Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Biedna współczesna matko, nic ci nie wolno! - felieton matki, która narażała życie dzieci

| 24.08.2016, aktualizacja: 26.10.2016 | 7

Przykrywałam wózek pieluszką, kładłam na poduszce – teraz dziwię się, jak moje dzieci wyszły z tego całe i zdrowe?!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Współczesna matka
fot. fotolia
Internet grzmi o kolejnych rzeczach, które mamy, robią od lat i nagle odkryto, że są niebezpieczne dla dzieci. Słucham tego i zastanawiam się, jakim cudem moje dzieci przeżyły?!

Lista zakazów dla młodej mamy, wydłuża się i ciągnie niczym włoski makaron. Gdy dowiedziałam się, że nie wolno przykrywać wózka pieluszką, bo grozi to uduszeniem, dreszcze przeszły mi przez skórę. Większość spacerów z moją pierwszą córką odbywała się właśnie w taki sposób. To metoda znana już chyba naszym matkom, a może i babciom, by ochronić dziecko przed słońcem i ilością bodźców. Na szczęście córka ma już 12 lat i wciąż oddycha. Zanim ja zdążyłam odetchnąć z ulgą, pojawiła się kolejna informacja, że dzieciom nie można pozwolić zasnąć na poduszkach do karmienia. Moje codzienne jednoczesne karmienie bliźniąt dokładnie tak się odbywało. Kładłam maluchy na poduszce do karmienia i wtykałam butle w buziaki.  Czy przypadkiem któraś nie zasnęła? Próbuję sobie przypomnieć.To ważne, bo właśnie dowiedziałam się, że jeśli tak było, to groziło im uduszenie. 

Czytam, o nieodpowiedzialnej matce, która zostawiła cynamon w zasięgu dziecka i omal się nie udusiło i szybko przeszukuje szufladki pamięci, czy zawsze chowałam cynamon? 

Serwisy internetowe grożą, jak niebezpieczne mogą być gumowe buty dla dzieci. O kur.., przecież moje w podobnych przemierzały świat. 

Co ze mnie za matka, skoro każdego dnia narażałam życie moich dzieci?! Wydawało mi się, że skoro wszyscy tak robią, to są to sprawdzone metody, a tu proszę, takie wiadomości spadają na mnie jak grom z jasnego nieba. 

Nie byłam świadoma, jak bardzo niebezpieczny jest świat, na jakie ryzyko wystawiam własne dzieci. Starałam się wychować je najlepiej, jak umiałam. Wiem, że gdyby doszło do tragedii, to są to marne wytłumaczenia. Na szczęście tak się nie stało. Za moich czasów miałam mniejszy dostęp do internetu, a co za tym idzie do informacji o tych wszystkich tragicznych wypadkach i nieodpowiedzialnych matkach, do których jak widać, się zaliczam. Dzięki dawnemu braku dostępu do informacji uniknęłam poczucia winy, które pojawiło się po latach. Śledzę te wszystkie newsy i myślę sobie: „Biedna współczesna matko, jaka odpowiedzialność spoczywa na tobie, gdy każdego dnia dowiadujesz się, czego nie wolno i co robisz źle”. 

Czy tylko ja mam wrażenie, że wychowanie dziecka staje się coraz trudniejsze? Napiszcie w komentarzach.

Zobacz też:
„Naprawdę jesteście z tytanu i pokłon w waszą stronę” - skonany mąż
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (7)
avatar

sylwia
sylwia | 2016-09-28 12:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Drogie Mamusie !
Czytając ten artykuł pomyślałam ,, jestem wyrodną matką ". Te wszystkie rzeczy robiły nasze babcie , prababcie i mamusie .Sama mam czworo dzieci 21 ,20 ,18 i 15 lat , wszystkie zdrowe i wychowane metodami naszych babć .

Odpowiedz

basik 81
basik 81 | 2016-08-26 15:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To jakaś paranoja!😱 Wciąż coś wolno, czegoś nie! Wczoraj margaryna, dziś masło... Jeść jajka, nie jeść jajek... Karmić na żądanie, czy co dwie,trzy godziny... Co roku zmiana! Myślę że każda mama ma swój instynkt i wie co dla jej dziecka najlepsze. Mam dziesięcioletnią córkę, siedmioletniego syna i malucha rok i cztery miesiące. Mam porównanie. Nie czytać bzdur i nie brać do głowy. Nasze mamy, babcie i prababcie nie miały internetu, a my istniejemy 😜

Odpowiedz

Gona
Gona | 2016-08-26 12:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja też wciąż mam paranoję, że wszystko robię źle, że jestem nie dość doskonała a moje dziecko nie dość idealne, ale paradoksalnie to właśnie ono potrafi zachować się przy stole, powiedzieć dzień dobry i do widzenia, proszę i przepraszam ... większość prostych rzeczy i spraw, których brakuje tym idealnie wychowanym, bo one przecież nic nie muszą, bo nie wolno dziecka do niczego zmuszać i stresować, bo dziecku wszystko wolno itp itd .....

Odpowiedz

Asia
Asia | 2016-08-25 21:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja tez czytam nieraz te artykuły o wychowaniu dzieci i nawet gdybym chciała się do nich dostosować to się nie da!! Np jak bezstresowe wychowanie, w sensie nie krzycz na dziecko, żadnego klapsa, żadnych kar, tego nie mów tamtego nie rób, bądź mądrzejsza, tłumacz, tłumacz i jeszcze raz tłumacz....Dobra, fakt że parę wniosków można z tego wyciągnąć ale bez przesady...każda matka wie że codzienna opieka nad dzieckiem /dziećmi nie przebiega tak jakbyśmy sobie tego zazyczyly...I chociaż kochamy je całym sercem nie da się trzymać nerwów na wodzy cały czas... A poza tym te porady na temat karmienia ich. Kiedy na nocnik, kiedy oduczac karmienia piersią itd itp.... Myśle że każda matka wie najlepiej jak jej dziecko się rozwija i czego potrzebuje....

Odpowiedz

Pauliśkaaa
Pauliśkaaa | 2016-08-25 09:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mi się tam z tego czasami śmiać chce... Tak samo jak z "nową metodą pielęgnacji kikuta pępowinowego; starsza córka ma 9 lat i wszystko było" po staremu" gdy niespełna rok temu urodziła się młodsza to już wszystko było "po nowemu", gdy odwiedziła mnie znajoma ze swoim dzieckiem zaczęła mnie pouczyć jak powinnam mlodą myć pielęgnować etc...
Morał z tego taki że to matka matce wilkiem :-P
Nie popadajmy ze skrajności w skrajnosc i uzywajmy swojego instynktu. Internet wg mnie młodym matką często utrudnia życie zamiast pomóc, trzeba mieć umiar i dystans...
Pozdrawiam Was wszystkie i życzę powodzenia ;-)

Odpowiedz

Asia
Asia | 2016-08-25 07:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niestety to prawda. Za tydzień lub dwa sama zostanę mamą i aż mnie ciarki przechodzą jak czytam nowe artykuły. Na szczęście tu się rozchodzi o zdrowy rozsądek którym trzeba się kierować w życiu (mam nadzieję, że mi go nie braknie). Wcale nie jest łatwiej w ciąży... Same zakazy, nakazy, masz tego nie jeść, to jeść, ćwiczyć, nie ćwiczyć bo jak nie, to będziesz złą matką. I tak oto miałam wyrzuty sumienia że nie chodzę na fitness dla kobiet w ciąży pomimo zakazu lekarza. Kochane mamy, życzę sobie i Wam, aby żadna paranoja nas nie dopadła.

Odpowiedz

swoj nik
swoj nik | 2016-08-25 05:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dopiero sie dzieje jak sie dowiadujesz, nie koniecznie od lekarza, że zrujnowalas dziecku życie, dajac mu do jedzenia gluten,nabial, cukier,owoce,marchewke nie z wlasnego ogrodu

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?