Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

"Mamoooo, kup mi to!" 7 sposobów na to, by nie zbankrutować podczas wakacji z dzieckiem

| 31.07.2015, aktualizacja: 07.08.2015 | 0

Co robić, gdy podczas wakacji dziecko co chwilę prosi "Mamo, kup mi to!", błaga o kolejnego gofra, wymusza płaczem kolejną atrakcję?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
zakupy z dzieckiem
fot. Fotolia
Wakacje z dzieckiem to nie tylko morza szum  i ptaków śpiew, ale także  wakacyjne wydatki. No bo wiadomo: doczepiane warkoczyki, tatuaże,  dmuchane rekiny, automaty z maskotkami i kulkami, cymbergaje, gokarty, niezliczone pamiątki, gofry, lody.... Jest tego mnóstwo.

Nie ma rady: żeby nie pozbyć się pieniędzy w ciągu pierwszych 3 dni,  trzeba wybierać.  Tylko jak przekonać dziecko do tego, że nie da się mieć wszystkiego naraz? Co zrobić, by obyło się bez łez i scen?  Zapytaliśmy o to zaprzyjaźnione mamy. Oto ich patenty.

1. Nie zbankrutuj podczas wakacji z dzieckiem: zawrzyjcie umowę

Umów się z dzieckiem, że podczas wakacyjnego wyjazdu (albo np. każdego dnia podczas tego wyjazdu)  może liczyć na jedną atrakcję czy pamiątkę (albo dwie, trzy – wedle twojego uznania i możliwości) . Ta umowa może wyglądać różnie, chodzi jedynie o to, by dziecko wiedziało, że nie może mieć wszystkiego, co pokaże palcem.
 
Dziecko Katarzyny (jednej z zaprzyjaźnionych mam) każdego dnia ma prawo do jednej zachcianki.  Długo się zastanawia, zanim coś wybierze.

Z kolei Kamila wyznaczyła dzieciom (5 i 6 lat)  dzienny budżet na zakupy.
–  Dzieciaki same  decydują,  na co chcą danego dnia przeznaczyć pieniądze. Na gofra? Kulkę z automatu? Cymbergaja? Podczas poprzednich wakacji przez dwa dni zrezygnowały z wydatków, bo oszczędzały na przejażdżkę gokartem – wspomina.

Jeszcze inaczej robi Joanna, mama 5-latka i 1,5 rocznej dziewczynki ( która nie jest jeszcze zainteresowana zakupami).
 – Pozwalam synkowi oglądać wszystko, ale kupujemy tylko jedną zabawkę i to pod koniec pobytu (oraz po zaakceptowaniu przez nas ceny).  – opowiada.  Jej sposób się sprawdza:  mały nie próbuje naciągać rodziców. Jakim cudem?  – Mówimy mu tak: "Nie możesz mieć kilku pamiątek, bo inne dzieci także chcą sobie coś kupić i nie może dla nich zabraknąć. Tobie tez byłoby przykro gdyby dla  ciebie zabrakło, prawda?" Zawsze mówi, że prawda – opowiada Joanna.

2. Nie zbankrutuj podczas wakacji z dzieckiem: daj mu kieszonkowe

 Starszemu przedszkolakowi można dać trochę drobnych, by mógł nimi dysponować według własnego uznania. Pieniądze  skończą mu się zapewne przed czasem, ale podejmując decyzje poczuje się jak dorosły.

– Mój synek widząc, że oddaje SWOJE pieniądze a w zamian dostaje np. tandetny plastik, często rezygnuje z zakupu. W tym roku nauczył się gospodarować swoim majątkiem. Wydał kieszonkowe na to, na ma czym naprawdę mu zależało  - mówi Karolina, mama 6-latka.

Przeczytaj także: Jak nauczyć dziecko szacunku dla pieniędzy

3. Nie zbankrutuj podczas wakacji z dzieckiem: utwórz fundusz wakacyjny

Dziecko Magdy pieniądze na nadmorskie atrakcje  zbiera przez cały rok  do skarbonki. – Dokładamy mu jeszcze trochę i  nie musi sobie niczego  odmawiać – mówi Magda.

Dzieci Dominiki korzystają podczas wakacji z rodzinnego funduszu wakacyjnego:  pięciozłotówek wrzucanych przez rodziców przed wakacjami do słoika po cukierkach.

Magda przez cały rok zbiera monety 2-złotowe. – To pieniądze przeznaczone na zachcianki dla wszystkich (na nocleg i jedzenie jest inny budżet). Z  tych dwójek przeznaczamy po 10 złotych kieszonkowego dla dziecka.

4. Nie zbankrutuj podczas wakacji z dzieckiem: stosuj uniki

Dorota postępuje w myśl zasady "Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal"   – Po prostu nie chodzimy z dzieckiem wyłącznie pełnym pokus deptakiem. Oczywiście bywamy i tam, ale na ogół na plażę idziemy znacznie ciekawszą i ładniejszą drogą przez las – mówi.
Często też jeździ na wakacje tam, gdzie nie ma tłumów. A tam gdzie nie ma tłumów na ogół jest także mniej pokus.

Iwona zauważyła ciekawą rzecz: gdy spędza z dzieckiem wakacje nad ciepłym morzem, na atrakcje i pamiątki wydaje o wiele mniej niż nad Bałtykiem.
– Sprawa jest prosta – tłumaczy. – Mój synek kocha morze tak bardzo, że gdy jest wystarczająco ciepłe, niemal z niego nie wychodzi.  A wtedy nie interesują go żadne mini golfy ani pamiątki. Liczą się tylko fale i maska z fajką.

5. Nie zbankrutuj podczas wakacji z dzieckiem: załóżcie kolekcję

Dziecięcą chęć posiadania można zaspokajać na różne sposoby, np, zakładając z nim kolekcję.

–  U nas sprawdza się zbieranie szyszek, patyczków, kamyków, listków i innych rzeczy tego typu – opowiada Jola.   – Najpierw robimy z nich na miejscu obrazki, zielniki i wystawy. Potem wybieramy najpiękniejsze okazy i robimy z nich "kapsułę czasu" czyli  słoik z piaskiem i innymi znalezionymi  drobiazgami. Mój syn ma już sporo takich kapsuł i bardzo lubi je oglądać.

– U nas działa też zbieranie i robienie pamiątek – dodaje Joanna. – Z zebranych muszelek robimy np.  wazonik dla babci (wtykamy muszelki w plastelinę, którą wcześniej oklejamy słoiczek) a z małych szyszek naszyjniki.

6. Nie zbankrutuj podczas wakacji z dzieckiem: pomóż dziecku zawrzeć nowe znajomości

Nie ma na świecie takiej atrakcji, która mogłaby się równać zabawie z rówieśnikami.

–  Gdy nie wyjeżdżamy na wakacje ze znajomymi,  natychmiast po przyjeździe rozglądamy się za kolegami dla Kuby – mówi Iwona. –  Oczywiście to także wiąże się z wydatkami (wiadomo: lody, wspólny wypad do wesołego miasteczka itd), ale na ogół dzieci bawią się razem, tak dobrze, że nie potrzebują co dzień nowej zabawki.

7. Nie zbankrutuj podczas wakacji z dzieckiem: róbcie coś ciekawego

Warto pokazać dziecku, że to, za co nie trzeba płacić, także może być ekscytujące.

– Skakanie na dmuchanym zamku czy kupowanie autek jest  fajne, ale za szóstym razem jakby mniej. No i nie może się równać temu, co wymyślimy sami! – opowiada Iwona.
Ze swoim synem (i dzieciakami, które poznał podczas wakacji) budowała np. ogromną posiadłość na piasku, urządziła plażową myjnię samochodową (konewka + autka), budowała bunkier z plażowego parawanu i ręczników, malowała koszulki flamastrami (zwykłymi, bo nie miała takich do tkanin), nagrywała wywiady z kilkuletnimi letnikami i urządzała wariackie sesje fotograficzne z konkursem na najkoszmarniejszą minę świata. – Gorąco polecam! Zabawa jest fajniejsza od zabawek!

A jakie są wasze sposoby na uniknięcie nadmiernych wydatków podczas wakacji? Czekamy na wasze komentarze.

Polecamy także: Dziecko i pieniądze
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?