Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Bakterie są potrzebne

| 12.03.2009, aktualizacja: 12.03.2009 | 3
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
niemowlę
Dałabyś wszystko, by dziecko wreszcie przetrwało w zdrowiu choćby kilka tygodni! Jak wreszcie pokonać zarazki, radzi doc. dr Urszula Demkow, immunolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Dlaczego niektóre dzieci od urodzenia nie mają problemów, a inne stale chorują? Wszystko zależy od ich układu immunologicznego.

U niektórych maluszków już po urodzeniu jest on lepiej ukształtowany i pracuje sprawniej, u innych – nieco gorzej. Wiele zależy od tego, jak malec rozwijał się w łonie mamy, ile wtedy dostał od niej przeciwciał. Odporność dziecka będzie się jednak kształtować w kolejnych miesiącach i latach życia, gdy będzie się ono stykać z wirusami i bakteriami.

Nie istnieje coś takiego, jak całkowita ochrona przed wirusami i bakteriami. I dobrze, bo kontakt z nimi jest wręcz potrzebny...

Niezbędny! Rodzice chcieliby, by dziecko w ogóle nie chorowało, ale bez tego jego układ odpornościowy nie dojrzeje. Nie chodzi o to, aby malec miał jedno po drugim zapalenie płuc, ale jeśli jest to tylko katar, kaszel, nie trzeba się tym martwić! Dziecko może mieć kilka takich infekcji w ciągu roku.

Mama często myśli, że to przez nią dziecko tak choruje...

Niekoniecznie tak jest. Sprawność układu odpornościowego zależy w dużej mierze od genów. Ale zdarza się, że troskliwa mama, opiekując się dzieckiem, popełnia mimo woli błędy, które niekorzystnie wpływają na odporność.

Jakie to błędy?

Przegrzewanie dziecka, zbyt ciepłe ubieranie go. Malec jest ruchliwy, poci się. Wtedy wystarczy w domu niewielki przeciąg i już pojawia się przeziębienie. Inny błąd to zbyt rzadkie wychodzenie na dwór. Gdy jest tylko niepewna pogoda, mama woli zostać z maluszkiem z domu. Tymczasem świeże powietrze hartuje. Dla dziecka, które już samodzielnie chodzi, jeszcze lepszy jest ruch na świeżym powietrzu. Trzeba też pamiętać o odżywianiu. Nie tylko chodzi o to, by malec jadł dużo warzyw i owoców bogatych w witaminę C, ale też by go nie przekarmiać. Otyłość powoduje zmianę całego profilu hormonalnego organizmu, pojawiają się zaburzenia metaboliczne. Ma to ogromny wpływ na układ odpornościowy dziecka, który jest bardzo powiązany z układem endokrynnym, czyli z hormonami.

Chcemy wzmacniać układ odpornościowy. Ale gdzie on w ogóle jest?
Jest kilka narządów bardzo z nim związanych: grasica, węzły chłonne, migdałki, śledzona, szpik kostny. A komórki układu odpornościowego znajdują się w całym organizmie: od czubka głowy do koniuszków palców! Krążą z krwią. Najwięcej jest ich tam, gdzie organizm ma kontakt ze światem zewnętrznym, czyli na skórze, w układzie oddechowym, pokarmowym.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

asia
asia | 2010-11-23 13:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Teraz jest acidolac junior - wiem, bo daję dzieciom przy antybiotykach i przed wyjazdami. Ten jest od 3 roku życia. Moje maluchy są szczęśliwe, jak mogą wziąć te miśki, bo smakują białą czekoladą ;) A ja jestem spokojniejsza, bo nie pojawiają się skutki uboczne działania antybiotyków.

Odpowiedz

ana
ana | 2009-03-13 23:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Po antybiotyku polecam Acidolac, można go podawać dzieciom już od 4 miesiąca. Oprócz probiotyków zawiera też prebiotyk

Odpowiedz

manioa
manioa | 2009-03-13 15:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

korzystne są chociażby naturalne probiotyczne szczepy bakterii mlekowych występujące w niektórych jogurtach albo probiotykach, np acidolacu.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?