Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Bezbłędne menu

02.08.2012, aktualizacja: 06.08.2012 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
niemowlę, karmienie, owoce, jabłko, witaminy
To, w jaki sposób karmimy nasze dziecko, będzie miało bezpośredni wpływ na jego stan zdrowia w dorosłym życiu. Dlatego tak ważne jest unikanie błędów żywieniowych od najwcześniejszych chwil – już w wieku niemowlęcym. Oto te popełniane najczęściej, ale – na szczęście – łatwe do wyeliminowania.

Zbyt krótkie karmienie piersią

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by do 6. m. ż. niemowlęcia karmić go wyłącznie piersią. Wzmacnia to układ odpornościowy i pokarmowy dziecka. Następnie należy wprowadzać pokarmy uzupełniające, kontynuując jednak karmienie naturalne do 12. m. ż. Niestety, coraz więcej dzieci przestaje być karmionych w sposób naturalny, co zwiększa ryzyko rozwoju alergii u niemowląt oraz występowania bólów brzucha i biegunek. Dzieci niekarmione piersią są także bardziej podatne na infekcje, przez co częściej chorują..

Zbyt wiele słodkich soków

W 1. r. ż. malucha podaż soków musi być starannie kontrolowana. Soki muszą być pasteryzowane i przygotowane specjalnie z myślą o niemowlętach. Tymczasem wiele dzieci pije ich stanowczo za dużo, ponieważ rodzice mają błędne przekonanie, że woda – nie mająca smaku, zapachu i koloru – jest bezwartościowa. To błędne myślenie! To soki, niewłaściwej jakości i podawane w nadmiarze, mogą wywołać zaburzenia stanu odżywienia (niedożywienie, nadwaga) oraz sprawić, że maluch odmów przyjmowania innych, bardziej wartościowych posiłków.

Zbyt częste karmienie

W trakcie pierwszych 6 miesięcy niemowlę powinno być karmione ok. 6-7 dziennie, roczne maluchy natomiast powinny dostawać 4-5 posiłków na dobę. Tymczasem większość pociech w tym wieku jest karmiona zbyt często – nawet 12 razy na dobę. Posiłkiem nie jest bowiem tylko śniadanko, obiadek i kolacja. Każde ciasteczko, herbatniczek czy jogurcik dla niemowląt to także posiłek. Zbyt częste karmienie obciąża niedojrzały przewód pokarmowy małego dziecka i utrwala w maluchy złe nawyki żywieniowe, mogące prowadzić m.in. do nadwagi, próchnicy zębów, a w wieku dorosłym np. do cukrzycy.

Zbyt mało... tłuszczów

Brzmi kontrowersyjnie, ale to prawda. Do 3. r. ż. nie powinno się ograniczać w diecie malca tłuszczów. Najlepszym ich źródłem jest masło o oleje roślinne. Dlaczego? Ponieważ tłuszcze są ważnym źródłem energii, a także składnikiem niezbędnym do prawidłowej budowy (i funkcjonowania) układu nerwowego i siatkówki oka. Umożliwiają też one przyswajanie witamin A, D i E. Zbyt mała ilość tłuszczu w diecie może więc w konsekwencji doprowadzić do zahamowania rozwoju psychosomatycznego maleństwa.

Dosalanie i dosładzanie potraw

Dodawanie soli do posiłków (w imię stwierdzenia, że "to jest bez smaku") obciąża niedojrzałe nerki dziecka, a dosładzanie zmniejsza apetyt malucha na wartościowe potrawy, co w efekcie może skończyć się próchnicą i otyłością. Innymi słowy – im później brzdące "zaprzyjaźnią" się z solą i cukrem – tym lepiej!

Zbyt późne wprowadzanie mięsa

Mięso to najlepsze źródło łatwo przyswajalnego żelaza, dlatego po ukończeniu 6. m. ż. dziecko powinno je jeść nawet codziennie (ok. 10g ugotowanego mięsa). Zbyt późne wprowadzenie do diety dziecka mięsa lub jego niewystarczająca ilość prowadzi przede wszystkim do niedoborów tego pierwiastka, co może w konsekwencji powodować niedokrwistość, opóźnienia rozwoju psychoruchowego i zaburzenia procesów poznawczych.

Nieprawidłowe dopajanie

Niemowlęta karmione naturalnie w pierwszym półroczu życia w ogóle nie wymagają dopajania. Dzieci karmione piersią i dokarmiane w drugim półroczu oraz maluchy karmione sztucznie od urodzenia powinny dostawać dodatkowe płyny – najlepiej wodą mineralną, o niskim stopniu mineralizacji, wysokiej jakości. Tymczasem większość brzdąców dopajana jest naparami ziołowymi oraz napojami będącymi źródłem cukrów prostych – wodą z miodem, wodą z cukrem czy sokami. Takie postępowanie może nadmiernie sycić maluszka, zmniejszyć jego apetyt i doprowadzić do rozwoju próchnicy.

Zastępowanie mleka modyfikowanego krowim

Dzieci, które nie mogą być karmione mlekiem matki lub ilość tego pokarmu jest niewystarczająca, powinny przynajmniej do końca 1. r. ż. otrzymywać dostosowane do swoich potrzeb (wieku) mleko modyfikowane. U starszych pociech (po 1. r. ż.) zalecane jest także podawanie mleka modyfikowanego, które będzie "rosło" wraz z malcem. Niestety, zbyt wielu rodziców nadal nie widzi nic złego w zastępowaniu mleka modyfikowanego krowim. To błąd! Dlaczego? Ponieważ jest ono niekorzystne dla zdrowia malców – zawiera zbyt duże ilości białka i elektrolitów, które nadmiernie obciążają nerki przewód pokarmowy. Ponadto mleko modyfikowane ma większą zawartość żelaza, wapnia i witamin.

   


Już dziś zapisz dziecko na badania! 
„Mamo to ja”, wraz z marką NAN PRO i Centrami Medycznymi POLMED, prowadzi w 2012 roku akcję „Kocham, chronię, badam”.
A to oznacza, że możesz przyjść z dzieckiem (w wieku 0–36 miesięcy) na wizytę do pediatry, i to bezpłatnie!

Akcja trwa od 1 marca 2012 r. do 31 stycznia 2013 r.
Zapisy  na stronie
www.akcja.babyonline.pl od 2 marca (od godz. 17.00) do 30 listopada 2012 r.

Do wykorzystania jest 2000 bezpłatnych konsultacji pediatrycznych w centrach medycznych POLMED w 12 miastach Polski!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?