Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Apel zmęczonej matki do męża: Nie oczekuję wiele. Doceń mnie

| 15.02.2016, aktualizacja: 15.02.2016 | 23

„Nie waż się więc oceniać mnie jako matki (…) Jestem najlepszą matką, jaką potrafię być. Doceń to!”

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(5)
Zmęczona mama
fot. fotolia
Czasami jestem zmęczona. Bardzo zmęczona. Tak, zdarza mi się wtedy krzyknąć na dzieci z byle powodu lub włączyć im bajki jedynie dla świętego spokoju. 

Nie, nie jestem z tego dumna. Nie oznacza to jednak, że jestem złą matką. Miewam chwile słabości

Może gdybyś zauważył, że praca w domu to też praca, może byłoby mi trochę łatwiej i ... byłabym lepszą matką. 

Nie oczekuję wiele. 
Nie proszę o przewijanie, karmienie i kąpanie dzieci (choć byłoby milo), ale o jedno zdanie doceniające moją pracę, np.: "Widzę, że miałaś ciężki dzień". 

Tak miewam trudne dni. Nie wstydzę się ich. Już się nie wstydzę. 
Przy pierwszym dziecku bałam się przyznać, że jest mi cholernie ciężko. Chciałam dawać radę jak inne matki. Przy kolejnych zrozumiałam, że większość mam czasem "wysiada". Twoja pomoc jest w tych sytuacjach bezcenna. 

Nie chcę słyszeć po twoim powrocie z pracy: "Jaki tu bałagan?!". Wkurza mnie to. Tak chciałabym, żeby było czysto jak u Perfekcyjnej Pani Domu, ale wiesz co, nie będzie tak! Przez najbliższe kilka, a może nawet kilkanaście lat nasz dom będą wypełniały sterty zabawek, dziecięcych książeczek, ubranek, a ja będę miewała gorsze dni, gdy nie będzie mi się chciało ich pozbierać. 

Nie jestem leniwa. Jestem matką. Zmęczoną matką. Zrozum to i albo zacznij mi pomagać, albo odczep się ode mnie. Nie potrzebują kolejnego dziecka do obsługi, lecz wparcia.

Wiem, że też się starasz. Czasem naskakuję na ciebie bez powodu. Znalezienie kompromisu często bywa niezwykle trudne, zwłaszcza gdy małżeńskim negocjacją towarzyszą dziecięce krzyki, awantury i płacze. Zrozum jednak, że praca, którą wykonuję, nie przewiduje dni wolnych, urlopów, czy nawet zwolnienia chorobowego. Dzieci są najsurowszymi szefami, jakich miałam, bo każda ich potrzeba musi zostać zaspokojona natychmiast. Mam więc chyba prawo czasem mieć wszystkiego dość

Są dni, gdy udaję, że nie widzę, że dzieci rozrabiają (np. wyrzucają rzeczy z mojej kosmetyczki) za cenę kilku minut ciszy. Nawet jeśli czeka mnie później kilka godzin sprzątania. Dla tych 5 minut ciszy jestem gotowa na nie. 

Nie waż się więc oceniać mnie jako matki. Nie mów mi, jak powinnam być. Jestem najlepszą matką, jaką potrafię być. Doceń to!

Czytaj także:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (23)
avatar

m
m | 2016-06-22 07:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dla mnie tekst jest żałosny! Jestem matką dwu latki, pracuje codziennie do 15, odbieram ja ze żłobka, gotuje, sprzątam, robię pranie, mąż ma swoją firmę wraca do domu późno wieczorem, nie mam do niego pretensji, on ciężko pracuje zeby nam wiodło się lepiej. Dzisiejsze matki z macierzyństwa robią katorge a tak naprawdę mają milion ułatwień w porównaniu z czasami naszych babek. Tak więc drogie mamy, docencie to ze na pracę domowe macie cały dzień a ja tylko popołudnie pod czas którego moja córka stoi pod drzwiami z piłką i czeka zeby wyjść na boisko.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

A
A | m | 2016-08-15 09:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

droga m
Masz jedno dziecko, tylko jedno!
Nie mów wiec jaka jesteś wspaniała , że radzisz sobie z jednym dzieckiem. To o wiele łatwiejsze niż zajmowanie się czwórką czy piątką. Napisz, jak będziesz tyle miała, jak uważasz. Czy dalej będziesz mówiła jakie to łatwe?

Odpowiedz

pipi
pipi | 2016-04-13 01:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dobrze powiedziane, tylko popraw "negocjacją" na "negocjacjom". Nie wiem co to za plaga ówczesnych internetów :-(

Odpowiedz

Tata
Tata | 2016-02-19 15:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

jasne, jasne - w dzisiejszych czasach to już tak .... nie działa , faceci udzielają się w domu na równi co ich żony , albo czasem wiecej. Noo dobra jeszcze nie rodzą dzieci i nie są w ciąży ... ale to tylko kwestia czasu - reszta spraw - już jest ogarnięta

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

buka
buka | Tata | 2016-02-20 11:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

tato zupelnie sie z Toba zgadzam..sa kobiety i to pewnie spora liczba ktore zyja w takich zwiazkach ale na prawde mozna zyc inaczej. dzisiejsi tatusiowie nie tylko uczestnicza w zyciu dzieci, dziela sie obowiazkami i korzystaja z ojcostwa....jestem zona takiego wlansie taty!

Odpowiedz

Gosc
Gosc | Tata | 2016-02-22 12:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Gratuluje Twojej Zonie. Niestety, ja nie m wsparcia, tylko pretensje.

Odpowiedz

Mandy
Mandy | Tata | 2016-06-19 16:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Oj chyba nie kazdy . Moj maz nie pomaga s oczekuje ze ja jego wyrecze jeszcze w pracy w gospodarstwie

Odpowiedz

Nnnnnn
Nnnnnn | Tata | 2016-06-19 22:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Akurat

Odpowiedz

gość
gość | 2016-02-19 12:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A na koniec dodałabym perfekcyjną teściową, która to zawsze miała wszystko w ładzie i składzie...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Ewa
Ewa | gość | 2016-02-22 08:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja dodałabym jeszcze perfekcyjną - w swoim mniemaniu - szwagierkę...

Odpowiedz

just 26
just 26 | gość | 2016-06-19 14:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Oj tak. To ona się wszystko najlepiej. Jak ona miała małe dzieci to wiecznie było posprzatane i poukladane. Makabra....
a kobiety młode matki nie są robotami. Więc szanowni Panowie docencie
jlswoje kobiety. Praca w domu to też praca

Odpowiedz

Nnnnnn
Nnnnnn | gość | 2016-06-19 22:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Oj te to madrale,syneczek biedny musi się wyspac

Odpowiedz

Szczesliwa mama 2
Szczesliwa mama 2 | 2016-02-19 10:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Osobiscie pozbylam sie darmozjada i pasozyta z domu 😊 skoro mi nie pomaga, nie ma go wiecznie w domu, pieniadze ida na alkohol to taki ktos jest mi w domu zbedny 😊 nauczylam sie dawac rade sama. Jestem o krok szczesliwsza bedac sama z dziecmi 😊

Odpowiedz

Wiola
Wiola | 2016-02-19 08:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

"Nie proszę o przewijanie, karmienie i kąpanie dzieci"- i to jest właśnie błąd,a pozniej narzekaja matki ze nikt im nie pomaga ,maz nie ma pomagac tylko razem z wami to robic-uczestniczyc w wychowaniu swojego dziecka.Ostatnio natrafiam na same artykuly z narzekaniem matek w roli glownej,dlaczego robicie z siebie męczennice ,kazda matka wie że wychowanie dzieci to trudy i ciężka praca,wiec przestańcie sie licytowac ktora z was ma gorzej.Slysze lub raczej czytam ciagle komentarze typu:Nikt mi nie pomaga,chodze niewyspana,mam masę roboty od rana do nocy
...i wiecie co?tak bedzie bo dajecie na to przyzwolenie mowiac "albo mi pomagasz albo daj spokoj"

Odpowiedz

Buka
Buka | 2016-02-18 22:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dla mnie tekst tragiczny..pomijajac fakt ze nadal masa kobiet zyje w takich zwiazkach,to o milionie rzeczy moznaby powiedziec madrzej chociaz o tym ile maz traci nie uczestniczac w zyciu rodzinnym i o tym ze dla kobiety gra wstepna zaczyna sie juz rano od milego dzien dobry kochanie...

Odpowiedz

matka
matka | 2016-02-17 16:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Świetny tekst sama jestem mamą sześcioletniej córki dziesięcio miesięcznego syna i żoną wkurzającego faceta który wciąż powtarza że jego praca jest ciężka a moja lekka i usłana różami i dlatego mi nie pomaga w domu a jak poproszę o pomoc to za każdym razem mi mówi że mam iść do pracy to wtedy się zajmie dziećmi

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Xxxx
Xxxx | matka | 2016-02-18 20:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie jest identycznie

Odpowiedz

agata
agata | Xxxx | 2016-02-19 00:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja wtedy mówię że chętnie pójdę do pracy, nawet na 12h, a on niech kąpie, przewija, i ma oczy w du*ie. Jeden dzień bez "Mama, chodź daj cyca!", "Mama, chodź zmień pieluche, mama ma mokre ubranie, przebirrz go!", a Ty babo w głowie myśl, że coś lepkiego na podłodze i trzeba umyć, obiad w proszku, pralka skończyła prać. A doba nadal ma tylko 24h, niestety

Odpowiedz

Domator...
Domator... | 2016-02-17 09:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bez przesady, każda matka, przeważnie ma od północy do piątej rano wolne. No prawie... Największymi wołami roboczymi w domu są właśnie kobiety. Czy chcą czy nie to ich pracę można porównać do 36 godzin na dobę To nie jest praca lekka i przyjemna, to ciężka praca wielokrotnie ponad siły, ale KOBIETA sprostać musi.... Brak jest odnośników do których można porównać pracę Kobiety w domu. A mąż, zdarzają się dobrzy i wyjątkowi co wspólnie z żonami pracują. Ale to są przeważnie wyjątki.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

poszukiwacz
poszukiwacz | Domator... | 2016-02-19 21:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

to fakt. kobieta = matka, pomoc domowa pracownik przez 8 godzin, kucharka (o kelnerce dla rodzinki juz nie wspomnę bo aż ciśnienie się podnosi) itd wszystko to musi zrobić w ciągu 24 godzin- a spać też musi bo robotem nie jest. mąż jak to mąż zawsze ciężko pracuje (w 99%) i po pracy jest tak zmęczony że jedyne co da rady to podnieść pilot i piwo. zmęczenie daje się mu tak we znaki że płaczące dziecko wkurza- więc ukradkiem wymyka się i jedzie do mamusi- wyspac się musi, bo jutro praca.. a ty kobieto co pozwalasz jeździć po sobie jak po starej kobyle rób tak dalej- albo zmień wszystko w swoim życiu. bo w takim tempie długo ie pociągniesz. ....znane z autopsji....

Odpowiedz

Mama trójki
Mama trójki | 2016-02-16 14:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Idealny tekst.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?