Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Kochanie, idziemy na badanie nasienia

| aktualizacja: 27.01.2017 | 1

Chcesz wiedzieć, jak wygląda badanie nasienia? Oto pełen szczegółów opis wizyty w klinice leczenia niepłodności. Sprawdź, jak się przygotować do badania nasienia i jaka jest jego cena.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
badanie nasienia, plemniki, płodność mężczyzny, sperma
fot. Fotolia
Badanie nasienia postanawiamy zrobić w piątek. Tak spontanicznie, na szybko, jeszcze przed weekendem. Przyznaję bez bicia, tak dokładnie to nie wiedzieliśmy, jak się przygotować do badania nasienia. Poszliśmy na żywioł.

Klinika leczenia niepłodności i... kolejki

Napaleni i gotowi do działania stygniemy w kolejce do recepcji. Jest długa, bardzo długa. Podobno zawsze w piątki i przed dłuższym świętem są większe kolejki. Okazuje się, że pary bez rezerwacji nie mają tego dnia szans na wbicie się do grafiku. Wszystkie pokoje zajęte.
No nic, zapisujemy się na pierwszy wolny termin i próbujemy od razu policzyć, kiedy możemy uprawiać seks, żeby zachować 3-5 dni abstynencji przed badaniem nasienia. Trzeba też zachować abstynencję alkoholową. Długi formularz pacjenta zabieramy do domu. Przyjdziemy z wypełnionym, to będzie szybciej.

Zapraszamy do pokoju 109

Badanie nasienia – podejście drugie. Jest czwartek. W klinice pusto. Szybko załatwiamy formalności w recepcji: dowód osobisty, opłata za badanie nasienia (czyli 175 zł, to cena za rozszerzone badanie nasienia), wypełniony formularz. Przystojny recepcjonista kieruje nas do pokoju przy laboratorium. Pani pyta, czy to nasz pierwszy raz i czy potrzebujemy instrukcji. Uśmiecham się pod nosem. W sumie to nasz pierwszy raz... legalnie w miejscu publicznym ;-) Dostajemy kluczyk do pokoju 109 (z łazienką!), sterylny pojemnik na nasienie i dziarsko ruszamy do akcji. Lądujemy w korytarzyku na uboczu, z którego przechodzi się do kolejnego korytarzyka, w którym znajduje się okienko na próbkę nasienia i wejście do 3 niewielkich pokoi miłości.
Podpytuję panią z laboratorium, czy panowie wchodzą na badanie nasienia sami, czy zawsze z partnerką, a co jeśli kogoś kręci seks zbiorowy i chciałby zaprosić więcej osób? Pani odpowiada, że jest tu pełna dowolność, ale gdy przychodzi para, to prawie zawsze razem wchodzą do pokoju. Czasem panowie wpadają sami (np. po pracy), żeby szybko oddać nasienie. Wtedy zdarza im się żartować, że będą potrzebowali pomocy kogoś z obsługi. Bywa też tak, że pary są mocno zawstydzone, skrępowane wizytą w klinice i badaniem nasienia. Klucz do pokoju oraz papierową torebkę z pojemnikiem na nasienie chowają pod kurtką i udają, że przypadkiem znaleźli się w TYM rejonie korytarza.
Zobacz film: Badanie nasienia i diagnozowanie niepłodności

Budowanie nastroju

Najpierw naszą uwagę przyciąga powłóczyste spojrzenie Marilyn Monroe. Nie żyje od ponad 50 lat i nadal jest najpiękniejszą kobietą na świecie. Słyszałam, że w innej klinice leczenia niepłodności też jest pokój z Marilyn. Jestem pełna optymizmu, bo mój ukochany lubi blondynki. Ma też do wyboru sporo pań, które spoglądają na niego z kolorowych seksmagazynów na stoliku. I jestem też ja! Szybko przeglądam mocno porysowane płyty DVD i zastanawiam się, jak między królowe bunga bunga oraz kocice z orgii trafił Leonardo DiCaprio? Film „Gangi Nowego Jorku” – dramat kostiumowy, jakoś tu nie pasuje. Czy ktoś to sobie włącza? Generalnie nie jest źle. Można się tu zrelaksować.
Zresztą sami zobaczcie













 

Pan z okienka

Pojemniczek z nasieniem zostawiamy w okienku. Od razu (z drugiej strony) sięga po niego pan z laboratorium. Niewiele brakowało, a miałabym go na tym zdjęciu.














Oddajemy klucz i znowu ucinamy sobie pogawędkę z panią z laboratorium. Opowiada, że kiedyś jeden pan dopisał na etykiecie pojemniczka prośbę o to, by od razu po badaniu zniszczyć jego nasienie, bo nie chce być sklonowany. W ogóle panowie są bardzo przejęci losem swoich plemników. Np. często pukają w okienko, żeby dać znać, że próbka już czeka. Chcą mieć pewność, że nie przepadnie, nie zginie, nie straci jakości. Po wyjściu z kliniki mocno przytulam mojego mężczyznę i pół żartem, pół serio mówię mu, że był bardzo dzielny. Że 12% mężczyzn w Polsce twierdzi, że nigdy nie zrobiliby sobie badania nasienia. Nawet wtedy, gdyby mieli problemy z poczęciem dziecka.

Przeczytaj także:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?