Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Superwoman Angelina Jolie

| 04.11.2008, aktualizacja: 01.08.2014 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
fot. ONS
Po kryzysie w związku Jolie–Pitt nie został nawet ślad. Angelina znów jest szczęśliwą, świadomą swojej wartości kobietą i troskliwą matką. Brad dużo pracuje. Myślą o kolejnej adopcji.
Brad mówi o Angelinie „superwoman”. Trudno nie przyznać mu racji. Shiloh na biodrze, Zahara za rękę, obok Pax, a Maddox w zasięgu wzroku. A jakby tego było mało – w domu bliźniaki, które też uzurpują sobie prawo do mamy.
 

Przez trzy miesiące po porodzie nie wychodziła z domu. „Angelina Jolie ma depresję!”, „Cierpi na anemię!”, „Kryzys w związku!” – donosiły gazety. Ale to już przeszłość. Angie znów zachwyca. Już dawno nie wyglądała tak pięknie jak na premierze „Changeling” Clinta Eastwooda. Zakochany Brad twierdzi: „Ona jest nadczłowiekiem”. I ma rację. Matka szóstki dzieci ma szansę na kolejnego Oscara! I już myśli o następnej... adopcji.

Czekali,czy Jolie pojawi się na czerwonym dywanie

Nowy Jork, 4 października. Premiera filmu „Changeling” w reżyserii Clinta Eastwooda. Wzdłuż czerwonego dywanu tłumy fanów i fotoreporterów. Wszyscy czekają na odtwórczynię głównej roli Angelinę Jolie. Nikt do końca nie wierzy, że się pojawi. Przez ostatnie miesiące nie pokazywała się publicznie. Ale jest! Wchodzi uśmiechnięta, wsparta na ramieniu ukochanego Brada Pitta. Szepczą sobie na ucho czułe słówka. On patrzy na nią z uwielbieniem, ona odwdzięcza mu się czułością. Uśmiechają się do obiektywów, rozdają autografy. Lewe ramię Angeliny zdobią tatuaże z długościami i szerokościami geograficznymi tych miejsc na świecie, w których przyszły na świat jej dzieci. Dwa na samym końcu są ciemniejsze. Zrobiono je niedawno – mówią – gdzie urodziły się bliźnięta Vivienne Marcheline i Knox Leon.
Kilka dni później cała ósemka – Angelina, Brad i szóstka ich dzieci – jest już w Nowym Orleanie. Tam para ma jeden ze swoich domów. I to tam Brad osobiście nadzoruje budowę ekologicznego osiedla dla najbiedniejszych. Na odbudowę Nowego Orleanu zniszczonego przez huragan „Katrina” państwo Jolie–Pitt przeznaczyli pięć milionów dolarów. Ale pomiędzy zajęciami „na budowie” cała rodzina spotykała się na placu zabaw. Zdjęcia nie pozostawiają wątpliwości – po kryzysie nie ma śladu. Zakochany Brad wodzi za Angeliną wzrokiem. Przytula. Dotyka. Ona, radosna i uśmiechnięta, bawi się ze starszymi dziećmi. Nie ucieka przed paparazzimi. Znów jest sobą. Szczęśliwą żoną i mamą szóstki dzieci.

Czy to już depresja?

Jaka jest prawda o kłopotach w związku Jolie–Pitt, wiedzą tylko oni i ich najbliżsi. Od czasu, kiedy w lipcu na świat przyszły bliźniaki, nie ustawały spekulacje na temat zdrowia aktorki. I był to jedyny temat, na który ani ona, ani Brad nie chcieli się wypowiadać. Wszystkich to dziwiło, bo do tej pory nie było dla nich tematów tabu. Angelina zazwyczaj z dużą swobodą rozprawiała na temat swojego życia. Wywiad z nią był marzeniem każdego dziennikarza. Odpowiadała na wszystkie pytania, nawet te najbardziej intymne, na temat życia seksualnego, kochanków, kochanek, sekretów małżeńskich i niezliczonej ilości tatuaży. Ale pytania dotyczące depresji poporodowej okazały się zbyt trudne nawet dla niej.
Fani gubili się w domysłach. Podobno widywano ją, jak w koszuli nocnej snuje się po ogrodzie wokół rodzinnej posiadłości na południu Francji. Podobno czasami nie miała siły podnieść się z łóżka i spędzała w nim cały dzień. Podobno nie mogła jeść. Tych „podobno” było jeszcze dużo, dużo więcej. Z jednym dzieckiem bywa trudno, a co dopiero z szóstką. Złośliwi twierdzą, że Angelina ma, co chciała. Od zawsze twierdziła, że chce mieć dużo dzieci. Brała pod uwagę adopcję. „Bałam się ciąży i nie myślałam o biologicznych dzieciach, dopóki nie spotkałam Brada”, powtarzała wielokrotnie. Pytana, ile rzeczywiście chcą mieć dzieci, odpowiadała ze śmiechem: „Brad marzy o własnej drużynie futbolowej. A ja nie mam nic przeciwko temu”. Do niedawna wydawała się najszczęśliwszą kobietą pod słońcem. Kiedy kilka tygodni temu z całą rodziną wzięli udział w sesji zdjęciowej, Angelina po prostu promieniała. Brad mówił o niej, że jest „nadczłowiekiem”.

Czytaj także: Adopcja - wybawienie dla wielu dzieci i rodziców.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?