Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Anna Wendzikowska: Boję się porodu. Tylko cesarka wchodzi w grę!

| 16.10.2014, aktualizacja: 17.10.2014 | 2
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Gdy Anna Wendzikowska, oznajmiła, że podjęła decyzję o urodzeniu dziecka przez cesarskie cięcie ze względu na to, że boi się bólu porodowego, nie spodziewała się, że wywoła to taką lawinę komentarzy.

Zaszła w ciążę tylko dlatego, że istnieje cesarka

W porannym programie telewizyjnym znana aktorka Anna Wendzikowska powiedziała, że boi się bólu związanego z porodem. Przyznała też, że jej dziecko przyjdzie na świat poprzez cesarskie cięcie. Tylko dzięki tej możliwości dziennikarka zdecydowała się na zajście w ciążę. Jej obawa przed naturalnym porodem, wynika z zasłyszanych historii innych matek. A w szczególności doświadczeń jej kuzynki, która pierwsze dziecko rodziła ponad dobę.
–  Moje decyzje, opinie i plany to nie jest fanaberia – uważa Anna Wendzikowska. - To wszystko jest uzasadnione i wyważone, poparte przemyśleniami, argumentami. Nie wykluczam oczywiście, że zdanie mogę zmienić i nie zamykam sobie do tego drogi, ale na tę chwilę jest tak, jak powiedziałam.

Polecamy: Jak bardzo będzie bolał cię poród? - test

Nie oceniam innych i sama nie chce być oceniania

Dziennikarka nie zdawała sobie sprawy z tego, że jej wypowiedź w programie telewizyjnym może być tak szeroko komentowana w mediach. Nie uważa też tego za akt odwagi, że otwarcie powiedziała, że będzie rodziła przez cesarskie cięcie na życzenie. Jak twierdzi, każdy człowiek ma prawo do podejmowania własnych decyzji i osoby postronne nie mają prawa ich krytykować. Sama nie komentuje decyzji innych osób i tego samego oczekuje od innych.
– Rzeczywiście czasami w różnych takich sytuacjach przypominam sobie, że żyjemy w Polsce i że tutaj bardzo dużo osób uzurpuje sobie prawo do oceniania działań innych osób, nie zwracając uwagi na to, że to nie dotyczy nikogo innego poza mną. Ale nie chcę też zmieniać swojego podejścia, nie chcę zastanawiać się nad wszystkim, co mówię i nad wszystkim, co robię, z obawy przed tym, że ktoś mnie negatywnie oceni – mówi Anna Wendzikowska.
Oprócz lawiny komentarzy aktorka zaczęła otrzymywać mejle od innych kobiet, które pozytywnie zareagowały na jej wypowiedź. Wiele z nich miało podobne doświadczenia.
Ojcem dziecka Anny Wendzikowskiej jest Patryk Ignaczak, muzyk zespołu Audiofeels. Para poznała się kilka miesięcy temu i po krótkim czasie podjęła decyzję o wspólnym zamieszkaniu. Anna Wendzikowska długo nie potwierdzała plotek o ciąży, a na oficjalnych imprezach pokazywała się w strojach tuszujących zaokrągloną sylwetkę.

Źródło: NewseriaLifestyle

Czytaj także: Kiedy robi się cesarskie cięcie.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

fix
fix | 2014-10-29 20:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jej sprawa. Każda kobieta powinna mieć możliwość wyboru. Nie rozumiem, czemu wypowiedź pani Wedzikowskiej u kogokolwiek budzi sprzeciw lub agresję. Niech sobie wybiera co chce, przecież nikomu niczego nie narzuca ani nikogo do niczego nie namawia. Chce cesarkę - niech ma cesarkę. A chce rodzić w domu bez znieczulenia albo na łące na liściu sałaty - też proszę bardzo. W czym problem?Skąd w ludziach to poczucie, że wszyscy muszą wszystko robić tak samo, myśleć tak samo, pragnąć tego samego? Chcieć domu z ogródkiem, psa i dwójki dzieci (koniecznie parki)? Takie wciskanie na siłę w stereotypy przekłada się również na tę histerię porodową i laktacyjną. Ludzie, mamy przecież wolność, demokrację, a także możliwość wyboru między państwową i prywatną służbą zdrowia. O co więc chodzi z tym komentowaniem i krytykowaniem cudzych wyborów?

Odpowiedz

EliG.
EliG. | 2014-10-20 14:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja droga, porozmawiaj z matkami, które rodziły naturalnie a w kolejnej ciąży przeszły cesarkę! Dziś mówią nigdy więcej cesarki!!!!

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?