Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Śniadanko baranka

Mały baranek chodził po podwórku ze smutną miną i cichutko beczał.
Mały baranek chodził po podwórku ze smutną miną i cichutko beczał:
– Bee, głodny jestem. Mam całkiem pusty brzuszek, bee.
– Musisz coś zjeść – ćwierkały wróbelki. – Musisz jeść, żeby urosnąć.
– Nie jadłem jeszcze śniadania – beczał baranek.
– Nie bądź beksą. Poczęstuj się serkiem – zapiszczała mysz. – Mam właśnie kawałek pysznego serka.
– Dziękuję, ale baranki nie lubią serka – powiedział smutny baranek.
Myszka schowała się w norce, bo właśnie nadchodził pies.
– Mogę poczęstować cię kostką – powiedział piesek do głodnego baranka. Baranek powąchał kość i zabeczał:
– Nieeee potrafię jeść kości i chyba nie bardzo je lubię.
– Nie to nie – szczeknął pies. – Sam ją zjem ze smakiem.
– A może poczęstujesz się okruszkami? – zapraszały wróbelki.
– Baranki nie jedzą okruszków – beczał baranek.
– Bzz, bzz – zabrzęczała pszczoła. – Zapraszam cię do ula, mamy tam słodki, pyszny miód.
– Dziękuję, ale baranki nie jedzą też miodu – odparł baranek, a pszczoła odleciała. I baranek został z pustym brzuszkiem, smutny i głodny.
– Zjedz coś, bo nie urośniesz – ćwierkały głośno wróbelki.
– Ko, ko, ko – zagdakała kura. – Ja go nakarmię, moje biedactwo.
I to mówiąc, wygrzebała z ziemi tłustego robaka.
– Proszę – zagdakała – to jest dopiero prawdziwy przysmak!
Baranek nie chciał być niegrzeczny, ale na widok robaka, aż podskoczył. I zabeczał:
– Beee, beee! Tego nie będę jadł!
Kura odeszła trochę obrażona.
– A gdzie jest twoja mama? – pytały wróbelki, bo martwiły się o baranka.
– Poszła z innymi owcami na łąkę – powiedział baranek.
– A co jedzą owce? – ćwierkały głośno wróbelki. – Oczywiście trawę, owce lubią trawę. Biegnij na łąkę baranku, do mamy.
– Dziękuję wam – powiedział baranek. – Właśnie sobie przypomniałem, że baranki jedzą na śniadanko zieloną trawę.
I pobiegł szczęśliwy do swojej mamy.



Bajkę napisała: Agnieszka Galica, pedagog, terapeuta rodzinny. Od 15 lat pisze bajki i piosenki dla dzieci (wydała 10 płyt). Autorka programów telewizyjnych dla najmłodszych (m.in. „Mama i ja”) oraz znanych i lubianych przygód Misia i Margolci.
A zilustrowała: Ewa Bieniak-Haremska, ilustratorka i malarka. Autorka ponad 400 okładek – od książek naukowych
po dziecięce. Ilustruje opowiadania, bajki i książki edukacyjne. Swoje oniryczne obrazy wystawia w Rzymie, Paryżu i Londynie.
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?