Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Apel młodej mamy do mężczyzn: Potrzebujemy snu!

| aktualizacja: 01.02.2016 | 72

„Czy twoja praca wymaga bardziej wypoczętego umysłu niż moja?” - pyta matka czwórki dzieci. Powierzyliście nam najbardziej odpowiedzialne zadanie: opiekę nad dziećmi, musimy więc mieć siłę, by wykonywać je dobrze.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(8)
Śpiąca i zmęczona matka
fot. fotolia
Zdarzają się dzieci, które niemalże od urodzenia przesypiają noce. Nie oszukujmy się, nie jest ich wiele. Codzienność młodej mamy najczęściej można opisać 2 słowami niewyspanie i zmęczenie. Bezsenność sponsorowana przez małe dziecko potrafi być bardzo uciążliwa. Doskonale sama pamiętam, jak rozważałam podtrzymywanie powiek zapałkami, nosząc na rękach płaczące niemowlę, gdy za oknem królował zmrok. Nikt nas - matek nie wyleje z pracy, gdy z powodu niewyspania zawalimy nasze obowiązki. Nie oznacza to jednak, że konsekwencje naszych działań nie będą większe niż naszych pracujących poza domem partnerów.

Matka czwórki dzieci Constance Hall zamieściła w sieci swój apel do męża. Podpisałabyś się pod nim?  Napisz w komentarzu.

"To naprawdę jest bardzo proste,
Jeśli nie śpimy zmieniamy się w dupk...

Więc jeśli twoim celem życiowym nie było ożenienie się z dupki..., proponuję równomiernie podzielić brak snu.

Tak, tylko jedno z nas musi iść do pracy, ale proszę, wytłumacz mi, jak ustaliłeś to, że twoja praca wymaga bardziej wypoczętego umysłu niż moja.

Będąc królową domu codziennie podejmuję ryzykowne decyzje. Decyzje, których skutki będą oddziaływały na zdrowie i bezpieczeństwo naszych dzieci, decyzje, jak ta czy można bezpiecznie przejść przez ulicę, czy twój syn jest na tyle duży, by bezpiecznie pływać bez kółka. Zaledwie niewiele znaczące decyzje.

Decyzja, czy nie zasnąć na kanapie podczas karmienia piersią, wydaje się proste "nie", prawda? 
To nie takie proste, gdy powieki wymagają siły dziesięciu mężczyzn, by je trzymać.
Dziękuję Bogu za nasze siły.

Jak mamy zachować przejrzystość umysłu w podejmowaniu tych decyzji, gdy zostałyśmy nominowane na królowe bezsenności? (...)

Ponieważ nie ma w domu szefa, który by nas zwolnił jeśli zaśniemy za kółkiem lub na dziecku.
Nie ma oficjalnych ostrzeżeń, jeśli dokonamy złego wyboru i odwrócimy się na sekundę, podczas gdy dzieci będą w wannie.

Tylko konsekwencje są o wiele bardziej tragiczne od wyrzucenia z pracy.

Więc proszę szanować nasze zapotrzebowanie na sen. Chcemy zmierzać się z każdym dniem, mając siłę i pewność i chcemy, żebyście i wy mieli tę pewność w nas, gdy czuwamy nad naszymi wspaniałymi rodzinami.

Jesteśmy takie kochane, więc proszę, nie róbcie z nas dupk... I dajcie nam się w końcu wyspać."

Zobacz też: Matko niedoskonała – składam ci hołd!
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (72)
avatar

Monika
Monika | 2017-04-11 07:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córka ma dzisiaj rok i 7 miesięcy do dzisiaj budzi się w nocy na mleko. Jak byla mniejsza budzila się nawet kilka krotnie w nocy na mleko.Brakuje mi czasem dobrze się wyspać bo moja córcia Kaja ma w sobie tyle energii ze nawet czasami myślę skąd ona tyle energii czerpie. Daje popalić ostro w dzień. Muszę mieć dużo siły żeby to wszystko ogarnąć dziecko i dom. Nie pracuje ale przy tak energicznym dziecku jakim jest moja córcia to naprawde potrzeba dużo energii i wypoczetego umysłu. Pójdę na chwilkę do kuchni to na krześle była przy stole za drugim razem na środku stołu była. Wszystko ściąga ze stołu co tylko się da więc teraz nie mam nic na stole. Szafy otwiera gdzie są różne szklane rzeczy więc gdzie idę muszę mieć oczy do okoła głowy.

Odpowiedz

Maja
Maja | 2017-04-09 22:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mam 1,5 roczna córkę to moje pierwsze i ostatnie dziecko.

Odpowiedz

Asia
Asia | 2017-04-09 21:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam dwójkę dzieci. Pierwszy chlopiec do pol roku jedna pobudka w nocy na mleko potem zaczelam dawac kaszki i chyba zaczal sie najadac bo razem z tym przyszly przespane nocki potem sporadycznie przy zabkowaniu male pobudki ale dawalam smoczka i spal dalej drugie dziecko corka . W dzien od samego poczatku nie potrzebowala duzo snu ale za to nocki przespane az do momentu zabkowania. Ale ogolnie na nocki nie narzekam. Vzasem tylko marzy mi sie dlugo rano pospac ale to marzenie jak na razie.

Odpowiedz

Kinia
Kinia | 2017-01-25 21:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witaj ja tez mam to samo nawet odrobiny odpoczynku mam 1 synka ktory skonczyl dzis miesiac i ja juz sily nie mam na nic normalnie masakra i do tego depresja poporodowa mnie wziela a moj facet robi od 8 do 17 i mi gada ze on zmeczony jest jak go dniami nie ma w domu ani do dziecka w nocy nie wstanie tylko ja nie spie naprawde to bym wszystko gdzies rzucila i bym wyjechala moze wtedy by facet umial zrozumiec co to znaczy wstawanie dawanie jesc przebieranie kapiel i nie spanie po nocach. Czasami pomaga ale to niewiele

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Paulinaaa
Paulinaaa | Kinia | 2017-04-10 09:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się z tobą zupełnie mój mąż też twierdzi że on zarabia i nie musi się dziećmi zajmować chyba że chce iść do pracy to nie zarobienia tyle co on i kółko się zamyka ale nikt nie bierze pod uwagę że ja też chciałabym kiedyś przespać cała noc bez wstawania i mało tego nie dosyć że mąż pracuje i nie pomaga w wychowaniu bo zmęczony to pod nos mu podsun śniadanie obiad kolacje a ty człowieku możesz zjeść jak wogole znajdziesz czas...

Odpowiedz

labaria
labaria | 2016-04-18 13:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ojej... ja to naprawde chyba mam anielskie dziecko, od 3 miesiąca życia (obecnie ma 7miesięcy) 2 razy się zbudził w nocy. Na dodatek śpi od 19-6 a za dnia nawet 4godziny. Ciekawe jak bedzie przy kolejnych dzieciach :)

Odpowiedz

Niezrozumiana
Niezrozumiana | 2016-02-12 15:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przez dwa lata przespałam 2 noce tzn .23.00-06.00. Do tego musiałam wrócić do pracy, która jest ciężka bo muszę mieć refleks i myśleć nad tym co robię...Dziecko potrafi mi się budzić po 10 razy, w ciągu dnia nie jest też aniołkiem ,czasami nie mam już siły i nerwy mi puszczają a wtedy tylko słyszę od męża jaka to ja zła i nie dobra bo krzyczę na córkę :(

Odpowiedz

karina
karina | 2016-02-12 00:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ooooh jakiez ja ma szczescie! Moj 3 letni syn przesypiaał cale noce, mało tego budził sie najwczesniej o 10-11 przed poludniem. Drugi, który ma póltora roku takze spi jak kamiien. Najgorsze byly okresy ząbkowania, ale nurofen zadziałał i spali az miło. Nie wiem co to jest nieprzespana noc :)

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Kinga
Kinga | karina | 2016-02-12 15:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zdajesz sobie sprawę, ze większość matek w tym momencie Cie nienawidzi? :)

Odpowiedz

Karolina :)
Karolina :) | 2016-02-11 23:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mam tą samą sytuację mój narzeczony w nocy pracuje, a ja z synkiem. Nie jest łatwo bo nie kiedy co pół godz sie nawet budzi. Często walczę z ciężkimi powiekami. Ale czasami przy karmieniu, podczas snu uśmiecha się, też się uśmiecham do niego i jakoś daje radę. A mój drugi mężczyzna może odespać nocke bo gdy maly misiu wstanie, mamusia się zajmie ☺.

Odpowiedz

jkfb
jkfb | 2016-02-11 12:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To jest złe podejście do tematu a dziecko nie może przesłaniać całego świata. Jeśli dziecko jest już karmione z butelki (u mnie tak było od ok. 0.5 roku życia) to obowiązkami można się dzielić. Np.ja mimo, że pracowałem to co 2, 3 noc wstawałem do karmienia. Ojciec może też przewijać, kąpać, chodzić na spacer i do lekarza. Zamiast więc robić z siebie ofiarę angażujcie do opieki waszych partnerów a i wasze samopoczucie wzrośnie .

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Libra79
Libra79 | jkfb | 2016-02-15 23:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zeby to bylo takie proste...

Odpowiedz

A.
A. | jkfb | 2016-07-19 20:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Łatwo się mówi. Dla mnie pomoc męża jest oczywista, dla niego nie. Nawet na spacer nie potrafi z dzieckiem sam wyjść. Raz poszedł z nakarmionym synem i wrócił po 20 minutach bo mały cały czas płakał.

Odpowiedz

Nells
Nells | jkfb | 2016-07-19 21:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Myslisz, ze my-kobiety nie chcemy ich angazowac? Niektorzy faceci po prpstu nie chca... Np moj maz... Od rana do poznego wieczora w pracy. Teraz aie okazuje ze specjalnie taka wybral by jak najmniej w ciagu dnia w domu byc. A ja mam na glowie dom, dziecko... A zeby wstal w nocy? Pfff... Marzenie scietej glowy... To nie takie proste jak sie wydaje

Odpowiedz

Monica
Monica | jkfb | 2016-07-19 22:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie! ! Ale są lenie i prawdziwi mężczyźni! !

Odpowiedz

Sysa
Sysa | jkfb | 2016-07-20 07:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Oczywiście można się podzielić tylko trzeba działań od drugiej połówki. Mój mąż przez 19 m_cy wstał do dziecka w nocy RAZ. Dlaczego tak mało? Nie dlatego że ja wszystko zrobię lepiej.. jemu się poprostu nie chce..

Odpowiedz

;)
;) | 2016-02-10 17:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ironia losu my narzekamy bo musimy wstawać czuwać etc... zgadzam się w stu procentach. Sama jestem matką półtora rocznego chłopca i miesięcznej niuni. Nie jest łatwo mała śpi w dzień w nocy w ogóle a starszy na odwrót także wesoło mamy. Ale pomyślę o tych co chcą mieć tak jak my a nie mogą ... ;) dziękujemy ze jest jak jest zawsze może być gorzej ;) ale i lepiej ;p wiec mężowie poczujcie się trosze tata nie tylko z nazwy ;)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?