Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak bardzo będzie bolał cię poród? - test

| 07.10.2014, aktualizacja: 05.11.2014 | 18

Odczuwanie bólu jest sprawą indywidualną, ale są pewne czynniki, które wpływają na to, jak zniesiesz ból porodowy. Sprawdź, czy należysz do grupy kobiet, które nie pozwolą się zdominować przez ból porodowy.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(10)
Koniec trzeciego trymestru
fot. Fotolia
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

1z10. Co robisz, gdy boli cię głowa?

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (18)
avatar

ejka
ejka | 2016-02-01 01:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też jestem zdania, ze test nie do konca udany. Jestem po trzecim porodzie- kazdy byl nieco inny ale z testem sie nie zgadza nic. Przeszlam przez porody sprawnie i bez komplikacji mimo, ze dzieci byly duze bo az 4,800 kg +/- 100 g. Wiecie jaki mialam strach w oczach jak mi lekarz powiedzial ze wg usg bedzie dzidzius wazyl ok 5-5,2 kg?! zastanawialam sie nad cesarka. Ale z drugiej strony nie chcialam miec cesarki, bo po podobnej operacji dochodzilam do siebie pol roku, a po naturalnym porodzie po tygodniu juz czulam sie niezle, a po pol roku to wlasciwie nic nie pamietalam oprocz tego cudownego uczucia kiedy wydajesz dziecko wlasnie na swiat. Tylko wmowilam sobie, ze co by sie nie dzialo mam sluchac poloznej. Normalnie jak cos mnie dluzej niz 10 sekund boli robi mi sie slabo, zaczynam panikowac i sie hiperwentyluje. Zwykla panikara ze mnie i histeryczka jak spotyka mnie sytuacja, ktorej nie rozumiem i nie wiem co mnie czeka, co sie dzieje. Realnie- wiedziałam, że musze sie przygotowac na bol, zapytalam lekarza o kolejne etapy, jak dlugie moga byc, co powinnam lub moge czuc a czego absolutnie nie i co powinno byc alarmujace, skupilam sie na tym, ze trzeba sluchac poloznej i mowic jej o wszystkim, starac sie wykonywac o co prosi, choc to moze byc trudne. Ja mam zadanie do wykonania- ona wie jak to zrobic. Pierwsza rzecza jaka jej powiedzialam kiedy sie spotkalysmy na porodowce, zeby nie byla zdziwiona ale boje sie, jestem panikara i bede jej mowila wszystko co czuje, czy mi slabo czy lepiej, czy mniej boli czy bardziej, zeby mi odpowiadala bo bede sie czula bezpieczniej. I tak robila. Nie mila do mnie zalu ani pretensji. Nie bylam w szkole rodzenia (tzn bylam na jednych zajeciach), bo wkurza mnie gadanie o czyms naturalnym i robienie z tego szopek przesadnych. Polozna, ktora odbiera porod to najlepsza osoba, ktora mozna miec przy sobie, jest z boku, kompetentna, zwykle z wielka empatia, chociaz jak slysze te rozkapryszone niunie drace sie w nieboglosy, bo tak bylo na filmach to mnie tez trafia i nie dziwie sie poloznym, ze czasem sprowadza taka na ziemie- sama sobie i dziecku szkodzi. Zamiast na krzyk para w parcie i bedzie szybciej. :) Polozna nawet jak miedzy skurczami tego nie widzimy, ma tam spora rzesze ludzi do pomocy. Jak czulam ze zaczynam panikowac, miedzy skurczami poprosilam zeby ktos mi spryskal twarz woda w spray'u (zwykla kosmetyczna w drogerii- super sprawa). Od razu znalazla sie stazystka, ktora poczekala bo mialam kolejny skurcz, i zrobila o co prosilam. Poprosilam zeby byla obok, bo mam wrazenie ze juz musze przec i boje sie ze nikogo obok nie bedzie- zostala, zawolalal polozna i choc jeszcze dlugo nic sie nie dzialo, to ciagle ktos sie kolo mnie krecil. Dziewczyny nie ma sie czego bac. Proscie jesli czegos potrzebujecie, na pewno wam pomoga.Tylko umiar, szacunek i grzecznie. Slyszalam artystke, ktora klela jak szewc i krzyczala na polozna ze ma stac i sie k... . nie ruszac bo jak zacznie rodzic, a nikogo nie bedzie, to sama urodzi, ale tak wszystkim wpier.... ze ja popamietaja. Ja nie mam zadnych chodow, znajomych lekarzy itp, zadnej douli, oplaconej pielegniarki itp. Ale wydaje mi sie ze mimo ze panikowalam, bylam grzeczna dla Pan. A jak po porodzie przyszla zapytac czy wszystko ok, a ja powiedzialam ze tak, tylko mam straszna ochote na herbate a wszystko zostalo w torbie- przyniosla mi w swoim kubku, pyszna! To naturalne, bolec troche musi, no bo to male ciałko jest i tak duze dla naszych kanalow rodnych i sie przeciska, ale to trwa tylko troche i konczy sie zobaczeniem wlasnego dziecka, mozecie je przytulic i o tym myslcie, ze robicie to dla tego maluszka, ktory dopiero jest przerazony, bo nie wie o co chodzi, wiec zamiast go przetrzymywac w scisku- wspolpracujcie (poukladajacie sobie to w glowie po swojemu) i dziecku i wam pojdzie sprawniej i szybciej sie poprzytulacie :D zadni mezowie, matki czy przyjaciolki. Oni nie znaja sie na porodach, glaskac beda i przynosic pysznosci i dbac po porodzie. Przeszłąm to- Przy kims bliskim tylko sie zaczniecie rozczulac nad soba i pokazywac np.: mezowi jakie katusze trzeba zniesc, zeby was bardziej zalowal? On i tak tego nie zrozumie, chocby mial szczere checi, bo nigdy tego nie poczuje, niestety. Nie poczuja też jak cudownym momentem jest chwila kiedy dziecko sie urodzi- ulga, pomieszana z ciekawoscia jak to moje dziecie wyglada, duma, ze pierwsza je zobacze, radocha, ze juz koniec :) Powodzenia i szybkiego szerokiego rozwarcia

Odpowiedz

A
A | 2016-01-28 16:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też jestem po porodzie, a test robiłam z ciekawości. W ogóle się nie zgadza! Poród wspominam jako najgorsze doświadczenie w życiu i nie uważam, żebym poradziła sobie z bólem - a tak powinno być zgodnie z wynikiem testu.

Odpowiedz

s
s | 2016-01-26 10:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie odczuwałam ŻADNEGO bólu w trakcie skurczy. Nawet nie wiedziałam, że jestem w połowie porodu, kiedy trafiłam na kontrolę. Także można rodzić bez bólu, nawet bez znieczulenia.

Odpowiedz

Ania
Ania | 2016-01-17 22:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zrobiłam test z ciekawości bo ja już wiem co mnie czeka, to będzie mój drugi poród. O ile za pierwszym podchodziłam do tego optymistycznie i specjalnie się nie bałam, to przyznam że teraz nie mogę spać po nocach ze strachu. Wiem, ze każdy odczuwa to inaczej, widocznie nie jestem stworzona do rodzenia, bo ból był przeokropny i pamiętam to dobrze do dziś.

Odpowiedz

followmybaby
followmybaby | 2016-01-12 09:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Najgorzej słuchać kobiet które przesadnie straszą porodem - każda kobieta inaczej to przechodzi i ma inne predyspozycje wiec nie warto sie bać na zapas.

Odpowiedz

Mama z października
Mama z października | 2015-12-17 21:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

zawsze wiele osób mi mówiło, że mam ogromną tolerancję na ból. Zawsze protestowałam, że czuję go tak jak każdy. Ale skoro narzekanie nie pomaga, to nie opowiadam wokół co mnie boli i jak bardzo. Ale mieli rację, poród wspominam teraz jako mały pikuś. Było cięzko, ale daleko od "traumy na całe życie".

Odpowiedz

annawianna
annawianna | 2015-12-07 21:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja najbardziej denerwowałam się po tym jak leżąc w szpitalu nasłuchałam się mrożących krew w żyłach opowiadań dotyczących bólu porodowego. Nie powiem żeby nie bolało, nawet bardzo bolało i krzyczałam ale ... byłam też dzielna i słuchałam poleceń położnej dzięki którym mój synek dość szybko przyszedł na świat.

Odpowiedz

marlenka
marlenka | 2015-11-14 21:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dwa porody mam juz za sobą jeden gorszy od drugiego ale bez krzyków go przechodziłam bo jak dla mnie to wstyd drzec sie

Odpowiedz

Sandra
Sandra | 2015-09-24 16:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Test niczego sobie. Mysle, ze to jak zniesiemy bol porodowy mozna u siebie poznac wlasnie tym jak zwykle reagujemy na bol i czy od razu siegamy po tabletki. Moja kolezanka przy kazdej sytuacji czy to bol glowy czy bol menstruacyjny brala ketonal nic dziwnego, ze bol porodowy zniosla tragicznie skoro nigdy nie walczyla z bolem.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

ryba
ryba | Sandra | 2015-10-11 12:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja od 11 roku życia walczyłam i walczę z bólami migrenowymi i nauczyłam się nie korzystać z farmakologii, a do tego mam dość bolesne miesiączki (bóle podbrzusza i krzyżowe), ale wierzcie mi, ból porodowy jest czymś zupełnie innym i nie ma odniesienia ani skali do której można by go przyrównać. Boli, bardzo boli, ale kobieta rodząca po raz pierwszy nie wie jak to wygląda i lepiej to zniesie. Mnie czeka 2 poród i wiem co będzie mnie czekało. I jeszcze jedno - tego bólu się nie zapomina! Ale jak już ma się to za sobą to można być z siebie niesamowicie dumną:)

Odpowiedz

Gosia
Gosia | 2015-09-15 13:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja poród mam za sobą a chciałam zobaczyć czy będzie się test zgadzał z tym co było i musze przyznać że zgadza sie całkowicie. :))

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?