Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Geniusz z placu zabaw

| 30.09.2010, aktualizacja: 22.11.2013 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
dziecko, plac zabaw
Nie tylko energia, siła i zdrowie, ale także sprawny umysł – oto korzyści, jakie daje dziecku ruch. Chcesz wychować małego mądralę? Postaraj się, aby dużo czasu spędzał aktywnie!
Wiadomo, że mądrość i wiedza biorą się z książek, oglądania programów edukacyjnych, rozmów z rodzicami i innymi ciekawymi ludźmi, zajęć w przedszkolu czy poza nim. Zastanawiasz się więc, jak to się dzieje, że ruch również może czynić dziecko mądrzejszym. Zaraz podamy na to dowody. Najważniejsze jednak, byś pamiętała, że ruch powinien być dla dziecka zabawą, a nie zadaniem do wykonania. Nie zmuszaj więc swojego malucha, by biegał na spacerze, jeśli akurat nie ma na to ochoty, lub do chodzenia na gimnastykę, balet, jogę czy inne zorganizowane zajęcia. Przede wszystkim sama dawaj dobry przykład i zachęć do tego pozostałych członków rodziny. Wspólne pływanie, wyprawy do lasu, wycieczki rowerowe czy chodzenie po górach to najlepsze, co możecie robić. A teraz zapraszamy na plac zabaw. Naprawdę warto!

Jak to działa na mózg
- Mózg potrzebuje dużo tlenu. Gdy dziecko biega, skacze, więcej krwi napływa do mózgu, a z nią tlenu – to poprawia jego pracę. Jeśli maluch często bierze udział w zabawach ruchowych, mózg ma szansę pracować lepiej.
- Gdy dziecko huśta się na huśtawce lub buja na koniku, stymulowany jest układ przedsionkowy mózgu. Odpowiada on za prawidłowe reakcje ciała, gdy zmienia się jego położenie. Dzieci, których ten układ w pierwszych latach życia był odpowiednio pobudzany, są spokojniejsze, mniej płaczą, szybciej rosną i wcześniej nabywają kolejne umiejętności (siadanie, raczkowanie, chodzenie). Lepiej też się koncentrują, więc nauka nie sprawia im trudności. Naukowcy odkryli, że regularne kołysanie niemowlęcia może wspomóc rozwój mózgu.
- Beztroskie zabawy, np. na placu zabaw, cieszą maluchy, a radość wyzwala substancje chemiczne, które korzystnie wpływają na pracę mózgu i jeszcze podnoszą nastrój. Zainteresowanym polecamy książki: „Jak uczy się mózg?” Sarah-Jayne Blakemore i Uty Frith oraz „Urodzony matematyk. Zabawy rozwijające zdolności umysłowe najmłodszych” Katarzyny Mitros.

To ich żywioł
Od chwili narodzin dzieci lubią być w ruchu. Są do niego przyzwyczajone. W brzuchu mamy niemal cały czas się poruszały. Każdy jej krok, każdy ruch powodował, że się przemieszczały. Po urodzeniu czują się więc nieswojo, leżąc w stabilnym łóżeczku. To właśnie kołysanie, huśtanie, bujanie jest dla nich czymś naturalnym. Aktywność fizyczna tworzy podstawę do wszelkiego uczenia się. Bez treningu mózg rozwija się gorzej. Dlatego już niemowlęta warto układać na brzuszku, by stworzyć im okazję do pełzania, potem raczkowania, a gdy się tego nauczą – chodzenia. Pełzając i raczkując, dziecko używa czterech kończyn. Poruszanie nimi uruchamia aż 300 mln połączeń nerwowych między obiema półkulami! A od ilości i jakości tych połączeń zależy m.in. rozwój intelektualny malucha.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?