Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Po co to zawracanie głowy z oddychaniem podczas porodu?

| 19.01.2009, aktualizacja: 29.02.2016 | 1
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
mama, kobieta, tata, ciąża
Czy można złagodzić ból porodowy oddychaniem, masowaniem czy trzymaniem za rękę? Sprawdź, na czym właściwie polegają przeciwbólowe właściwości tych naturalnych metod stosowanych podczas porodu.
Podczas porodu przyszłe mamy najbardziej boją się bólu. Dla tych, które rodzą pierwszy raz, jest to głównie strach przed nieznanym. Dopóki nie doświadczysz tego sama, trudno brać pod uwagę odczucia innych kobiet, bo każda z nas ma inny próg bólu. To, co dla jednej jest wielkim cierpieniem, dla ciebie może być zwykłą dolegliwością. Z danych statystycznych wynika, że tylko dla 20 proc. kobiet ból przy porodzie był nie do zniesienia. Zanim więc zdecydujesz się na znieczulenie, sprawdź, czy nie wykorzystać jednego z naturalnych sposobów na zmniejszenie bólu przy porodzie. Wbrew pozorom ich działanie rzeczywiście może być skuteczne.

W jaki sposób podczas porodu może pomóc masaż?

Masaż można stosować przez cały poród. Dotyk drugiej osoby, zwłaszcza bliskiej, niesie ze sobą nie tylko ciepło, ale i poczucie bezpieczeństwa. Przez to bardzo dobrze oddziałuje na psychikę kobiety, która rodzi. Jej organizm pod wpływem masażu wydziela endorfiny. Nazywa się je czasem hormonami szczęścia, ponieważ poprawiają nastrój, jednocześnie łagodząc ból. Masaż porodowy może wykonać położna albo partner rodzącej, jeśli towarzyszy jej w szpitalu.

Czy rzeczywiście warto nauczyć się oddychania przeponą?

Prawidłowy sposób oddychania, który można poznać m.in. na zajęciach w szkole rodzenia, pozwoli dotlenić organizm, zmniejszyć napięcie mięśni i złagodzić zmęczenie. Ma wpływ nawet na pracę macicy, która dzięki niemu funkcjonuje sprawniej. Gdy podczas porodu oddychasz przeponą, dziecko, które pokonuje drogę na świat, dostaje więcej tlenu, a poród przebiega spokojniej.

Jak właściwie należy oddychać w czasie porodu?

Na początku, kiedy skurcze macicy nie są jeszcze zbyt mocne, twój oddech nie wymaga zmiany rytmu. Ma być spokojny, miarowy. Potem, gdy stają się bardziej uciążliwe, a rozwarcie coraz większe, musisz dostosować oddech do siły skurczu. Im silniejszy skurcz, tym oddech płytszy i szybszy. Dopiero kiedy skurcz ustępuje, można swobodnie odetchnąć przeponą. To tak jak przy powolnym spacerze – oddychasz głęboko i spokojnie, ale kiedy długo biegniesz, twój oddech przyspiesza.

W czym pomoże podczas porodu polewanie ciała ciepłą wodą?

Prysznic skierowany na brzuch i plecy przynosi natychmiastową ulgę. Powoduje, że skurcze są mniej dokuczliwe, a mięśnie stają się bardziej elastyczne. Przy rozwarciu, które wynosi 5–6 cm możesz Dskorzystać z kąpieli. Po 20–30 minutach przebywania w wannie odczujesz ulgę. Choć możesz nie wychodzić z niej aż do rozwiązania, co pół godziny warto wynurzyć się na chwilę, aby unormowało się ciśnienie krwi i krążenie.

Czy obecność bliskiej osoby może wpływać na odczuwanie bólu?

Towarzystwo partnera, zaufanej przyjaciółki, mamy czy douli na sali porodowej bardzo podnosi komfort psychiczny i fizyczny kobiety, która rodzi. Sprawia, że bezbronna w chwili narodzin dziecka kobieta czuje się bezpieczniej, gdy wie, że ktoś się o nią troszczy. Warto jednak dobrze przemyśleć, kto naprawdę dobrze wywiąże się z tej roli. Niekoniecznie podczas porodu musi być obecny partner czy mąż. Czasem kobiety lepiej czują się w towarzystwie drugiej kobiety, do której mają pełne zaufanie. Bywa, że idealnego wsparcia na sali porodowej udziela nie kto inny, tylko teściowa.

Czytaj także
dr n. med. Bożena Kowalska konsultacja: dr n. med. Bożena Kowalska
Pracuje w Klinice Leczenia Niepłodności, Ginekologii i Położnictwa „Bocian”. Prowadzi ciąże i porody wysokiego ryzyka. Specjalizuje się także w ginekologii dziecięcej.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

Nusiak
Nusiak | 2009-01-19 23:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Metody naturalne są bardzo skuteczne. Sama się o tym przekonałam. Nie miałam żadnego znieczulenia, tzn gdybym o niego poprosiła nie byłoby żadnego problemu, ale nie chciałam. Bardzo pomogła mi położna i mój mąż. Ona mówiła co robić a my posłusznie wykonywaliśmy ;) Nie ma to jak oddać się w dobre ręce. Kiedy trzeba było szliśmy pod prysznic a a to koiło ból. Aż po 5 godzinach pojawiła się ona: nasza kochana iskierka :) Cały ból odszedł w zapomnienie...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?