Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Kidla.pl - miejsce na zdjęcia i wspomnienia z dzieciństwa!

| 02.08.2015, aktualizacja: 02.09.2015 | 0

Profile nienarodzonych dzieci na FB, zdjęcia na dyskach, które się psują, i wirtualne porwania – coś ci to mówi? Powinno, jeśli będziesz lub jesteś rodzicem i masz smartfona lub komputer.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Mama z dzieckiem, powrót do pracy, poranna rutyna
fot. Fotolia
Narzekanie na to, że rodzice wrzucają zdjęcia dzieci i informacje o nich do sieci, przypomina mi narzekanie na nastolatki, które nic tylko grają na komputerach. Lubią to i będą to robić. Ważne, by mądrze. Podobnie jest ze zdjęciami, filmami, tzn. wszystkim tym, co umieszczamy w sieci.
Między innymi o tym rozmawiamy z Radkiem Dobrołęckim, współtwórcą Kidla.pl.

Coraz częściej widzę na Facebooku zdjęcia nowo narodzonych dzieci przyjaciół, zrobione kilka minut po porodzie. Czy umieściłbyś taką fotografię w takim miejscu?

Pewnie tak. Umieściłbym, bo myślę, że bardzo chciałbym się podzielić swoim wielkim szczęściem i tym, że jestem dumnym ojcem. Ta potrzeba wygrałaby z dbaniem o ostrożność. I tak właśnie robi większość rodziców.

A co myślisz o profilach dzieci na FB, które są coraz modniejsze?

Jestem przeciw. Wiem, że pojawiają się profile jeszcze nienarodzonych dzieci... Uważam, że jest to jednak za duża ingerencja w prywatność człowieka. Co z tego, że małego? To on powinien o tym decydować. Nie bez przyczyny Facebook pozwala na zakładanie kont po 13. roku życia (ci, którzy tworzą profile swoim dzieciom, łamią regulamin).

Na serwisie Babyonline.pl pisaliśmy o wirtualnych porwaniach (chodzi o umieszczaniu na portalach zdjęć obcych dzieci jako swoich). Jak tego uniknąć?

Na pewno wrzucając cokolwiek na nasze profile, musimy się liczyć z takim ryzykiem. Raz umieszczone zdjęcie w internecie zostaje tam na zawsze, ciężko je będzie usunąć, ale też nie jest łatwo nad nim panować. Każdy rodzic powinien się zastanowić dwa razy, zanim umieści zdjęcia czy filmy swojego dziecka w internecie. Na szczęście są narzędzia, serwisy, które powstały specjalnie z myślą o rodzicach, o zdjęciach ich dzieci, by były bezpieczne. Po to jest właśnie Kidla.pl.

Co to jest Kidla.pl?

Kidla jest aplikacją internetową przeznaczoną dla rodziców, którzy uwielbiają robić zdjęcia i filmy swoim dzieciom. Aplikacja ta pozwala na wygodne przechowywanie tych wszystkich materiałów w jednym miejscu.

Współcześni rodzice uwieczniają różne chwile z życia swoich dzieci, a zdjęcia zapisują na telefonach, komputerach, na aparacie cyfrowym, wysyłają, przechowują w chmurach, serwisach.

Kidla służy temu, żeby wszystkie te zdjęcia i filmy zebrać w JEDNYM miejscu. Dzięki tej aplikacji naprawdę łatwo jest zapanować nad tym różnorodnym materiałem. Do tego Kidla pozwala go przeglądać w formie chronologicznej osi czasu, a także – co ważne – dzielić się nim z naszymi bliskimi, ale w sposób bezpieczny, pozwalający zachować prywatność, czego nie ma na innych portalach społecznościowych.

A jak się korzysta z Kidli?

Rodzic (na stronie www albo poprzez aplikację na urządzeniu mobilnym) tworzy darmowe konto. Następnie zakłada profil swojego dziecka, dodając zdjęcie, imię, wiek, płeć.

Później na ten profil może wrzucać zdjęcia, materiały, filmy, podpisywać je, dodawać oznaczniki, grupować fotografie, które mają jakiś wspólny element, np. spacer, przedszkole, impreza urodzinowa itd. Następnie może tworzyć grupy znajomych użytkowników, którym udostępnia swoje zdjęcia.

Z definicji Kidla jest serwisem zamkniętym. Zdjęcia, które my dodamy, nie trafią do znajomych naszych znajomych, tylko do osób, którym to wyślemy. Rodzic w każdym momencie może wycofać takie zaproszenie.

To jest polski pomysł? Jaka jest jego historia?

Współtworzyłem Kidlę z dwoma przyjaciółmi, z którymi od lat pracuję w branży internetowej. Jeden z nas oczekiwał na narodziny dziecka i okazało się, że nie ma takiego miejsca, gdzie młodzi rodzice mogliby bezpiecznie wrzucać zdjęcia swoich maluchów (moi znajomi mieli zdjęcia z USG, nie chcieli jednak pokazywać ich na FB). Tak się pojawił pomysł. W Polsce Kidla jest pierwsza, jest pionierska.
Za granicą podobne serwisy już istnieją i są bardzo popularne wśród rodziców.

Czy coś jeszcze proponujecie rodzicom?

Chcemy pomagać rodzicom zachować wspomnienia. Dlatego Kidla to nie tylko bezpieczne przechowywanie fotografii oraz dzielenie się nimi z najbliższymi. Dajemy też szansę stworzenia... pamiątki. Nowością jest możliwość wydrukowania fotoalbumu ze zdjęciami, które gromadzimy na swoim profilu. Stworzyliśmy wygodny i intuicyjny edytor dostępny na www. Pozwala on stworzyć fotoalbum w kwadrans! Gotowy produkt dostarczamy pod drzwi w ciągu kilku dni. 

Polecamy: Zobacz krótki film, jak działa Kidla.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?