Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

To jest cena, jaką płacą rodzice za odmowę szczepień [WYWIAD]

| aktualizacja: 29.12.2016 | 22

Codziennie, gdy wchodzę na oddział, widzę dzieci z ciężka chorobą, które zachorowały, bo nie zostały zaszczepione. Czy naprawdę taką cenę musimy płacić za nieuzasadniony lęk przez niepożądanymi odczynami poszczepiennymi – pyta prof. Jacek Wysocki, pediatra.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(13)
szczepienia
fot. Fotolia

Rodzice coraz częściej obawiają się niepożądanych odczynów poszczepiennych i odmawiają szczepień. Styka się Pan* z tym w swojej pracy?

Każdego dnia. To jest coś, co mnie przeraża, bo zatacza coraz szersze kręgi. Stykam się z ludźmi, którzy odradzają stosowanie osobom chorym na nowotwory cytostatyków, a zamiast tego zalecają witaminę C albo wyciągi z roślin! Albo właśnie odmawiają szczepień. To pewna nieufność do medycyny, bardzo niebezpieczna.

Leczenie raka witaminą C to głupota, ale co w tym złego, jeśli ktoś nie chce zaszczepić dziecka?

Wystarczy przejść się po oddziałach zakaźnych. Jeśli będzie rósł odsetek dzieci niezaszczepionych, to pojawią się tzw. epidemie wyrównawcze: w Berlinie w latach 2014/15 – 800 dzieci zachorowało na odrę, 9 miało zapalenie mózgu, a jedna dziewczynka zmarła. Takie są skutki odmawiania szczepień. 

W Internecie pod artykułami o szczepieniach pojawiają się nawet opinie, że szczepionki to "ludobójstwo". Jak by Pan na to zareagował?

Nie życzę, żeby ci ludzie osobiście zetknęli się z chorobą zakaźną.
Mamy grupy rodziców, których dzieci zmarły z powodu zakażeń meningokokowych. Oni naprawdę mają inne zdanie na ten temat. Tylko czemu mamy tak cenę płacić za to? 

Czytaj też: Te bakterie zabijają błyskawicznie

Z drugiej strony pojawiają się opinie, by nieszczepione dzieci nie były wpuszczane do szkół i przedszkoli. To dobry pomysł? 

To problem prawny. Prawo w różnych krajach rozstrzyga to w różny sposób. My, jako lekarze tego nie rozstrzygniemy. Możemy tylko powiedzieć, że zwiększanie się odsetka dzieci nieszczepionych w przedszkolu czy szkole stwarza większe zagrożenie w przedszkolu czy szkole. Bo skuteczność żadnej szczepionki nie jest stuprocentowa. Pojawia się jednak odporność środowiskowa: jak zaszczepimy dużo dzieci, to ryzyko pojawienia się w przedszkolu czy szkole ogniska zakażenia jest mała. A im więcej dzieci niezaszczepionych, tym ryzyko dla innych dzieci jest też większe.

I to też podnoszą ruchy antyszczepionkowe: dziecko może być zaszczepione, a mimo to zachoruje...

Tak, żadna szczepionka nie chroni w 100 procentach. Ale jest pytanie; czy jeśli możemy w 85 proc. ochronić dziecko przed ciężkim zachorowaniem, to nie warto tego robić?
Jako lekarz i jako rodzic dziwię się takim poglądom.

Szczepi Pan swoją rodzinę?

Tak. Szczepię siebie i swoją rodzinę też. Kieruję oddziałem zakaźnym i codziennie, wchodząc na oddział, widzę dzieci z ciężką chorobą. Dziwię się tym wszystkim argumentom, które ktoś rzuca w Internecie... Ja często pytam się tych osób, czy one zetknęły się z dzieckiem, które miało posocznicę meningokokową? Czy widzieli takie dziecko? !

* Prof. Jacek Wysocki jest kierownikiem Katedry i Zakładu Profilaktyki Zdrowotnej Wydziału Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, członkiem Pediatrycznego Zespołu ds Szczepień przy Ministerstwie Zdrowia, przez dwie kadencje był rektorem Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu

Zobacz też: Kalendarz szczepień dziecka od 0 do 18 lat
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (22)
avatar

Ann
Ann | 2017-06-14 09:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Robicie artykuły sponsorowane, a Ludzie i tak swoje wiedzą.... Sami się szczepicie, to czego się boicie???? Skoro szczepienia nie chronią całkowicie, to po co się truć????

Odpowiedz

Jo
Jo | 2017-06-14 09:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ile dzieci zmarło po szczepieniu, albo jest sparaliżowanych. A odra poszczepienna, a krztusiec poszczepienny???

Odpowiedz

mamaAniolkow
mamaAniolkow | 2017-05-24 11:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

brawo Panie Doktorze. tak widzialam takie dziecko , ktore chorowalo na posocznicze meningokowa, dostalo ją moje dziecko , po szczepieniu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! teraz jak chce , niech idzie na cmentarz, bo tam po mękach przez 2 ,5roku leży od kilku lat 5 metrow po ziemia. Boże jak oni wszyscy mydlą oczy. Niech już nie wynajdują chorób. Mniej chemii w czymkolwiek zrobila by nam wszystkim dobrze.

Odpowiedz

rodak69
rodak69 | 2017-04-09 05:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Sam głosowałem na Ugrupowanie PISU.Drodzy Państwo wybrano człowieka na stanowisko ministra zdrowia,lecz czy ten człowiek jest w pełni świadomy swoich czynów,konsekwencji poszczepiennych i najgorsze powikłań oraz zagrożeń zdrowia naszych Polskich kochanych Dzieci ?? Proszę o pełną zasadną oraz racjonalną odpowiedz (mile widziany wpis tożsamości oraz stopnia wykształcenia i poziomu lekarskiego,dla wiarygodności czytelnika) Pozdrawiam i czekam na odpowiedz..

Odpowiedz

rodak69
rodak69 | 2017-04-09 05:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W całej Uni zakazane są szczepionki,które od 2017 mają być wstrzykiwane naszym Polskim dzieciom .Teza,jakieś otumanione stwierdzenie że przetarg na szczepionki był zasadny,wybrano te tańsze-wycofane w Krajach Unii ? Pytam oco chodzi ???

Odpowiedz

rodak69
rodak69 | 2017-04-09 05:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ile pewności z bezpieczeństwa,oraz jaka gwarancja przed skutkami ubocznymi.. Pytam ??

Odpowiedz

Dip
Dip | 2017-03-16 18:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dla kogo pracujecie?

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

rodak69
rodak69 | Dip | 2017-04-09 05:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

mój Drogi niestety dla korporacji farmaceutycznej,też mi przykro..

Odpowiedz

Nvg
Nvg | 2017-01-25 07:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W innych krajach europejskich nie szczepia tak agresywnie jak w Polsce. Np nie szczepia w pierwszej dobie życia tylko po kilku miesiącach. U nas szczepia na gruźlicę szczepionka wycofana kilkanaście lat temu w innych krajach.
System zdrowia jest korupcjogenny. Np obecny minister zdrowia radziwill podpisał sobie żeby szczepic dzieci.
A co tam..byle koncern farmaceutyczny zarobil. A że szczepionka nieprzebadana.. polskie dzieci będą królikiem doświadczalnym.
Ciekawe ile radziwill zarobil za swoj podpis

Odpowiedz

monika
monika | 2017-01-03 12:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje dzieci szczepione a i tak przeszły krztusiec-wylądowaliśmy w szpitalu(w rozpoznaniu mamy wpisane ZAPALENIE OSKRZELI,gdzie wykonano badania krwi,które potwierdziły że to krztusiec)szczepione na rota a i tak go złapały,bratowa wiecznie ma zakatarzone dziecko,które od czasu szczepienia p/pneumokokom choruje dosłownie co 3 tygodnie.U nas silna alergia,która zaczęła się dosłownie w miejscu podania szczepionki w nóżkę,2 dni po szczepieniu w miejscu ukłucia pojawiła się czerwona plama,która powiększała się przez kilka dni a następnie zaczęły wychodzić takie same zmiany na całym ciele.Po przejściach zwątpiłam w prozdrowotną moc szczepień.

Odpowiedz

Poryt
Poryt | 2017-01-03 11:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przyłączam się do pytania: jaki odsetek dzieci leżących na tych opisywanych oddziałach jest niezaszczepiony? Bo juz chyba pora, żeby zacząć egzekwować ponoszenie konsekwencji za publikowanie tak zmanipulowanych treści. Najlepiej zacząć od 500 zł grzywny za każde prowadzące do oszustwa słowo. Czy na oddziale leżą dzieci chore na polio i nieszczepione przeciw polio? Czy leżą na nim dzieci ciężko chore na tężec? Błonicę? Czy nie ma tam dzieci chorych na krztusiec zaszczepionych przeciwko krztuścowi? Czy też może chodzi o dzieci wyszczepione pełnym obowiązkowym kalendarzem?

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?