Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Babskie pogaduchy

| 09.09.2008, aktualizacja: 29.10.2015 | 0

Magda Gąssowska, psychoterapeutka, która zawodowo zajmuje się rozmawianiem, wie, jak wielką, zbawienną moc mogą mieć nawet zwykłe babskie pogaduchy.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
5019554-519x800.jpg
Zanim udaje mi się zadać pytanie, Magda Gąssowska mówi, że nie lubi określenia „babskie pogaduchy”. – Mam wrażenie, że szczególnie w porównaniu ze zwrotem „męskie rozmowy” jest trochę lekceważące – tłumaczy psychoterapeutka. – Sugeruje, że kobiety mówią o głupstwach, błahych sprawach, a mężczyźni o mądrych rzeczach. Absolutnie się z tym nie zgadzam! Ale na pewno jest różnica między męskimi i damskimi rozmowami...

Na czym ona polega?

Ta różnica dotyczy sposobu, w jaki prowadzimy rozmowy. No i tematów. Jest kilka teorii, które tłumaczą, z czego to wynika. Jedne mówią, że to przez różne role społeczne, które pełnimy. Inne, że „winna” jest różna budowa naszych mózgów, połączeń między półkulami itd. Generalnie faceci w rozmowach bardziej się skupiają na faktach, na zadaniach, na konkretach. W tym lepiej się czują. Kobiety koncentrują się raczej na emocjach, na relacjach między ludźmi, wrażeniach.

To dlatego tak często nie możemy się dogadać?

Tak! Dla mężczyzn kobiece rozmowy, czy rozmowy z kobietami, często są nie do końca zrozumiałe. Jego zdaniem wszystko już zostało powiedziane, a ona może jeszcze długo gadać o spojrzeniach, wrażeniach („On tak na nią spojrzał, że może coś między nimi jest”). Choć – muszę zastrzec – jest to pewne generalizowanie. Są mężczyźni, którzy lubią i potrafią rozmawiać z kobietami.

Jak ich poznać? Gdzie oni są?

Jest taki jeden w klasie mojej córki! To ulubieniec wszystkich dziewczyn. To chłopak z krwi i kości, ale ma trzy siostry. W dodatku starsze. Był z nimi, przy nich, od urodzenia. I – mówiąc już zupełnie serio – moim zdaniem to właśnie wychowanie jest ważne. Chłopcy, którzy rosną wśród kobiet, zazwyczaj potrafią lepiej z nimi rozmawiać, kiedy dorosną.

Czyli my, mamy chłopców, mamy szansę/obowiązek nauczyć ich rozmawiać? Co robić?

Wystarczy z nimi dużo i szczerze... rozmawiać. Chłopców nie wolno wychowywać, myśląc stereotypowo, że niby faceci nie płaczą, nie zwierzają się. Dziecko – niezależnie od płci – trzeba uczyć okazywania uczuć, tego, że kiedy jest nam źle, czasem płaczemy, żalimy się. Oczywiście nie chodzi o to, by mały (a potem starszy!) chłopak się nad sobą rozczulał. Ale mama czy tata powinni być osobami, z którymi zawsze może pogadać.

No dobrze, a co z dużymi chłopcami, których nie nauczono szczerze rozmawiać? Nie dogadamy się już nigdy z naszymi mężami?

Warto próbować. Trzeba! Tylko musimy pamiętać, że facet w czasie rozmowy szuka konkretów, zaraz chce rozwiązać problem. A jeśli ty chcesz się po prostu wygadać, po całym dniu spędzonym z dzieckiem, musisz mu to na początku powiedzieć. Jasno: „Wiesz, jestem zmęczona, chcę się trochę wyżalić. Opowiem ci wszystko, co się wydarzyło, co czuję. I chyba nie chcę nic zmieniać. Po prostu mnie wysłuchaj”.

Właśnie, dlaczego tak to jest, że kiedy się wygadamy, wyrzucimy z siebie emocje, jest nam lżej? Jak można to wytłumaczyć?

Wszystko, co się dzieje w naszym życiu, powoduje narastanie różnych emocji. Szczególnie dotyczy to silnych, negatywnych emocji, takich jak złość czy smutek. I każdy człowiek w pewnym momencie musi je jakoś uzewnętrznić. Są ludzie (głównie faceci), którzy w takim momencie mają ochotę przekopać ogródek, iść na siłownię czy na basen. Ale chyba najzdrowszym sposobem na upuszczenie emocji jest opowiedzenie o nich. Mówiąc, pozbywamy się tego, co nas gryzie.

Rozumiem, ale dlaczego kiedy chcemy pogadać, zazwyczaj myślimy o spotkaniu z przyjaciółką? To wynika z tych różnic, o których mówiłaś? Może podświadomie wiemy, że z kobietami lepiej nam się gada?

Tak naprawdę potrzeba rozmów w gronie kobiet to coś, co jest z nami od zawsze. Kiedyś faceci szli polować czy na wojnę. I to było ich zadanie. A kobiety zostawały w domu i razem z innymi, przy ognisku sobie gadały. Dziś jest chyba podobnie, tylko w trochę innej formie. Już nie siedzimy i nie łuskamy grochu, a idziemy na kawę, na kolację. I mamy prawo gadać.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?