Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Alergia na jad pszczoły, osy i szerszenia - co robić, gdy dziecko zostanie użądlone

| 22.07.2015, aktualizacja: 23.10.2015 | 6

Użądlenie przez pszczołę lub osę jest bolesne dla każdego, jednak dla dziecka uczulonego na jad tych owadów może być naprawdę groźne. Jak pomóc? Jakie objawy świadczą o zagrożeniu wstrząsem anafilaktycznym? Jak zabezpieczyć malucha na przyszłość?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
Osa
fot. Panthermedia

Rodzice małych alergików (uczulonych na mleko, pyłki lub sierść zwierząt) boją się często, że ich dzieci mogą źle zareagować także na użądlenie przez osę lub pszczołę. Nie trzeba jednak bać się na zapas.
– Fakt, że dziecko jest alergikiem, nie oznacza, że ma uczulenie także na jad os czy pszczół. Oczywiście może je mieć, jednak ryzyko, że ten problem go dotyczy, jest dokładnie takie samo jak u wszystkich – tłumaczy dr Ewa Willak-Janc, alergolog z Kliniki Pediatrii i Alergologii Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Przeczytaj także: Szerszeń w domu - jak się go pozbyć?

Jak często zdarza się alergia na jad owadów błonkoskrzydłych?

Łagodna albo umiarkowana alergia na jad owadów błonkoskrzydłych, czyli pszczół, os (w tym największych z nich – szerszeni) oraz bardzo rzadko atakujących trzmieli, to problem kilku-, kilkunastu procent ludzi.
 Niewielka część z nich (na szczęście rzadko dotyczy to dzieci) może zareagować na jad wyjątkowo gwałtownie: zagrażającym życiu wstrząsem anafilaktycznym, o którym piszemy niżej.

Czy alergia na jad owadów ujawnia się przy pierwszym użądleniu?

Nie. – Reakcja alergiczna może nastąpić dopiero wówczas, gdy organizm już wie, z jaką substancją ma do czynienia. Właśnie z tego powodu problem częściej dotyczy osób, które były żądlone wiele razy, np. pszczelarzy czy dzieci mieszkających w pobliżu pasiek  - tłumaczy alergolog.
Czy to znaczy, że małe mieszczuchy nie mają się czego bać? Niestety, nie jest aż tak dobrze. Źle zareagować może także dziecko rzadko żądlone, choć prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest mniejsze.

Jak na użądlenie przez osę lub pszczołę reaguje zdrowe dziecko?

Użądlenie zawsze jest nieprzyjemne i stresujące. Nawet zdrowy jak rydz, prawidłowo reagujący malec odczuwa pieczenie i ból. W miejscu użądlenia pojawia się zaczerwienienie i niewielka opuchlizna, która powinna ustąpić w ciągu doby.

Co robić?
  • Sprawdź, czy w skórze tkwi żądło (zostawiają je jedynie pszczoły). Jeśli tak, usuń je jak najszybciej: podważ je czymś, np. paznokciem albo nawet kartą kredytową, ale nie łap w oba palce, nie wyciskaj ani nie wysysaj, bo wpompujesz resztki jadu z woreczka jadowego do organizmu.
  • Zdezynfekuj rankę (Octaniseptem, a w ostateczności nawet męską wodą po goleniu) i posmaruj ją żelem do stosowania po ukąszeniach (np. Fenistilem lub Soventolem) lub półprocentowym Hydrokortyzonem.
  •  Zrób zimny okład, który sprawi, że naczynia krwionośne się obkurczą i jad nie przedostanie się w głąb organizmu. 
  • Obserwuj dziecko kilka godzin, np. do wieczora tego samego dnia. Jeśli ranka źle się goi, bo np. malec ją rozdrapał, posmaruj ją Bepanthenem Plus, który przyspieszy jej gojenie (można nim smarować także wciąż na nowo rozdrapywane ślady po ukąszeniach komarów).
Uwaga! 
Nawet jeśli dziecko nie jest uczulone ja jad owadów błonkoskrzydłych natychmiast jedź do lekarza, jeśli:
  • Owad użądli w szyję, głowę, język, wnętrze ust lub dziecko go połknęło. Opuchlizna może spowodować problemy z oddychaniem, dlatego zanim dziecko otrzyma fachową pomoc, rób mu chłodne okłady i włóż do ust kostkę lodu.
  • Dziecko zostało użądlone przez wiele owadów naraz. W takiej sytuacji może dojść do reakcji toksycznej (takiej, jak po truciznie), nie związanej z alergią (tzn., nie angażującej układu immunologicznego), ale także niebezpiecznej.
Polecamy także: Kiedy wezwać pogotowie do dziecka?

Jak na użądlenie reaguje alergik?

U osób uczulonych na jad os lub pszczół obrzęk jest znacznie większy (jego średnica przekracza dziesięć centymetrów) i utrzymuje się znacznie dłużej (ponad dobę). Ból także jest dotkliwszy. Może też pojawić się reakcja ogólna, tzn. dotycząca całego organizmu, a nie tylko miejsca użądlenia: pokrzywka na całym ciele, czy nawet ból brzucha.

 Co robić?
Postępuj jak wyżej (sprawdź, czy nie ma żądła, w razie potrzeby usuń je, zdezynfekuj ranę itd.)
  • Podaj dziecku lek przeciwhistaminowy (np. Claritine, Clemastin).
  • Uważnie obserwuj dziecko. Zdarza się, że reakcja pojawia się po kilku godzinach, zwykle jednak nie jest tak niebezpieczna jak ta, która rozpoczyna się od razu po użądleniu.
Uwaga!
Skrócony oddech, chrypka, osłabienie, zawroty głowy, lęk, bóle brzucha, nudności, swędzenie ciała czy puchnięcie twarzy mogą świadczyć o wyjątkowo silnej reakcji alergicznej, która może prowadzić do wstrząsu anafilaktycznego.
To stan zagrażający życiu, dlatego natychmiast zawieź dziecko do szpitala. Nie ma czasu na czekanie na karetkę, wstrząs rozwija się w ciągu kilku minut. Możesz podać podwójną dawkę leku  przeciwhistaminowego i ucisnąć miejsce powyżej użądlenia.

Przeczytaj także: Wstrząs anafilaktyczny - mamo alergika, przygotuj się!

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (6)
avatar

kajka
kajka | 2016-06-30 20:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przy wstrżąsie anafilaktycznym najważniejsza jest strzykawka z adrenaliną. Mam ją zawsze ze sobą, bo to może mi życie uratować

Odpowiedz

szczęściara
szczęściara | 2015-11-20 20:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

to bardzo cenny i fachowy artykuł. Większość moich znajomych nie ma bladego pojęcia jak zareagować w przypadku wstrząsu anafilaktycznego. Ja sama nie wiedziałam, że wstrząsu można dostać dopiero po kolejnym użądleniu. Jestem alergiczką i miałam wstrząs anafilaktyczny. Stres towarzyszący temu co sie ze mną działo był niewyobrażalny. Teraz wiem, jak mam reagować i co mogą zrobić moi najbliżsi. To naprawdę bardzo cenna wiedza, która może komuś uratować życie. Czasem myślę, że takie kursy z pierwszej pomocy powinny być obowiązkowe i powtarzane co kilka lat dla przypomnienia informacji.

Odpowiedz

sara
sara | 2015-07-31 11:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja jestem uczulona na jad owadów, mój synek na szczęście nie. Wiem, jak groźne może być ugryzienie osy, więc nie rozstaję się ze strzykawką z adrenaliną. To żaden ciężar w mojej torebce, a może mi uratować życie

Odpowiedz

Nusia
Nusia | 2015-07-29 22:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ciesze się, że są takie artykuły i człowiek może się dowiedzieć jak ma reagować w takich sytuacjach. Jestem mamą małego dziecka i w zasadzie staram się być świadoma zagrożeń i wiedzieć jak udzielić pierwszej pomocy. Wstrząs anafilaktyczny to straszna rzecz i mam nadzieję, że nigdy nie będę jego świadkiem.

Odpowiedz

mama
mama | 2014-07-28 13:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

mój chrześniak nie ma alergii miał 2 latka jak go cos użądliło,niewiadomo co.Bo nie skarżył sie. Po kilku godzinach zaczął skarżyc sie na bół nóżki-łydki. Faktycznie zaczęła mu puchnąc-myslelismy ze to mrówka wiec nikt natychmiast nie zareagował. Mieliśmy zamiar pojechac nad jezioro gdy dziecko jeszcze sie nie skarżyło na bół, w drodze ws amochodzie jakos przygasł i wtedy płakał bo go bolało. Instynkt nakazał mi ze lepiej jak zawrócimy do miasta i pójdziemy do szpitala na ostry dyzur-wychodze z załozenia ze lepiej dmuchac na zimno,wole zeby mnie wyśmiali niz mam potem żałowac ze nic nie zrobiłam.Siostra matka dziecka na poczatku była przeciwna twierdziła ze mały przygasł bo to jego pora spania.?nakazałam męzowi (on prowadził samochód) ze ma w tej chwili wracac do szpitala a siostrze tłumaczyłam ze na jezioro zdązymy. na ostrym dyzurze wysłali nas do przychodni bo pediatry nie było własciwie żadnego lekarza poszlismy to było100m. Mały juz przysypiał, ale nie podobało mi sie to jego zasypianie. Sama mam dwoje dzieci i wiem jak wyglada dziecko które chce spac a jak chore. Doszlismy do przychodni załatwialismy formalnosci gdy mały zaczał zasypiac- w tym momencie krzyknełam do siostry ze on nie śpi tylko " odlatuje".Wyszła recepcjonistka i po swojemu sprawdziła i zabrała dziecko matce z rak i podniosła alarm,lekarz wyprosił z gabinetu przyjmowanego pacjenta i tylko spojrzał na nózke i natychmiast podał adrenaline w podwójnej dawce. Dziecko własnie dostawało wstrzasu. Nie iwedziałam jak dziekowac Bogu za swoja intuicje jakbysmy pojechali nad jezioro nawet myslec nie chce jakby sie to skonczyło. LEkarz nam powiedział ze najprawdopodobniej mały by zasnął w samochodzie i sie juz nie obudził.

Odpowiedz

AS
AS | 2014-06-21 08:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

bit.ly/1yvjpu3 SPRAWDZ ILE BĘDZIESZ MIAŁA DZIECI

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?