Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Blogerka taka jak ty – czytaj wpis blogerki, Anny Warzybok

| 14.07.2014, aktualizacja: 14.07.2014 | 2

„Bolą mnie internetowe wojny matek” – pisze Anna Warzybok, autorka bloga Dziecięce Klimaty. Chociaż bloga parentingowego pisze już od trzech lat, nie aspiruje do bycia ekspertem w dziedzinie macierzyństwa. Przeczytaj jej wpis!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Blog dla mam
fot. Fotolia
Jestem mamą z pięcioletnim stażem, szczęśliwą, spełnioną kobietą. Od trzech lat piszę bloga i podobno powinnam się tytułować blogerem.

Po porodzie zmienia się optyka. Pojawienie się dziecka wywraca nie tylko naszą codzienność do góry nogami, ale również dotychczasowe podejście do życia i rozwoju. Wychowuję dzieci w duchu rodzicielstwa bliskości, ekologicznie, ekonomicznie... Śledzę nowinki, szukam wszystkiego, co najlepsze i najpiękniejsze dla moich dzieci, a przy tym odkryłam radość dzielenia się tym z innymi rodzicami.

Radość, bo niezmiernie mnie cieszy okołoblogowa społeczność. Każdy mail, komentarz, odsłona bloga motywują mnie do pisania. Jestem mamą jak każda moja czytelniczka. Każdego dnia popełniam milion błędów wychowawczych i uczę się moich dzieci od nowa.

Nie lubię pytania co mam z tego blogowania? Mam satysfakcję, mam znajomości, które zawarte w wirtualnym świecie owocują miłymi spotkaniami w realu. Mam poczucie że robię kawał dobrej roboty i mam nadzieje, że moje posty bywają komuś pomocne i bliskie. Że ktoś czytając je odnajduje ulgę i czuje, że gdzieś tam po drugiej stronie monitora jest kobieta, która ma podobne problemy, podobnie myśli, czuje... Nie aspiruję do miana eksperta: dzielę się moimi doświadczeniami. Pomału dochodzą do wniosku, że blogowanie zostało integralną częścią mego dziennego harmonogramu.

Czasem mam dość i mam ochotę rzucić wszystko w cholerę. Odczuwam presję bycia idealną Matką Polką. Nie szukam sensacji, nie piszę postów dla podbicia statystyk. Blog nie jest formą ekshibicjonizmu, nie jest pamiętnikiem jest formą mojej ekspresji w sieci. Myślami przelanymi na klawiaturę. Moim sposobem na realizowanie się między praniem, gotowaniem, a doglądaniem dzieci.

Bolą mnie wojny matek, dotykają kąśliwe uwagi i społeczny plebiscyt na supermamę. Nie lubię terroru w żadnej postaci, uważam, że dróg jest wiele i każdy powinien szanować wybory innych... Chciałabym, by matki zamiast walczyć okazywały sobie więcej wsparcia, szacunku i zrozumienia. Cel mamy jeden wychować dobrego i szczęśliwego człowieka, wybory, których dokonujemy są filtrowane macierzyńską miłością. Za trud wychowawczy laurkę wystawią nam kiedyś dzieci.

Nie ma złych matek, są złe wybory. Jesteśmy kobietami, matkami, kochamy nasze dzieci – szanujmy się i szanujmy swoje wybory. Macierzyństwo to nie wyścig, ranking i społeczne oklaski, to nasz trud, by wychować człowieka, wyposażyć go w wartości i przekonania... To jak karmisz, rodzisz ma znaczenie, ale nie jest warte internetowych krucjat i werbalnej agresji. Lepiej tę energię spożytkować na zabawę z dzieckiem. Zresztą nie wiem jak Wy, ale ja nie chcę uczyć moich dzieci forsowania racji agresją. Chcę je nauczyć poszanowania cudzych wyborów.

Czytaj więcej na blogu Dziecięce Klimaty – blog Ani Warzybok, mamy dwójki dzieci, blogerki, „art kury domowej”

Polecamy: Wywiad z blogerką – Ania Warzybok, autorka bloga Dziecięce Klimaty.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

zosimama
zosimama | 2014-07-31 13:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Może jesteś zmęczona, znużona, czasem obrażana. Ale jesteś inspirującą osobą. Dzięki wielkie.

Odpowiedz

dagstar
dagstar | 2014-07-15 15:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się co do internetowych wojen matek, wystarczy wejść na jakiekolwiek forum, żeby zostać obrzuconą błotem! Każdy zna się lepiej ode mnie na wychowaniu mojego dziecka - skąd w ludziach taka potrzeba dowartościowania się czyimś kosztem???

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?