Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

20 rzeczy, których ci nikt nie powie o ciąży, porodzie i macierzyństwie

| 16.04.2015, aktualizacja: 11.09.2015 | 10

Słyszałaś już, że w ciąży będziesz miała zgagę, o bólu porodowym wiesz więcej, niż byś chciała, mówiono ci także, że widok małych, różowych stópek stopi twoje serce nawet o czwartej nad ranem. A czego nikt ci nie powiedział?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
mama, dziecko, sen
fot. fotolia
Ciąża, poród i bycie mamą to coś, czego nie da się porównać z niczym innym. Niezależnie od tego, jak będziesz przygotowana, i tak czeka cię wiele niespodzianek.


1. Na początku ciąży możesz się czuć, jakbyś trzymała w ustach drobniaki

Za metaliczny posmak, jeden z wczesnych objawów ciąży, odpowiadają hormony, które zafundują ci także wiele innych atrakcji. Jakich? Trudno powiedzieć, bo każda kobieta przeżywa ciążę inaczej. Jedno jest pewne: nie raz i nie dwa będziesz zaskoczona.

– Myślałam, że wiem, co mnie czeka. Urośnie mi brzuch, spuchną kostki… Nie wiedziałam jednak, że będę się ślinić jak niemowlę, a mój dekolt będzie wyglądał jak u osiemnastowiecznej hrabiny (cały był upstrzony błękitnymi żyłkami). Szybciej rosły mi włosy i paznokcie, miałam czerwone dłonie, zmienił mi się rozmiar buta, a skóra na brzuchu swędziała mnie tak, jakby oblazły mnie mrówki. No i ten węch! Gdyby nie to, że ciągle było mi niedobrze, mogłabym pracować na lotnisku zamiast labradora – śmieje się Iwona.

Przeczytaj także: Ciążowe niespodzianki


2. Podczas ciąży możesz zostać demonem seksu

– Miałam przeogromną ochotę na seks, w zasadzie nie myślałam o niczym innym. Mój partner był zachwycony, lekarz nie widział przeciwwskazań, więc… No sami wiecie – wspomina ze śmiechem Agnieszka.

Wiele kobiet (choć nie wszystkie, bo tu nie ma żadnych reguł) czuje podczas ciąży to samo, co ona. To dlatego, że hormony powodują intensywniejsze przekrwienie narządów płciowych. No i nie trzeba bać się wpadki.

3. Podczas ciąży możesz mieć niesamowite sny

– Pod koniec ciąży moje sny były bardzo wyraziste, a po przebudzeniu pamiętałam je w najdrobniejszych szczegółach, co wcześniej mi się nie zdarzało – wspomina Ewa. Dlaczego tak się dzieje? No cóż, przyszłe mamy zapamiętują sny, bo budzą się w ich trakcie (np. na siusiu).

Zobacz też: Sen o ciąży

4. Podczas ciąży możesz stać się trochę (albo nawet więcej niż trochę) dziwna

– Spodziewałam się huśtawki nastrojów, ale nie miałam pojęcia, że będzie aż taka!
– wspomina Iwona.
Ela płakała na reklamach. Wzruszało ją absolutnie wszystko, zupełnie jakby miała na wierzchu wszystkie nerwy.
Beata nie mogła się na niczym skupić. Zrobiła też awanturę w sklepie, choć jest z natury raczej łagodna.
Olę dopadła depresja. – O depresji poporodowej słyszałam, ale żeby mieć ją w ciąży? A jednak… – mówi i przyznaje, że lekko nie było.

5. Przyszły tata może mieć mdłości i zachcianki

A także huśtawki nastrojów, skurcze i bóle krzyża. Może nawet powiększyć mu się brzuch! Naukowcy nazywają to zespołem couvade (od francuskiego „couver”, tzn. wysiadywać). Prawdopodobnie ma to związek z dużym zaangażowaniem w ciążę partnerki, jednak nie dotyczy wszystkich przyszłych tatusiów.

6. Błyskawiczny poród wcale nie jest fajny

Nikomu nie życzymy zbyt długiego porodu, jednak gdy wszystko dzieje się zbyt szybko, robi się bardzo nerwowo.

– Rodziłam w sukience i grubym swetrze. Położne zdążyły mi tylko zdjąć rajstopy. W windzie podczas jazdy na porodówkę lekarz trzymał główkę mojej córeczki: była już na zewnątrz – opowiada Laryssa. Wszystko skończyło się dobrze, ale sytuacja była groźna. Nawet lekarz był blady jak ściana.

7. Poród może być jak orgazm

Przekonuje o tym Debra Pascali-Bonaro, autorka filmu „Orgasimic birth” („Poród w ekstazie”). Kobiety, które w nim występują, rodzą w fizycznym i duchowym uniesieniu, a ich krzyk kojarzy się raczej z sypialnią niż z salą porodową.

Skąd takie doznania? M.in. stąd, że w trakcie porodu organizm kobiety wydziela te same hormony, co podczas stosunku seksualnego, i stymulowane są te same rejony ciała.

Choć życzymy tego każdej rodzącej, to jednak warto pamiętać o tym, że poród najczęściej jest... krwawą jatką.

Przeczytaj także: "Poród w ekstazie" - jak przeżyć orgazm podczas porodu

8.  Noworodki są okropnie brzydkie

Pomarszczona, czerwona skóra, maź, która pokrywa ciało dziecka, sińce i wybroczyny, zapuchnięte oczy, niesymetryczna główka, spłaszczony nosek – noworodek wygląda jak bokser po przejściach. Dwie dobre wiadomości. Pierwsza: prawdopodobnie dla ciebie i tak będzie najpiękniejszy na świecie. Druga: maleństwo bardzo szybko stanie się śliczne jak bobasy z reklam.

Polecamy: Wygląd noworodka

9.  Miłość do dziecka to coś, czego nie da się sobie wyobrazić

Oto, co pisze Marta, autorka bloga „Mama na wariackich papierach”: „Żadna szkoła rodzenia nie przygotuje na euforię związaną z pierwszym spojrzeniem na dziecko po urodzeniu. Na ciepło, gdy maleńka rączka obejmuje pierś podczas karmienia. Na radość z każdego uśmiechu i wybuchu niepohamowanego rechotu, gdy dziecko zobaczy kurczaczka. Na dumę z każdego postępu (chwytania, siadania, raczkowania, pierwszych kroczków). Na ogrom miłości, której się nie zna, dopóki nie ma się dziecka”. I tak to właśnie jest – nie da się sobie tego wyobrazić.

10.  Nie wszystkie mamy kochają swoje dziecko od chwili narodzin

Jeśli na widok malca nie zaleje cię fala szczęścia, nie wiń się za to ani nie bój się, że coś jest z tobą nie tak. Brak entuzjazmu w tym momencie nie ma wpływu na twoją więź z nowo narodzonym maleństwem. Pokochasz je bardziej niż siebie samą! Czasem to trochę trwa, zwłaszcza jeśli mama nie ma pomocy.

– Tuż po porodzie nie wiedziałam, czy dziecko na pewno jest największym szczęściem, jakie mnie spotkało, czy ta mała istota to na pewno cały mój świat. Jeszcze było za wcześnie, żebym to sobie uświadomiła. Wtedy były tylko obowiązki i myśl, żeby jakoś przetrwać – wspomina Katarzyna.

Przeczytaj: Rozmowa o depresji poporodowej

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (10)
avatar

kiki
kiki | 2016-01-30 20:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja do dzisiaj boję się każdej wizyty u lekarza :). Moje słonko ma już dwa lata a nadal jak tylko wejdziemy do poczekalni to już zaczyna się histeria... I nie pomaga tłumaczenie, że pani doktor tylko zbada.
Jakiś czas temu, nawet usłyszałam od lekarki, że inne dzieci nie płaczą...
No cóż, inne to inne, a moje to moje :).

Odpowiedz

pilawa84
pilawa84 | 2015-12-13 21:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja się bałam że się nie obudzę jak Mała zapłacze a na początku się budziłam nawet gdy zmieniała pozycję w czasie snu.

Odpowiedz

Diana
Diana | 2015-12-13 18:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie dziadkowie dziecka, z mojej i z męża strony, mówili mi jak mam wychowywać dziecko, co jest dla niego dobre, a co złe i wychodziło, że jestem złą mamą, że zle dbam o syna, oczywiście gdybym brała ich uwagi pod uwagę :P na szczęście mam inny charakter i mówiłam, a czasami muszę im przypominać i mówię dalej np. "przyzwyczaicie się", "dla swego (mnie lub męża) też nakładaliście ochraniacze/ słuchawki/ kask?", "nie trzeba mu rajstop/ bluzy jest wystarczająco ciepło w domu, nic mu nie będzie". Kto jak nie matka, wie lepiej czego jej dziecko potrzebuje i jak zadbać o bezpieczeństwo? Poroniłam 3 razy i nasz syn jest na prawdę wyczekany, bałam się każdego dnia ciąży, że nie przeżyje (ciąża była zagrożona) i bałam się też w trakcie porodu (cesarskiego cięcia), bo było robione dla dobra dziecka, lekarze uznali, że lepiej je przeprowadzić, bo i tak już straciłam 3 dzieci, i jak ktoś mi sugeruje, że jestem niewystarczająco dobrą mamą, czy to rodzina, czy przechodzien na ulicy (bo i tak się zdarzało), to z uśmiechem (bo nerwów tracić nie będę) daję do zrozumienia, że wiem lepiej, co jest dobre dla mego dziecka, a ten ktoś ma to zaakceptować, bo ja stosować się nie będę do "cudzej" opinii. Pozdrawiam wszystkie mamy :)

Odpowiedz

Ania86
Ania86 | 2015-05-05 22:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja po porodzie kompletnie na rok straciłam ochotę na sex

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

lolita
lolita | Ania86 | 2015-12-13 21:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

miałam tak samo. 9 miesięcy nie było mowy o niczym po porodzie...

Odpowiedz

załamana
załamana | 2015-04-18 18:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja byłam przygotowana na falę miłości, wyczekiwałam na dziecko, staraliśmy się o nie długo a teraz... nie czuję tego, oddaję moje trzymiesięczne dziecko dziadkom kiedy się da, raz nawet na 5 dni i nie zatęskniłam ani trochę... wstydzę się tego uczucia, kocham ją nad życie ale czuję się bezpieczniej jak opiekuje się nią ktoś inny, któraś z was tak miała? Okropnie się czuje ...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

zaczytana_milka
zaczytana_milka | załamana | 2015-04-18 23:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja swoją małą zaczęłam kochać i opiekować się z przyjemnością dopiero jak skończyła ok. rok i trzy miesiące. Wcześniej opieka nad nią była dla mnie nieprzyjemnym i najgorszym obowiązkiem jaki mógł istnieć, a o miłości w ogóle nie było mowy. Może Tobie też to z czasem minie

Odpowiedz

marina
marina | załamana | 2015-04-19 20:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też z mężem chętnie podrzucamy naszą 10-miesięczną córę do teściów na noc. Ładujemy w ten sposób akumulatory (mała nadal budzi się 2-3 razy w nocy). Pierwszy raz zostawiliśmy gdy miała chyba 2 miesiące. Moja teściowa ma wyjątkowe podejście do dzieci, podziwiam ją:). Pocieszam się, że gdy sama wychowam dwójkę też będę czuła się pewniej. Nie panikuj zatem:)

Odpowiedz

esme
esme | 2015-04-18 09:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wiem, jak to zabrzmi, ale jeżeli decydować sie na nie zostanie mamą, to z pozytywnych powodów, bo np. kocham podróże, kocham swój styl zycia, kocham niezalezność, a nie z powodu "boję się", "mam obawy", "nie jestem pewna", bo taka decyzja na pewno nie uszczęśliwi

Odpowiedz

zadumana
zadumana | 2015-04-18 09:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bardzo dobry artykuł... Hm... Ja chce mieć dziecko, ale ciągle gdzieś z tyłu głowy mam taką myśl, że nie dam rady kochać tak jakbym chciała i że w ogóle nie poradze sobie... Dodam, ze byłam niania, dobrą niania i to nie raz, ale myśl o własnym dziecku jest niepewna..

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?