Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dramat w Białymstoku: 10-miesięczny chłopiec bawił się kablami. Matka usłyszała zarzuty

| aktualizacja: 18.07.2017 | 0

Do tragedii doszło w czerwcu w Białymstoku. Podczas zabawy kablami prąd poraził 10-miesięczne dziecko. Matka chłopca usłyszała zarzuty.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Dziecko porażone prądem
fot. Fotolia
Do zdarzenia doszło 21 czerwca w Białymstoku. Podczas zabawy w domu 10-miesięczny chłopiec chwycił niezabezpieczone kable wystające ze ściany i został porażony prądem. Na miejsce wezwano pogotowie. Niestety, chłopca nie udało się uratować.

Matka wiedziała o wadliwej instalacji. Nic nie zrobiła

Kable ciągnęły się przy drzwiach wejściowych do domu, przy dzwonku do drzwi. Chłopiec raczkował po domu i chwycił za kable. Doszło do zatrzymania krążenia. Maluch został przewieziony do szpitala, jednak jego stan był krytyczny. Lekarzom nie udało się go uratować i chłopiec zmarł 7 lipca.

Sprawę śmierci maluszka bada prokuratura. Matka chłopca wiedziała, że instalacja wymaga naprawy. Usłyszała zarzuty, bo gdyby naprawiła wadliwą instalację, chłopiec mógłby żyć. "Śledztwo dotyczy narażenia 10-miesięcznego chłopca na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania choroby realnie zagrażającej życiu. Podejrzana nie sprawowała właściwej opieki nad dzieckiem, co skutkowało porażeniem prądem" – wyjaśnia Wojciech Zalesko, szef Prokuratury Rejonowej Białystok-Południe. Kobieta nie przyznała się do winy. Za narażenie synka na niebezpieczeństwo utraty życia grozi jej 5 lat więzienia.

Jak zabezpieczyć mieszkanie?

  • Zabezpiecz kontakty zaślepkami do gniazdek (znajdziesz je w marketach budowlanych i hipermarketach, ceny zaczynają się już od kilku złotych za sztukę),
  • wyłączaj z kontaktu urządzenia elektryczne (np. ładowarkę do telefonu, suszarkę, a nawet czajnik),
  • upewnij się, że wszystkie kable są ukryte pod tynkiem lub w korytkach kablowych z materiału izolacyjnego.
Zanim ocenimy matkę zmarłego dziecka, powinniśmy się zastanowić, ile razy sami odkładaliśmy drobne prace domowe "na później". Wystający drut, odklejona listwa przy kuchennym blacie, gniazdko wyrwane ze ściany czy wystające kable – to tylko kilka z usterek, z którymi każdy z nas miał kiedyś styczność. To, co spotkało malucha z Białegostoku, to wypadek. Zanim wydamy wyrok, powinniśmy sprawdzić, czy nasze mieszkania są bezpieczne i czy możemy powiedzieć, z ręką na sercu, że w naszych domach dzieciom nic nie zagraża. Od wydawania wyroków jest sąd, nie my.

Zobacz także: Wyprawka do szpitala – co musisz ze sobą zabrać?

Źródło: wspolczesna.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?