Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Browarek i inne

Bardzo lubię pić piwo. Bardzo lubię wychylić sobie browarek, leżąc na kanapie. Zagryzać orzeszkami. Z kanapy lubię na DVD oglądać stare odcinki serii „Brudny Harry” z Clintem Eastwoodem. Tandetne kino klasy B z lat siedemdziesiątych jest wspaniałe. To były czasy przed poprawnością polityczną, więc jak sam tytuł wskazuje, serial jest brudny. Główny bohater strzela, zanim pomyśli. Kobiety traktuje przedmiotowo, dzieci kamera jakoś w ogóle nie rejestruje. Rejestruje za to kluby nocne pełne mięsistej golizny sprzed epoki AIDS i anoreksji.

Nie wypada matce pić alkoholu przy dziecku. Na dodatek psychologowie tyle mówią (i słusznie) o alkoholizmie wśród kobiet. Podczas ciąży nie piłam wcale, doktor zabronił, mówiąc, że nawet jeden kieliszek wina od czasu do czasu jest wykluczony. Słowa doktora były dla mnie rozkazem, ale na Boga, to było wieki temu. To były czasy spodni na gumę i ćwiczeń dla wielorybów na piłce. Od czasu porodu zawiesiłam kontakty z położnikami. Więc rozumiem, że teraz kieliszek od czasu do czasu rodzicowi jest dozwolony. Ale takie piwsko na kanapie to chyba zły przykład dla dziecka? Lepiej, by dziecko patrzyło na matkę studiującą gry logiczne. Albo na matkę lepiącą dinozaury z ciastoliny. Albo jak po rodzinnej kolacyjce mama i tata wspólnie śpiewają pieśni Schuberta przy pianinie? Kłopot w tym, że ciastolina nie jest dla mnie rozrywką. Gry logiczne przerażają mnie do tego stopnia, że nie zerkam nawet na ich opakowania. Wieczorem, po całym dziesięciogodzinnym dniu pracy, zakupach i przygotowaniu zdrowej kolacji, mam ochotę odreagować. Na przykład tłustą pizzą...

Dietetycy przestrzegają przed podawaniem dzieciom takiego jedzenia, zwłaszcza przed telewizorem. Telewizji w domu nie mamy, od lat nie oglądamy. Ale co innego DVD? Seksowny Steve McQueen jako detektyw Bullit, ubrany w szelki od rewolweru zapięte na obcisłym golfiku? Z tego nie zrezygnuję.

A wszak tam mafia, przemoc. Nie wypada przy dziecku. Czy to nie hipokryzja, podać dziecku kolację w kuchni, oczywiście krem z brokułów i razowy makaron, samej tylko trochę tego podziubać – nie cierpię brokułów – i robić wszystko, by dzieciak zasnął szybko, bo inaczej ja nie zdążę obejrzeć filmu? Dlaczego los zesłał mi syna, który NIGDY nie zasypia przed 22? Nie, nie śpi w dzień.

Ile czynności rodzice odkładają do czasu, gdy dziecko zaśnie? Seks? Zapewne większość rodziców uważa, iż lepiej, by córcia nie widziała, jak mamusia przywiązuje tatusia do łóżka. Dzieci lubią naśladować… Robienie skrętów? Kto z nas nie chował się przed bobasem za praniem na balkonie, by wyczyścić fifkę? Batony czekoladowe jedzone w samochodzie, w drodze z pracy? Udawanie przed własnym dzieckiem, że nie palimy fioletowych vogue’ów? Coca-colę piję całymi puszkami. Ale tylko w siłowni. Lepiej, by syna cola nie korciła. I tak zacznie zaglądać do butelki z colą w przedszkolu.

Tak, tak, wiemy, że trzeba nauczyć dziecko mówić „nie”. Ale jak to zrobić, gdy samemu nie opanowało się tej umiejętności?  


Tekst: Agata Passent/Syndykat Autorów.

X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?