Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

„Myślałam, że nie mogłam się wypróżnić. A tu dziecko mi wpadło do wiaderka!"

| aktualizacja: 23.02.2017 | 20

Czy w XXI wieku taka sytuacja w Polsce jest możliwa? Okazuje się, że tak. 29-latka spod Radomia nie wiedziała, że jest w ciąży. Myślała, że nie może się wypróżnić. Dziecko wypadło z dróg rodnych do wiaderka na mocz i kał!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(10)
kobieta-urodzila-do-wiaderka
fot. screen TVN/Uwaga TVN
Jak podaje TVN24.pl za programem „Uwaga TVN”, 29-letnia Magda (na zdjęciu powyżej) ze wsi pod Radomiem poczuła parcie w dolnej części brzucha, myślała, że to pęcherz, ale nie mogła się wypróżnić. Wezwano pogotowie. Lekarz zostawił sprzęt do wykonania lewatywy i odjechał. Z relacji ojca i brata kobiety wynika, że w obecności rodziny, ku swojemu i innych zaskoczeniu, urodziła dziecko. W domu była jeszcze matka rodzącej. Magda urodziła dziewczynkę (ważącą 3 200 g) do wiaderka przeznaczonego na nieczystości.

Pogotowie przyjeżdżało dwa razy

Wcześniej do kobiety w  związku z niemożnością wypróżnienia i bólem brzucha wezwano pogotowie, ale nikt z ratowników nie zauważył, że kobieta spodziewa się dziecka. Pacjentkę zbadano stetoskopem – jak wyjaśnia rzeczniczka radomskiego szpitala -  i zostawiono, bo odmówiła przewiezienia do szpitala. Pytana odpowiadała, że nie jest w ciąży. Zalecono zrobić lewatywę i – co ciekawe – zostawiono sprzęt do jej wykonania. Potem ambulans odjechał.

Noworodka wystawiono w wiaderku na mróz, żeby nie śmierdziało

To jednak nie koniec tej całej historii. 29-letnia Magda nie wiedziała, że jest w ciąży myślała, że po prostu przytyła. Nie czuła ruchów dziecka, nie miała nudności, przez 9 miesięcy czuła się bardzo dobrze. Właśnie wybierała się do lekarza, bo od dawna nie miała miesiączki. Nie pamięta kto przeciął pępowinę - jak mówi była w szoku. Po porodzie zaczęła krwawić, dlatego po raz drugi już wezwano karetkę pogotowia. Gdy ratownicy pogotowia przybyli na miejsce w wiaderku wyniesionym do sieni znaleźli noworodka. Po reanimacji maleństwo cudem udało się odratować. Matkę i dziecko przewieziono do szpitala. Z relacji rodziny wynika, że noworodek został wystawiony do sieni prawdopodobnie, żeby „nie śmierdziało”.

Magda wie kto jest ojcem dziecka

Ojciec dziecka opowiada, że myślał, że jest bezpłodny, bo kiedyś został porażony prądem. Myślał też, że nieregularne stosowanie prezerwatyw wystarczy, żeby się zabezpieczyć przed ciążą. Magda ma orzeczenie o lekkim upośledzeniu. Rodzina – co, można stwierdzić na pierwszy rzut oka – wymaga pomocy opieki społecznej. Urzędnicy jednak bronią się mówiąc, iż rodzina „wyszła z systemu”. Nie jest objęta opieką społeczną od 2015 roku. Nigdy nie było tam przemocy fizycznej, ani alkoholizmu, ale można mówić w ich przypadku o niezaradności życiowej i „nieumiejętności gospodarowania finansami”. Rodzina owszem pobiera rodzinne świadczenia opiekuńcze, ale to jest „inny system” bez tzw. bezpośredniej współpracy z rodziną.

Kto tu zawinił? Polski system opieki społecznej

Naszym zdaniem system opieki społecznej zawiódł po raz kolejny i to na całej linii. Nie działa sprawnie, skoro rodzina taka jak ta, która ewidentnie potrzebuje pomocy, jest pozostawiona sama sobie i musiało dojść aż do tak dramatycznych wydarzeń. Przecież nie tylko sprawy materialne się liczą, a gdzie edukacja i wsparcie w innych sferach życia, zwłaszcza w przypadku osób, które są lekko upośledzone i niezaradne życiowo?

W reportażu „Uwagi TVN” wyraźnie widać, że rodzina mieszka w złych warunkach higienicznych i jest tam po prostu bieda aż piszczy. Czy we wsi i w gminie nikt nie mógł im pomóc? Ile jeszcze takich rodzin jest w Polsce? Pojawia się też pytanie dlaczego ratownicy z pogotowia zostawili sprzęt do wykonania lewatywy w domu i nikt nie zauważył, że kobieta jest w ciąży? To jest w trakcie wyjaśniania.

Babcia w więzieniu, ojciec i brat z zarzutami

Najbardziej nam szkoda tego maleństwa… Niczemu nie jest winne i nie prosiło się na ten świat.
Noworodek trafił na razie do rodziny zastępczej. Jak utrzymuje Magda nikt z nią nie rozmawiał na temat przyszłości dziewczynki. Ale dodaje, że chciałaby ją wychować. Ojciec dziecka również utrzymuje, że przyjąłby kobietę z dzieckiem, ale pod warunkiem, że to jego dziecko… Magda tak o tym mówi: „Mój partner jest na to gotowy, żeby wychować dziecko więc ja też”.
Sprawę bada radomska prokuratura. Babci nowo narodzonej dziewczynki postawiono zarzut usiłowania zabójstwa i aresztowano na 3 miesiące. Ojciec i brat Magdy mają zarzuty nieudzielenia pomocy – są podejrzanymi w tej sprawie.

Źródło: TVN24.pl, Uwaga TVN

Przeczytaj też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (20)
avatar

..
.. | 2017-03-03 11:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A gdzie był wcześniej TVN?? Dlaczego nie interweniują wcześniej, tylko żerują później na tragedii i mieszają z błotem pomoc społeczną??

Odpowiedz

Pppp
Pppp | 2017-03-02 20:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Masakra aż ręce opadają. ..szkoda maleństwa niestety są ludzie i ludziska

Odpowiedz

Niuunia
Niuunia | 2017-03-02 16:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ogladalam reportaż w TVNie. Rodzina to istna patologia, jak kobieta mogla nie wiedziec ze jest w ciąży???? Nie miala okresu przez 9miesiecy i nic z tym nie robiła? To juz daje do myslenia, a poza tym czemu inni członkowie rodziny nie wyjeli noworodka z wiadra? Widzialam w, tv ich warunki mieszkaniowe, Idtna porazka, syf i ubóstwo.Oby to maleństwo tam nie trafiło spowrotem.... Bo najbardziej szkoda bedzie tego biednego dziecka....

Odpowiedz

Gość
Gość | 2017-03-01 22:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tak a teraz niech pomoc społeczna pójdzie do nich i posprząta bo oni nie wiedzą jak to zrobić bo ciemnogrod
Żeby w 21 wieku edukować ludzi co do sprzata to się w głowie nie mieści

Odpowiedz

m
m | 2017-03-01 17:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie wszyscy lubią dzieci!

Odpowiedz

Jaka
Jaka | 2017-02-28 19:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja oglądałam ten reportaż w TVN. Mogę stwierdzić jedynie, że i brat, jak i ojciec też powinni mieć orzeczenie o niepełnosprawności . Ta dziewczyna nawet nie miała pojęcia co się stało. I o brudzie w domu nie wspomnę. Mam nadzieję że żaden sąd nie odda tam tego maleństwa.

Odpowiedz

Ehhh
Ehhh | 2017-02-28 15:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Chcieli by dziecko zmarlo i tyle....

Odpowiedz

Ciekawa sytuacja
Ciekawa sytuacja | 2017-02-27 14:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja rozumiem że kobieta jest częściowo upośledzona i mogla w momencie urodzenia dziecka nie myslec racjonalnie, ale skoro byli tam inni członkowie rodziny dlaczego nie wyjeli tego maleństwa z wiaderka? Nie można mieć pretensji do lekarza karetki, chcial zabrac kobietę do szpitala, ale skoro ta nie chciała to co mial zrobic? Z tekstu wynika ze rodzina jest poniekad patologiczna i to wlasnie w ich domu powinno sie szukac przyczyny tego problemu. Ja nie oceniam tej kobiety bo znam ja jedynie z tego artykulu, ale moze dla dziecka lepiej ze jest w rodzinie zastepczej... Ciekawe jak dalej potocza sie ich losy...

Odpowiedz

dramat jakiś....
dramat jakiś.... | 2017-02-26 10:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

co za ciemnogród. lepiej dla dziecka żeby wychowywało się w takiej rodzinie.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Jusi
Jusi | dramat jakiś.... | 2017-03-01 14:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim zdaniem większym ciemnogrodem jest ratownik medyczny, który jako człowiek wykształcony, powinien zbadać brzuch pacjentki a nie odsłuchać stetoskopem i dać zestaw do lewatywy. Na pewno się zorientował że jest upośledzona. O ciążę spytał a o miesiączkę??
Opieka społeczna to powinna przyznać osobę do pomocy w domu, są przecież instytucje, które prowadzą terapie zajęciowe dla dorosłych osób opóźnionych.
Nie każdy musi być wykształcony, znać się na wszystkim, od tego są instytucje żeby pomagać takim ludziom. Pamiętajmy że na wsi urodzenie dziecka niepełnosprawnego nadal jest tematem tabu więc po to są ośrodki pomocy!!!

Odpowiedz

aga
aga | 2017-02-26 08:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A teraz ktoś adoptuje to dziecko jako zdrowe z normalnej rodziny, a potem będzie się zastanawiać dlaczego ma ono problem w funkcjonowaniu w społeczeństwie.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?