Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Eksperci: bezpieczeństwo szczepień to nie kwestia wiary, lecz wiedzy!

| aktualizacja: 31.03.2017 | 2

Mimo coraz silniejszego ruchu antyszczepionkowego, polskie dzieci na razie są wciąż bezpieczne. Dzięki temu, że inni szczepią. Eksperci wyjaśniają, jak wygląda sytuacja w Polsce.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
95 proc. dzieci w Polsce wciąż zaszczepionych
fot. Fotolia
Na razie możemy być spokojni: - Mimo nasilenia się tzw. ruchów antyszczepionkowych, nadal w Polsce szczepionych jest ponad 95 proc. dzieci do 2. roku życia – powiedział podczas warsztatów dziennikarskich w Warszawie dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu prof. Mirosław J. Wysocki – czytamy w Onet.pl. Szczepienie zgodne z kalendarzem szczepień zapewnia ochronę przed odrą, różyczką i świnką.  Populację chroni wyszczepialność (realizacja szczepień) na poziomie 95 proc.

Coraz więcej nieszczepionych dzieci w Polsce

Mimo tego optymistycznego wstępu, musimy mieć na uwadze to, że nieszczepionych dzieci w Polsce przybywa w dużym tempie. Dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny nie pozostawiają złudzeń: 
  • lata 2006-2010  – 4 tys. odmów zaszczepienia dziecka
  • 2012 r. - ponad 5 tys.
  • 2013 r. – ponad 7 tys.  
  • 2014 r. – ponad 12 tys.
  • 2015 r. – około 16 tys. 
  • 2016 r. - 23,1 tys. 
Bezpieczna granica 95 proc. zaszczepionej populacji może więc w niedługiej przyszłości przejść do historii. A co wtedy stanie się z niezaszczepionymi dziećmi, wcześniakami, dziećmi o obniżonej odporności?

Co mówią eksperci?

Na spotkaniu dla dziennikarzy eksperci wyjaśnili kilka ważnych kwestii dotyczących szczepień w Polsce:
  • Większość rodziców jest przekonana do szczepień. Jedynie 3 proc. dorosłych jest im przeciwnych – mówił dr Tomasz Sobierajski z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego
  • Istnieje grupa rodziców, która nadal szczepi swe dzieci, ale nie jest już w pełni przekonana do szczepień. Wg dr Sobierajskiego to najważniejsza grupa osób, ponieważ to ich może przekonać argumentacja ruchów antyszczepionkowych. - Fakty dotyczące szczepień są niepodważalne, jednak w kwestii szczepień, poza wiedzą, istotną rolę odgrywają emocje i to one mogą zaważyć na tym, czy rodzice poddadzą dziecko szczepieniom – wyjaśniał. 
  • Wiedza o szczepieniach jest mała, o decyzji, żeby nie szczepić dziecka przesądzają argumenty emocjonalne. 
  • Rodzice nie powinni obawiać się częstego szczepienia dzieci do 2. roku życia – podkreślała dr n. med. Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowy w dziedzinie epidemiologii. - Im więcej jest antygenów, z którymi styka się nasz organizm, tym lepiej dla układu immunologicznego oraz zdrowia – wyjaśniła. To ważne dla rozwijającego się układu odpornościowego dziecka, najbardziej narażonego na infekcje.
  • - Ryzyko utraty zdrowia jest głównie wtedy, gdy się nie szczepimy – mówił dr hab. Ernest Kuchar z Kliniki Pediatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. W Stanach Zjednoczonych wprowadzenie szczepień przeciwko odrze w latach 60. Ubiegłego wieku w ciągu 20 lat zmniejszyło liczbę zachorowań na odrę o 20 mln, co pozwoliło zapobiec 5,2 tys. zgonów oraz 17,4 tys. przypadków upośledzenia umysłowego, do jakich może doprowadzić ta choroba.
  • Skuteczność i bezpieczeństwo szczepień to nie  kwestia wiary, lecz wiedzy. Są na to dowody naukowe, trzeba się tylko z nimi zapoznać – podkreślił prof. Zbigniew Szawarski, filozof i etyk z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny.
Ważne, aby przy podejmowaniu decyzji o odmowie zaszczepienia dzieci, kierować się wiedzą, opiniami ekspertów, a nie emocjonalnymi wpisami na blogach. Szczepienia ratują życie. Ważne, aby lekarze w kontaktach z rodzicami znaleźli czas na rzeczową rozmowę o szczepieniach.

źródło: PAP, onet.pl

Zobacz też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

Ania
Ania | 2017-04-03 10:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

z jakimi ekspertami mam porozmawiać i gdzie takowych znaleźć? mam na myśli takich, którzy są obiektywni, oczywiście nie znajdę takich bo żaden się nie "wychyli". Następna kwestia - dlaczego wszyscy boją się nieszczepionych dzieci a nie boją się nieszczepionych dorosłych? wszak dorosłych jest dużo więcej a ich higiena zdrowotna czasem pozostawia wiele do życzenia. Kolejna kwestia - co mi po badaniach, rzekomej skuteczności i bezpieczeństwie skoro moje dziecko fatalnie znosi szczepienia? w imię czego mam narażać swoje dziecko? czy sama siebie naraziłabym na takie przejścia (i ktokolwiek inny? zastanówcie się jak byście reagowali gdyby to dla dorosłych były obowiązkowe szczepienia)

Odpowiedz

monika
monika | 2017-04-02 14:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bardzo ciekawe, mamy mieć wgląd do badań przeprowadzonych czy spreparowanych na korzyść szczepień?Moje dzieci po każdym szczepieniu zapalenie płuc, nasilone ataki astmy, silne duszności, napięcie mięśniowe i żaden lekarz potem nie widzi związku ze szczepieniem

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?