Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

9 błędów wychowawczych zbyt troskliwych rodziców

| 16.10.2013, aktualizacja: 25.09.2014 | 2

Nawet rodzice superprzygotowani do wychowania dzieci popełniają błędy. Znajomość reguł to jedno, a odpowiednie proporcje – to druga bardzo ważna rzecz. Bo z ilością troski, dobrych rad i miłości też nie można przesadzić.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
rodzice, dzieci, błędy rodziców, błędy rodzicielskie, błędy nadopiekuńczych rodziców
fot. © Anna Omelchenko - Fotolia.com

1. Mówienie dziecku o wszystkim

Objaśnianie świata jest jednym z ważniejszych rodzicielskich zadań. Są jednak rzeczy, o których dzieci wcale nie chcą się dowiadywać. Opowiadasz maluszkowi, gdzie się podziały dinozaury, że w pracy miałaś zły dzień i boli cię głowa. Dziecko nie powinno jednak słyszeć, że tata nie przepada za swoją teściową (w oczach dziecka babcia jest kimś ważnym i kochanym), że rodzice określają między sobą sąsiadkę per „pani Łyda” (może kiedyś użyć tego określenia w jej obecności). Także rozmowy o cudzym nieszczęściu, chorobach, jeśli nie są prowadzone z wyczuciem, mogą je przestraszyć. Gdy pada pytanie o śmierć, nie odpowiadaj ze szczegółami. Ludzie idą do nieba albo zostają w naszej pamięci – dostosuj odpowiedź do dziecięcej wrażliwości.

Czytaj też: 10 niegrzecznych przykazań - jak wychować szczęśliwe dziecko?

2. Ścisłe trzymanie się schematów i rozpisek

Najlepiej karmić z głową, jednak uwzględniając zalecenia specjalistów. Poradniki czy schematy żywienia to cenna pomoc dla rodziców. Ale nie każde dziecko jest w stanie zjeść tyle, ile oczekuje od niego książkowa norma. Nie każdy też osiąga taką wagę, jak wskazują stosowne do wieku centyle. Jeśli po raz kolejny stresujesz się, że twoje dziecko nie chce wziąć do ust brokuła, za to chętnie jada inne zielone warzywa, skreśl go na jakiś czas z menu. Na pewno sama też masz potrawy, za którymi nie przepadasz – twoje dziecko może mieć własne zdanie na temat tego, co dajesz mu do jedzenia. Oczywiście fast-foodom, napojom gazowanym i wszelkiego innego rodzaju niezdrowemu i nieodpowiedniemu do wieku jedzeniu mówimy stanowcze „nie”.

Czytaj też: 5 metod wychowawczych, które nie działają

3. Staranie się, by dziecku niczego nie brakowało

Kolejna lalka, klocki, zabawkowy telefon, prawdziwa komórka, tablet – starasz się spełniać wszystkie prośby dziecka? Ty tego nie miałaś, niech dziecko ma. Potrzeby maluchów jednak stale rosną. Tymczasem to nie nowoczesne gadżety, ale zabawki retro najlepiej wpływają na rozwój. Bez względu na to, czy zabawka jest nowa czy stara, dzieci najchętniej bawią się, kiedy do zabawy włączą się rodzice. Tarzanie się po dywanie z tatą może wygrać konkurencję nawet z playstation. Nadmiar zabawek nie przyniesie takiej radości, jaką może dać czas, który rodzice poświęcą na spacer, czytanie książek czy zwykłe wygłupy.

4. Stawianie na rozwój niedopasowany do wieku dziecka

Trzyletni Grześ znający literki to z pewnością powód do dumy dla jego rodziców. Dla dziecka lepiej jednak, jeśli w wieku przedszkolnym dobrze radzi sobie z rysowaniem, lepieniem z plasteliny czy nawlekaniem koralików na sznurek (wstęp do nauki wiązania butów) oraz myśli nad swoim zachowaniem i poprawia je, jeśli jest złe. Takie umiejętności ułatwią sukces w szkole, w której i tak prędzej czy później wszystkie dzieci uczą się czytać.

5. Udawanie, że rodzic zna się na wszystkim

Dla dziecka jesteś mistrzynią, bo chodzisz i się nie przewracasz, jeździsz na rowerze, prowadzisz samochód, chwytasz gorący kubek i nie parzysz sobie palców. Nie musisz zatem martwić się, gdy dziecko złapie cię na tym, że nie wiesz, jak powstaje błyskawica albo ile kilometrów dzieli Ziemię od Księżyca. To okazja, by pokazać dziecku, jak rozwiązać taki problem – zajrzeć razem do internetu czy przejrzeć hasło w encyklopedii.

Czytaj też: Jak sprawić, by dziecko cię słuchało - 4 sposoby

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

renata
renata | 2016-07-11 11:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Chyba ten kto to pisał nie ma dzieci... Każąc dziecko powoduje tylko to, że czegoś nie będzie robił że strachu przed karą. Mnie osobiście bardziej zależy by moje dzieci były świadome konsekwencji jakie przynoszą źle zachowania. A nagradzanie prowadzi tylko do tego, że dziecko będzie robiło pewne rzeczy tylko dla nagrody. Jeśli komuś chodzi tylko o osiągnięcie efektu to niech idzie ta droga.

Odpowiedz

Nik
Nik | 2014-05-20 15:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się w pełni. A żeby dziecko lepiej zrozumiało własne i innych emocje, warto wprowadzić edukację teatralną. Z najmniejszymi dziećmi można chodzić do teatrów dla dzieci, takich jak warszawski Teatr Małego Widza

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?