Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Żałuję, że tego nie wiedziałam przed porodem!

| 30.09.2013, aktualizacja: 12.05.2016 | 5
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(6)
czego nie wiedziałam przed porodem
fot. Fotolia
Wiedziałam, że poród będzie bolał, że po nim czeka mnie połóg i że ani się obejrzę, a dzieci urosną. Ale o niektórych rzeczach nie wiedziałam – a szkoda.

Nie chcesz, aby świat po porodzie cię zaskoczył? Sprawdź, na jakie nowiny warto się przygotować.

1. Bobas rozczula, ale i denerwuje

Przed porodem znałam tylko połowę prawdy. Tę oficjalną, że niemowlę to słodko pachnący tobołek (kiedy śpi). Po porodzie przekonałam się, że ten słodki tobołek umie nie tylko spać, ale też wrzeszczeć przez dwie godziny bez przerwy. I nie pomaga mu wtedy ani noszenie, ani kołysanie, ani ssanie. W takich chwilach rodzi się pokusa, aby krzyknąć, albo nawet potrząsnąć z bezsilności i złości tym wrzeszczącym tobołkiem… Według mnie w szkołach rodzenia powinniśmy się uczyć właśnie radzenia sobie z takimi sytuacjami, a nie trwonić czas na ćwiczenia oddechowe, które i tak jeszcze raz pokaże nam położna już na porodówce (zobacz: Co robić, gdy dziecko cię złości).

2. Gdy rodzi się dziecko – seks umiera (na długo)

Ta zależność jest znana prawie wszystkim mamom i przynajmniej połowie młodych ojców – mimo, że i o niej nie mówią w szkołach rodzenia. Ciekawe zresztą, czemu nie mówią, bo przecież warto byłoby chyba powiedzieć przyszłym mamom: „Nie śpieszcie się z powrotem do aktywności seksualnej. Nie porównujcie z innymi parami. Nie róbcie nic na siłę. Poczekajcie – popęd seksualny wróci, gdy do normy wrócą hormony”. U każdej mamy wygląda to inaczej: czasem już dwa miesiące po porodzie wracają siły i ochota, czasem trzeba na to poczekać do zakończenia karmienia piersią, a czasem jeszcze nawet do pół roku po odstawieniu dziecka od piersi. Dopiero po tym czasie możemy zacząć się martwić, czy wszystko z nami jest ok: brak ochoty na seks, utrzymujący się pół roku po zakończeniu karmienia piersią, może świadczyć o problemach z gospodarką hormonalną.

Warto pamiętać też, że – jak przekonuje seksuolożka dr Alicja Długołęcka: „Seks po urodzeniu dziecka niewątpliwie się zmieni. To zresztą zrozumiałe: mamy do czynienia z zupełnie innym układem, inną sytuacją psychologiczną. Bezpośrednio po porodzie inne hormony działają na kobietę. Nie jest wówczas nastawiona na ekstatyczne przeżycia seksualne, ale raczej na bliskość i czułe pieszczoty” (czytaj całą rozmowę z dr Długołęcką o seksie po porodzie).

3. Kremy na rozstępy nie działają

Ileż ja się ich nawcierałam! Każdego wieczoru w ostatnim trymestrze mojej pierwszej ciąży wmasowywałam w skórę tony przeciwrozstępowych preparatów. Po każdym prysznicu, przed każdą kąpielą, między posiłkami – i co? Ano tylko to, że przekonałam się, iż nawet superdrogie preparaty zapobiegające rozstępom nie zwyciężą z moimi genami. Ciąża bez rozstępów jest możliwa, ale jednak same kremy nie wystarczą. U mnie pierwsze czerwone kreski pojawiły się już przed porodem, ale co ciekawe – najwięcej rozstępów pojawiło się już po narodzinach mojej starszej córki (zdaniem dermatologów nie tylko przybieranie na wadze, ale też szybkie zrzucanie kilogramów może prowadzić do rozstępów).

4. W połogu spada nam IQ

Pierwsze oznaki czasowego otępienia pojawiły się mniej więcej dwa tygodnie po porodzie. Rano nie umiałam sobie przypomnieć, co robiłam wieczorem. W sobotę nie pamiętałam, co się działo w czwartek. Gdy moja teściowa tydzień po moim porodzie, zapytała mnie, co chcę na obiad, wbiłam w nią bezmyślnie wzrok, gorączkowo szukając w głowie odpowiedzi na pytanie, jak nazwa się ta potrawa z długim makaronem i pomidorowym sosem.  Zmęczenie, powiecie? Ja teraz też tak powiem, ale wtedy czułam się po prostu głupia.

Na szczęście mniej więcej pół roku po porodzie, połączenia nerwowe w moim mózgu znów zaczęły jako tako działać. Najbardziej jednak żal mi tych wszystkich zabawnych, wzruszających chwil z samego początku macierzyństwa, które obiecywałam sobie, że zapamiętam do końca życia – i których oczywiście nie zapamiętałam. Gdybym mogła cofnąć czas, to zapisywałabym każdy drobiazg.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

Vic
Vic | 2015-12-15 16:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak ktoś jest nastawiony na własny wygląd,zawsze bedzie zalowal,wcale sie nie dziwię.

Odpowiedz

bonie
bonie | 2013-11-30 21:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Owszem, macierzyństwo to nie jest bułka z masłem, ale nikt nigdy nie mówił, że będzie różowo. Decydując się na dziecko, musimy być przede wszystkim gotowe na zmiany jakie zajdą - przede wszystkim w nas samych, ale także w naszym związku, w naszej rodzinie i w innych relacjach. Warto przygotować się na niektóre rzeczy - pogadać z innymi kobietami o ich odczuciach i doświadczeniach, wejść na fora internetowe, poczytać książki w tej tematyce, itp. Narzekanie na dany stan rzeczy to nie rozwiązanie, bo po pierwsze - to nic nie zmieni, a po drugie - czasu cofnąć się nie da. Lepiej pomyśleć jak zaradzić pewnym emocjom, jak je rozładować, jak sobie pomóc chociażby w sprawach seksu czy wyglądu własnego ciała. Co do głupoty w połogu - to troszkę przesadzone... :)

Odpowiedz

KN
KN | 2013-11-11 11:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zależy od nastawienia dużo, ja się zawsze nastawiam na tzw. "masakre", na poród, na kolki, na nieprzespane noc itd itp. Okazało się, że nie taki diabeł straszny, a druga ciąża zaskoczyła jeszcze mniejszym hardcorem np 2,5 godzinny poród, a rozstępów i to dosłownie kilku w niewidocznych miejscach dostałam dopiero po 2 porodzie kiedy to więcej zaraz po ze mnie spadło niż przybrałam przez cały okres ciąży. Rozstępy nie robią się od tycia samego tylko od tycia i szybkiego schudnięcia najczęściej. Niestety jak nastawiamy się na słodko-sielankowe życie z maluchem to możemy mieć twarde lądowanie, przykład ze starszą córką nastawiłam się na co najmniej rok pobudek nocnych, a okazało się, że po 2 m-cach przesypiała całe nocki czyt. 12 h ciurkiem, gdybym nastawiła się, że dziecko za kilka dni po porodzie będzie spało co najmniej 8 h w nocy to bym miała zderzenie z rzeczywistością, tak zostałam mile zaskoczona. A wybaczcie połóg nie trwa rok tylko 6 tyg i wszystko wraca do normy również w sprawach łóżkowych a nawet lepiej :D

Odpowiedz

aza
aza | 2013-11-07 01:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

jak ja "uwielbiam" ludzi ciągle czegoś żałujących, ciągle chcących cofać czas.. w tym momencie też coś tracisz... może właśnie dlatego że marnujesz ten właśnie czas na żałowanie czegoś z przeszłości i użalanie się nad sobą... nie ma ludzi idealnych i każdemu coś umyka, a szkoły rodzenia nie są w stanie poweiedzieć i nauczyć w 100% wszystkiego. dziś mamy też internet gdzie jest masa wiedzy, wystarczy chcieć się dokształcić na własną rękę i żyć tym co jest dziś, a nie było... przeżywać każdy dzień tu i teraz a nie siedzieć w przeszłości i marnować dzisiaj, za kilka lat znowu bedziesz kobieto jęczeć że coś ci umknęło to właśnie jest dzis...

Odpowiedz

mama ktosia
mama ktosia | 2013-11-06 13:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się z pierwszymi dwoma punktami, choć nie do końca. Uważam,że bardzo dużo zależy od wsparcia, które otrzymujemy od partnera zarówno w 1 jak i 2 kwestii. Kochający, stęskniony ojciec zajmie się maluchem po powrocie z pracy choćby godzinkę lub dwie by mama mogła się zdrzemnąć(wszak wstaje w nocy karmić malucha) posłuchać muzyki, poczytać gazetę, pobuszować w necie lub pogapić się w sufit i nie musieć ciągle zabawiać szkraba. Kwestia 2: po porodzie ciało kobiety jest dość hmmm zmasakrowane, zrozumiałe więc że oczekuje czułości i delikatności, którą nie zawsze potrafi okazać wygłodniały samiec;-)
Rozstępów nie miałam. A spadku IQ nie zaobserwowałam, jedynie rozkojarzenie spowodowane chronicznym przemęczeniem, wstawaniem na nocne karmienie, z każdym miesiącem lepiej się organizuje potrafię odpoczywać gdy dziecko śpi zamiast zaharowywać się na śmierć- no ale żeby to pojąć trzeba doświadczyć takiego zmęczenia,że pada się na pysk;-)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?