje dzieci i naprawdę młodsze się uczy od starszego. Syn, kiedy miał cztery lata, nie potrafił jak młodsza siostra wymienić dni tygodnia czy nazw miesięcy, albo liczyć do 50. A jak się kłócą ze sobą i drą o zabawki (terytorium, władzę), tłumaczę sobie, że muszą się dotrzeć. I nie wnikam, czy tak mówią mądrzy psychologowie dziecięcy ...;-)

Odpowiedz

Ewa
Ewa | 2016-02-06 11:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ha ha ha :D Nie wiedziałam, że potrafię tak samą siebie okłamywać... Jak widać dobrze mi to szło, skoro dopiero autorka tego tekstu umiała mi to w ten sposób uświadomić! Gratuluję :D I dziękuję :)

Odpowiedz

Natalia
Natalia | 2016-02-05 21:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To sie pośmiałam. Jakie to prawdziwe. Po cięzkim dniu z dwójką dzieci przeczytałam ten tekst , gdy ju,z wreszcie dzieci zasnęły (czyli ok godz 21.30) i od razu zrobiło mi sie lepiej:) Dziękuję

Odpowiedz

mamamai
mamamai | 2015-12-15 21:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie chcę się chwalić, ale mam wyjątkowe dziecko. Moja córeczka gdy skończyła 5 m-cy śpi od 18/19:00 do 8/9:00 rano i w ciągu dnia jeszcze 2 lub 3 godziny! Jestem wypoczęta mimo iż pracuję zawodowo na pełen etat. Jednak zdarzają się małe perełki :)

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

kas
kas | mamamai | 2015-12-18 19:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A jest/była na cycu?
Ile córeczka teraz ma?

Odpowiedz

Lina
Lina | mamamai | 2015-12-18 21:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja od 3 miesiąca przesypia 12 godzin w nocy ;) no i w dzień też jeszcze około 3-4 :) ale o takich rzeczach nie powinno się pisać :P

Odpowiedz

Daria
Daria | mamamai | 2016-02-08 10:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie mow hop :) oczywiscie zycze jak najlepiej , ale z doswiadczenia wiem ze zycie jest przewrotne :) moje dziecko do roku spalo od 19 do 8-9 rano. Przez pol roku nie wstala ani razu w nocy ! A teraz. ...? :D nie spi po 2 h w nocy bo chce sie bawic :). I ma 2 lata.

Odpowiedz

Anita
Anita | mamamai | 2016-02-09 15:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Młoda też tak miała... A potem przyszło zabkowanie i wszystko w... No w kieszeń można wsadzić :p do tego przyplątał się szpital i z dziecka śpiącego po 10h zrobił się mamincycek, który ciągiem prześpi max 4h i pół nocy spędza w naszym łóżku. Ale trzymam kciuki, by scenariusz się nie powtorzył

Odpowiedz

pahero
pahero | mamamai | 2016-04-07 09:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

tego nie musiałaś nam mówić :P

Odpowiedz

Mm
Mm | mamamai | 2016-05-18 23:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Faktycznie...Nie chcesz ...

Odpowiedz

Zuzana
Zuzana | 2015-12-14 19:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Trafna obserwacja wprost z życia. Brawo dla autorki! Teraz sobie uświadomiłam jaka ze mnie klamczucha!

Odpowiedz

pauand2600
pauand2600 | 2015-12-11 23:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Na szczęście nie wszystkie tak mamy. Mój syn ma 8msc i śpi od 21 do 7.30 od momentu jak skończył 3 tygodnie. Zasypia sam w swoim łóżeczku, nie śpi ze mną i nie budzi się w nocy. Więc jak jestem wyspana to i cierpliwa. Bo snu w ciągu dnia nie uznaje i czasmi jest marudny. Moim największym kłamstwem jest pkt. 9.(jak widać) :)

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

mmm
mmm | pauand2600 | 2015-12-12 02:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

czekaj, czekaj :) miałam tak samo, ale potem, jak córcia zaczęła być już bardziej świadoma, miała może z roczek przestała sama zasypiać i przez 2 lata spała z nami. Nic w tym nie byłoby złego, gdyby nie budziła się dosłownie co godzinę i nie wołała o wodę. Byłam wykończona: jeszcze nie zdążyłam zasnąć, jak trzeba było się przebudzić.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?