Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Apel zmęczonej matki do męża: Nie oczekuję wiele. Doceń mnie

| aktualizacja: 30.03.2017 | 43

„Nie waż się więc oceniać mnie jako matki (…) Jestem najlepszą matką, jaką potrafię być. Doceń to!”

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(12)
Zmęczona mama
fot. fotolia
Czasami jestem zmęczona. Bardzo zmęczona. Tak, zdarza mi się wtedy krzyknąć na dzieci z byle powodu lub włączyć im bajki jedynie dla świętego spokoju. 

Nie, nie jestem z tego dumna. Nie oznacza to jednak, że jestem złą matką. Miewam chwile słabości

Może gdybyś zauważył, że praca w domu to też praca, może byłoby mi trochę łatwiej i ... byłabym lepszą matką. 

Nie oczekuję wiele. 
Nie proszę o przewijanie, karmienie i kąpanie dzieci (choć byłoby milo), ale o jedno zdanie doceniające moją pracę, np.: "Widzę, że miałaś ciężki dzień". 

Tak miewam trudne dni. Nie wstydzę się ich. Już się nie wstydzę. 
Przy pierwszym dziecku bałam się przyznać, że jest mi cholernie ciężko. Chciałam dawać radę jak inne matki. Przy kolejnych zrozumiałam, że większość mam czasem "wysiada". Twoja pomoc jest w tych sytuacjach bezcenna. 

Nie chcę słyszeć po twoim powrocie z pracy: "Jaki tu bałagan?!". Wkurza mnie to. Tak chciałabym, żeby było czysto jak u Perfekcyjnej Pani Domu, ale wiesz co, nie będzie tak! Przez najbliższe kilka, a może nawet kilkanaście lat nasz dom będą wypełniały sterty zabawek, dziecięcych książeczek, ubranek, a ja będę miewała gorsze dni, gdy nie będzie mi się chciało ich pozbierać. 

Nie jestem leniwa. Jestem matką. Zmęczoną matką. Zrozum to i albo zacznij mi pomagać, albo odczep się ode mnie. Nie potrzebują kolejnego dziecka do obsługi, lecz wparcia.

Wiem, że też się starasz. Czasem naskakuję na ciebie bez powodu. Znalezienie kompromisu często bywa niezwykle trudne, zwłaszcza gdy małżeńskim negocjacjom towarzyszą dziecięce krzyki, awantury i płacze. Zrozum jednak, że praca, którą wykonuję, nie przewiduje dni wolnych, urlopów, czy nawet zwolnienia chorobowego. Dzieci są najsurowszymi szefami, jakich miałam, bo każda ich potrzeba musi zostać zaspokojona natychmiast. Mam więc chyba prawo czasem mieć wszystkiego dość

Są dni, gdy udaję, że nie widzę, że dzieci rozrabiają (np. wyrzucają rzeczy z mojej kosmetyczki) za cenę kilku minut ciszy. Nawet jeśli czeka mnie później kilka godzin sprzątania. Dla tych 5 minut ciszy jestem gotowa na nie. 

Nie waż się więc oceniać mnie jako matki. Nie mów mi, jak powinnam być. Jestem najlepszą matką, jaką potrafię być. Doceń to!
 

Czytaj także:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (43)
avatar

klaudia
klaudia | 2017-07-13 14:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja tez mam problemy z narzeczonym ,on pracuje 8 godz i ma tylko na rano , jak go prosze zeby troche mi pomogl przy dziecku to wielce pretesjie nie raz nasza corka tak placze ze sobie nie daje z nia rady nie raz zdarzazy mi sie spac na siedzaco z przemeczenia , niewiem jak rozmawiac z moim facetem po prostu zaczyna mnie przerastac sytuacja z wszystkim zostaje sama . od czasu do czasu sie nia zajmuje , nawet prysznic u mnie trfal 3 min bo byl placz ... ma ktos rade co zrobic . nie raz sa klotnie bo juz niewiem jak dotrzec do swojego faceta... pozdrawiam was mamusie

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Levi
Levi | klaudia | 2017-07-15 09:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój był podobny. Miał być ślub itp. Zostawiłam go i teraz mam jedno dziecko mniej do obsługi. Alimenty mam a mu pozwoliłam zabierać córkę do siebie co drugi weekend. Niestety woli grać w gry i nie potrafi znaleźć wolnego czasu dla niej

Odpowiedz

Hg
Hg | klaudia | 2017-07-16 21:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie ma rady. Czekaj aż dziecko będzie starsze i mniej Cię będzie potrzebowało.

Odpowiedz

Dotka
Dotka | klaudia | 2017-07-16 23:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niech sie chlop ogarnie i zacznie Ci pomagac! Nio ludzie! Powiedz mu ze nici z sexu i obiadkow jak nie zacznie chociaz sie starac... Trudno.. Ty tez jestes tylko czlowiekiem....

Odpowiedz

eh
eh | 2017-07-13 14:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

No nie mogę uwierzyć w komentarze mam które pracują i wychowują dzieci!!kobieta kobiecie wilkiem !!! Dobre powiedzenie !! Dzieci są kochane ..kocham całym sercem ale dużo bym dala iść do pracy odpocząć od dzieci ..!! Wtedy jest inaczej . Kobieta spotka się z ludźmi , odpocznie psychicznie i wraca z siłą i cierpliwością !!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Dfgj
Dfgj | eh | 2017-07-16 21:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja pracuje w szkole podstawowej;) w pracy dzieci w domu dzieci;)

Odpowiedz

Iwcia
Iwcia | 2017-07-13 02:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim zdaniem jest to że mąż powinien pomagać w domu nie ubędzie go od tego. Ja mam męża co ino narzeka że dzieci robią bałagan a jak się mu powie żeby poszedł z dziećmi na podwórko to wielce jest zmęczony ja też mam prawo być z męczona i mieć chwilę dla siebie. Moje pociechy są tak mocno ze mną związane ze nawet nie mogę wyjść na chwilę z domu.

Odpowiedz

Mila
Mila | 2017-07-12 23:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Hm.... czytając kilka komentarzy muszę się zgodzić z tym że czasy się zmieniły ale należy zadać sobie pytanie czy faktycznie na lepsze? I bardzo mnie poirytowaly słowa jednej z mam że ten " tekst jest żałosny" skoro ona zajmuje sie domem, dzieckiem i chodzi do pracy to dlaczego mąz nie moze zrobic tego samego... poza tym każde dziecko jest inne i nie zawsze da sie wykonac jakiej kolwiek pracy przy bardziej energicznym i ciekawszym świata dziecku

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Mamusia
Mamusia | Mila | 2017-07-14 17:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Z jednym energicznyn jest trudno ale z dwójką małych to jest dopiero tornado :-)

Odpowiedz

mama nie marudzi
mama nie marudzi | 2017-03-07 21:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

hah .. szczerze to troche mnie śmieszą matki które zajmują się dziećmi w domu i narzekają ze zmęczenia, ze mają tak źle.. proszę uwierzyć , ze inne mają więcej na głowie :p przedstawiam mame 2 i 4 latka, ktora pracuje zawodowo, mąż pracuje w delegacji a i tak musi zrobić to wszystko w domu co Wy narzekajace i majace na to caly dzień ;) żyje i mam się dobrze !

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

lol
lol | mama nie marudzi | 2017-07-12 21:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

w pracy, to ty, panienko odpoczywasz od domu...

Odpowiedz

Mamusia
Mamusia | mama nie marudzi | 2017-07-14 17:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Podejrzewam że w pracy nikt pani nic nie rozlewa, nie drze, nie krzyczy , nie wymusza każdej najmniejszej rzeczy i może się pani skupić na danej czynności . Też mam 2 malych dzieci :-) podejrzewam ze skoro chodzi pani do pracy to połowę dnia jest pani w pracy więc bałagan też mniejszy

Odpowiedz

Otoja
Otoja | mama nie marudzi | 2017-07-17 10:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Troche w tym racji. Kiedy mialam jedno dziecko i mieszkanie na glowie, to byly wakacje. I wcale nie narzekalam. Teraz mam dwojke. Jedno w szkole. Odkad zostalam wspolnikiem meza, to jeszcze milion spraw zwiazanych z firma. Nie zapomne dodac, ze caly dom na mojej glowie. Maz pracuje po 12 godz 6dni w tygodniu. Nawet drobny remont robilam sama. Od wrzesnia mloda do przedszkola a ja do pracy. Nie mam zadnej cioci ani babci do pomocy. I tez wcale nie narzekam. Najwyzej nie zmyje dzis naczyn albo obiad zrobie na szybko. I trudno nie pomaluje paznokci. Co mi lezalo na sercu, mezowi wytlumaczylam. I jakos o dziwo zrozumial. Moze wystarczy facetowi powiedziec, co sie robilo i jak dzieci potrafia meczyc psychicznie? Wielu z nich to zrozumie. A jak jest w domu, to przy dzieciach pomoze. A i z kasy mnie nie rozlicza. Zaufanie i zrozumienie. Rozmowa a nie fochy.

Odpowiedz

m
m | 2016-06-22 07:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dla mnie tekst jest żałosny! Jestem matką dwu latki, pracuje codziennie do 15, odbieram ja ze żłobka, gotuje, sprzątam, robię pranie, mąż ma swoją firmę wraca do domu późno wieczorem, nie mam do niego pretensji, on ciężko pracuje zeby nam wiodło się lepiej. Dzisiejsze matki z macierzyństwa robią katorge a tak naprawdę mają milion ułatwień w porównaniu z czasami naszych babek. Tak więc drogie mamy, docencie to ze na pracę domowe macie cały dzień a ja tylko popołudnie pod czas którego moja córka stoi pod drzwiami z piłką i czeka zeby wyjść na boisko.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

A
A | m | 2016-08-15 09:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

droga m
Masz jedno dziecko, tylko jedno!
Nie mów wiec jaka jesteś wspaniała , że radzisz sobie z jednym dzieckiem. To o wiele łatwiejsze niż zajmowanie się czwórką czy piątką. Napisz, jak będziesz tyle miała, jak uważasz. Czy dalej będziesz mówiła jakie to łatwe?

Odpowiedz

Mamuśka
Mamuśka | m | 2017-02-27 08:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wiesz, kiedyś kobiety przyjmowały z pokorą swoją rolę bo nie śmiały poprosić mężów o pomoc. Kiedyś nie były świadome tego, że facet to też ojciec. Kiedyś przemoc domowa była normą. Kiedyś kobieta, która nie rodziła chłopców była uznawana za chorą a gdy był problem z porodem umierała by dziecko mogło żyć. Rozwody były niedopuszczalne i karygodne. Kiedyś kobieta była TYLKO sprzętem AGD, inkubatorem, rodzicielką i robotnikiem w polu. Gdy się skarżyła dostawała w pysk, podkulała ogon i robiła dalej . Także sorry ale czasy się zmieniły.

Odpowiedz

anonim
anonim | m | 2017-03-06 09:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie porównuj matki jedynaka do tej ,która ma dwoje i więcej.Ja mam trójkę i męża,który jest tylko w niedzielę.Dwie szkoły syna lekarze dom praca zakupy itd.jest tylko na mojej głowie.Jedno dziecko miałam gdy pracowałam po 12 godzin i wierz mi to był miód w porównaniu do 8 godzin w pracy i 12 w domu.O piłce,rowerach i innych rozrywkach nie wspominając.

Odpowiedz

zonk
zonk | m | 2017-03-06 11:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dodam tylko do innych odpowiedzi na Twoj komentarz, że wszyscy jesteśmy inni i nie każdy musi sobie radzic tak jak Ty i Twoj mąż. Nie jest to jednak powód, by pisać, że tekst czy osoba, która radzi sobie gorzej jest żałosna... bo tak pisząc, że tekst jest żałosny obrażasz też osoby, ktorych ten tekst dotyczy.

Odpowiedz

AB
AB | m | 2017-03-06 21:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Świetnie że udaje Ci się ogarnąć córkę. Pamiętaj tylko że wiele dzieci to dzieci z problemami na które nie masz wpływu. Przykład? Mój syn jest kochany, płacze tylko gdy chce jeść albo spać (nie ma jeszcze 4 mc) więc jestem w stanie oczywiście z jego asystą zrobić sporo w domu ale za to syn koleżanki ma bardzo duże problemy z brzuszkiem i nie płacze tylko gdy śpi... Jej też powiesz że jest żałosna bo nawet w nocy się wyspać nie może bo czuwa czy dziecko nie ulewa? Ja ją podziwiam i współczuję.

Odpowiedz

Hhhh
Hhhh | m | 2017-07-16 07:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wielka super mama . To jest dopiero żałosne

Odpowiedz

Pracująca mama z depresją.
Pracująca mama z depresją. | m | 2017-07-16 16:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pojęcia nie masz kobieto co mogą i przechodzą inne matki. Najwyraźniej nie wiesz jak to jest ogarnąć dom dziecko i roszczeniowego męża bez czyjegokolwiek wsparcia za np. budżet miesięczny 3000 zł, a często to i tak zawyżona kwota. Nie każdego stać na żłobek i nie każdy się urodził biznesmenem. Ciesz się z tego co masz i doceniaj, ale szanuj innych ludzi którym się tak nie powiodło.

Odpowiedz

pipi
pipi | 2016-04-13 01:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dobrze powiedziane, tylko popraw "negocjacją" na "negocjacjom". Nie wiem co to za plaga ówczesnych internetów :-(

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Reszka
Reszka | pipi | 2017-07-13 11:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ty popraw "ówczesnych" na "dzisiejszych". Ówczesnych znaczy z czasów które już minęły, o których wcześniej mówiliśmy

Odpowiedz

Tata
Tata | 2016-02-19 15:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

jasne, jasne - w dzisiejszych czasach to już tak .... nie działa , faceci udzielają się w domu na równi co ich żony , albo czasem wiecej. Noo dobra jeszcze nie rodzą dzieci i nie są w ciąży ... ale to tylko kwestia czasu - reszta spraw - już jest ogarnięta

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

buka
buka | Tata | 2016-02-20 11:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

tato zupelnie sie z Toba zgadzam..sa kobiety i to pewnie spora liczba ktore zyja w takich zwiazkach ale na prawde mozna zyc inaczej. dzisiejsi tatusiowie nie tylko uczestnicza w zyciu dzieci, dziela sie obowiazkami i korzystaja z ojcostwa....jestem zona takiego wlansie taty!

Odpowiedz

Gosc
Gosc | Tata | 2016-02-22 12:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Gratuluje Twojej Zonie. Niestety, ja nie m wsparcia, tylko pretensje.

Odpowiedz

Mandy
Mandy | Tata | 2016-06-19 16:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Oj chyba nie kazdy . Moj maz nie pomaga s oczekuje ze ja jego wyrecze jeszcze w pracy w gospodarstwie

Odpowiedz

Nnnnnn
Nnnnnn | Tata | 2016-06-19 22:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Akurat

Odpowiedz

gość
gość | 2016-02-19 12:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A na koniec dodałabym perfekcyjną teściową, która to zawsze miała wszystko w ładzie i składzie...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Ewa
Ewa | gość | 2016-02-22 08:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja dodałabym jeszcze perfekcyjną - w swoim mniemaniu - szwagierkę...

Odpowiedz

just 26
just 26 | gość | 2016-06-19 14:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Oj tak. To ona się wszystko najlepiej. Jak ona miała małe dzieci to wiecznie było posprzatane i poukladane. Makabra....
a kobiety młode matki nie są robotami. Więc szanowni Panowie docencie
jlswoje kobiety. Praca w domu to też praca

Odpowiedz

Nnnnnn
Nnnnnn | gość | 2016-06-19 22:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Oj te to madrale,syneczek biedny musi się wyspac

Odpowiedz

Szczesliwa mama 2
Szczesliwa mama 2 | 2016-02-19 10:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Osobiscie pozbylam sie darmozjada i pasozyta z domu 😊 skoro mi nie pomaga, nie ma go wiecznie w domu, pieniadze ida na alkohol to taki ktos jest mi w domu zbedny 😊 nauczylam sie dawac rade sama. Jestem o krok szczesliwsza bedac sama z dziecmi 😊

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?