Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

6 metod wychowawczych, które nie działają

| 25.04.2012, aktualizacja: 08.07.2014 | 4
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(8)
wychowanie, dzieci, rodzice, metody wychowawcze
fot. Panthermedia
Są metody wychowawcze, które nie dość, że nie przynoszą rezultatu, to jeszcze szkodzą - rodzicom i dzieciom. Sprawdź, czego unikać.

Na początku całą uwagę pochłania pielęgnacja. A gdy dziecko trochę podrośnie, mycie, przewijanie, czesanie stanie się nudną rutyną, pojawią się nowe wyzwania. Jak je przekonać, by coś zrobiło (np. zjadło), jak sprawić, by czegoś nie robiło (np. nie bawiło się pilotem od telewizora), jak zachęcać (np. do jazdy w foteliku) i jak zniechęcić (np. do głośnych krzyków)?

Metod wychowawczych jest sporo. Podajemy te, po które nie warto sięgać, bo nie pomogą, a zaszkodzą.

Metoda wychowawcza nr 1 - podniesiony głos

Chyba nikt, tak skutecznie jak własne dzieci, nie potrafi wyprowadzić z równowagi rodziców. Ale też nikomu, tak jak rodzicom, nie zależy na dobru własnych dzieci. Oto powód, dla którego warto powściągać emocje. Dotyczy to szczególnie małego dziecka. Krzycząc, złoszcząc się, wpadając w furię, można je tak przestraszyć, że straci zaufanie do najważniejszych osób, jakimi są rodzice.

Powtarzanie takich zachowań powoduje, że dziecko czuje się upokorzone, traci wiarę w siebie. Może też zacząć zachowywać się gorzej. Pod wpływem stresu, jaki przeżywa, może rzucać się na ziemię, kopać, gryźć, krzyczeć. Uczy się, że to być może najlepszy sposób rozwiązania problemów.

Metoda wychowawcza nr 2 - wyręczanie

Wiadomo, mama szybciej i lepiej założy buty, zawiąże czapeczkę, a w przyszłości spakuje tornister i odrobi lekcje. Jeśli wyręczasz dziś, dziecko będzie oczekiwać, że tak będzie zawsze. Od początku zachęcaj malucha do samodzielności, do zakładania piżamki, wycierania się ręcznikiem, rysowania obrazków do przedszkola, nawet jeśli robi to niedokładnie i niestarannie. Z czasem rączki staną się sprawniejsze, a zapał do działania nie ostygnie.

Metoda wychowawcza nr 3 - ustępstwa

Czyli brak konsekwencji. „Dziś dla świętego spokoju pozwolę mu iść spać bez mycia zębów, już nie mogę słuchać, jak się o to wykłóca” – jeśli dziecko ma dbać o zęby, codziennie myć je przed snem, nie rób wyjątku, chyba że akurat nie da się inaczej, np. maluch usnął w aucie, gdy wracaliście późnym wieczorem od znajomych i ląduje w łóżku bez kąpieli. Ustępstwo z błahego powodu to dla dziecka sygnał, że warto prosić, kłócić się, płakać – a nuż się uda.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

Wiktoria
Wiktoria | 2016-08-05 17:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tu nie szantazowac bo bedzie cos oczekiwalo. A tu nagradzac raz drugi trzeci i tez bedzie oczekiwalo. Zdecyduj sie.

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2012-11-19 14:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Co do kary,to sie niezgodze.Kara to tylko forma pokazania dziecku,ze robi zle i z czasem ono to doskonale rozumie.Bez przesady,stanie w kacie jeszcze nikomu nic zlego nie wyzadzilo a dziecko z czasem rozumie,ze robienie zle i stanie za to w kacie nie poplaca.

Odpowiedz

Macmadziara
Macmadziara | 2012-05-08 17:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Agraffka
Agraffka | Macmadziara | 2016-05-03 09:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kary i nagrody to dwie strony tego samego medalu, nie uczą dziecka motywacji wewnętrznej. Nie budują w dziecku poczucia własnej wartości.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?