Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Sprawdzamy bidony - test

| 20.05.2011, aktualizacja: 21.11.2013 | 0

Nawet jeśli twój smyk korzysta już ze zwykłego kubeczka, nie zabierzesz w nim picia na podróż. Możesz za to wziąć je w poręcznym bidonie.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)

Lekcje picia z kubeczka można zacząć, gdy szkrab już pewnie siedzi (bo przecież nie da się pić z kubka na leżąco). Piotruś, który testował dla nas bidony, nauczył się tej sztuki, gdy miał dokładnie pół roczku. Dostał wtedy swój pierwszy niekapek. Najpierw zapamiętale nim rzucał, potem rozkładał na czynniki pierwsze, aż wreszcie nauczył się, do czego służy dzióbek i uchwyty. Z zaciekawieniem przyglądał się rodzicom i starszej siostrze, gdy przy posiłku każdy pił ze zwykłego kubeczka. Wreszcie spróbował i tej sztuki (oblewając siebie i podłogę wokół). Od tego czasu świetnie radzi sobie z piciem z plastikowego kubka, lubi soczki w kartoniku (ze słomką) i wyrywa starszej siostrze bidon z rurką. Najwyższa pora, by miał własny. Kolorowy bidon ze słomką sprawdzi się na długich spacerach i w podróży. Możesz wlać do niego ulubiony napój smyka, także ciepłą herbatkę. Niektóre modele mają podwójne – termiczne – ścianki, które trzymają ciepło.

Testowała: Maria Karwacka, mama siedmioletniej Zuzy i trzyletniego Piotrusia.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?