Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Bilans dwulatka - wszystko, co musisz wiedzieć

| 03.09.2010, aktualizacja: 15.06.2016 | 1

Bilans dwulatka to podsumowanie dotychczasowego rozwoju dziecka. Robi się go, gdy dziecko skończy 24. miesiące po to, żeby wychwycić ewentualne wady rozwojowe. To ważne badanie, koniecznie o nim pamiętaj!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
lekarz, dziecko
Bilans dwulatka to - najogólniej mówiąc - obowiązkowy egzamin ze zdrowia dla małych dzieci. Od blisko 40 lat przechodzą go wszystkie polskie dwulatki. Po co? Po pierwsze po to, by w porę wychwycić u nich wady rozwoju lub ukryte choroby. Po drugie, dzięki takim ogólnokrajowym badaniom można łatwiej ocenić, np. czy przybywa w Polsce dzieci z niedosłuchem, czy też nie. Wiele mam bardzo przeżywa to pierwsze bilansowe badanie (kolejne czeka malca, gdy będzie miał 4, a potem 6 lat). Co was czeka?

Bilans dwulatka - kiedy się go robi?

Termin bilansu dwulatka często bywa ustalany podczas obowiązkowego szczepienia, które wykonuje się między 16. a 18. miesiącem życia dziecka. Jeśli nie zostałaś umówiona na wizytę, w okolicach 2. urodzin dziecka sama zgłoś się do przychodni w tej sprawie. Malec powinien być zbadany w ciągu 3 miesięcy po ukończeniu dwóch lat. Do gabinetu pediatry przychodzimy - tak jak na szczepienie - ze zdrowym dzieckiem.

Mierzenie i ważenie dziecka

Może być tak, że na początku dzieckiem zajmie się pielęgniarka. To ona je zważy i zmierzy. Wyniki pomiarów naniesie na siatki centylowe, by sprawdzić, czy maluszek rośnie proporcjonalnie. Jeśli szkrab od urodzenia niewiele ważył i mierzył i tak jest do drugich urodzin, to sygnał dla rodziców, że malec zapewne nigdy nie będzie należał do potężnie zbudowanych. Ważne, że dziecko rozwija się w jednakowym tempie. Niepokojące mogą być zmiany w rozwoju, np. przeskok z 90. na 25. centyl. Pielęgniarka zmierzy też dziecku ciśnienie.

Ocena budowy ciała dziecka

Podczas bilansu trzeba też ocenić, czy dziecko jest symetrycznie zbudowane, czy prawidłowo chodzi (nie kiwa się, nie utyka), czy klatka piersiowa nie jest zniekształcona. U chłopców sprawdza się też obecność jąder w mosznie.

Badanie słuchu i wzroku dziecka

Poważne wady tych narządów powinny być wcześniej wykryte. Czasem jednak wady rozwojowe pojawiają się później i dopiero w trakcie bilansu pediatra zauważa nieprawidłowości. Lekarz poprosi, by dziecko "odczytało" ze specjalnej tablicy znaki. Jeśli będzie miał wątpliwości, czy dziecko dobrze widzi, skieruje je do okulisty.

Wywiad lekarski podczas bilansu dwulatka

Pediatra wypyta cię o dietę oraz umiejętności dziecka. Sprawdzi też wszelkie wpisy w książeczce zdrowia dziecka (głównie te o obowiązkowych i dobrowolnych szczepieniach), jego kartę chorobową i inne dokumenty, np. dotyczące pobytu malca w szpitalu. Oceni tempo rozwoju dziecka, policzy, ile ma ząbków oraz zbada serce i płucka.

O co pyta lekarz podczas bilansu

Dowiedz się, o co zapyta cię lekarz podczas bilansu zdrowia dwulatka. Najpewniej będzie chciał wiedzieć, czy dziecko:
  • chodzi i pewnie biega - czy samo np. wchodzi i schodzi po schodach, czy chętnie spaceruje,
  • bawi się klockami i sprawnie obraca je w dłoniach,
  • zasypia bez problemów i nie wybudza się w nocy,
  • samodzielnie je - czy potrafi nabierać pokarm na łyżeczkę i trafia nią do ust, czy pije z kubeczka,
  • potrafi korzystać z nocnika,
  • rozumie proste polecenia i wykonuje je - czy chętnie naśladuje wszystko, co robią dorośli,
  • samo wymawia proste wyrazy i umie je łączyć ze sobą, np. „mama da“, „tata pić“,
  • potrafi siebie nazwać imieniem lub zdrobnieniem,
  • patrzy na rozmówcę, jest skupione na jego twarzy.
Czytaj też: Czy twój dwulatek prawidłowo się rozwija? Test
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

mama
mama | 2012-09-27 22:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bilans 2-latka może z założenia jest słuszny i ma cel. Niestety to co odstawiają lekarze to zwykłą chała. Zmierzą, zważą wpiszą do karty i książeczki i to wszystko - a gdzie wywiad, dokładne sprawdzenie rozwoju dziecka.
Właśnie jestem po wizycie - lekarz stwierdził że dziecko za mało waży ale nawet nie zapytał co je, czy jest karmione pokarmem naturalnym czy mlekiem zastępczym, ewentualnie krowim.
Wizyta odhaczona - padła jedynie propozycja uzupełnienia szczepień zalecanych oczywiście płatnych - linia lekarz firma farmaceutyczna mocno zarysowana. Nie liczy się tu mały pacjent, tylko tantiemy ze sprzedaży kolejnych szczepionek.
Żałuję czasu spędzonego w przychodni - dzień był piękny więc z korzyścią dla dziecka można go było spędzić w parku lub na placu zabaw.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?