Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

7 najlepszych sposobów na bunt dwulatka

| 25.08.2009, aktualizacja: 24.01.2014 | 16
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(8)
mama, niemowlę, płacz, komputer
Bunt twojego dwulatka to również niezła szkoła dla ciebie. Twoje postępowanie wpływa na zachowanie dziecka. Zobacz, co możesz zrobić, aby zapanować nad małym buntownikiem.

Przyczyna buntu dwulatka jest prosta - dziecko nie nauczyło się jeszcze, jak może rozładować swoje emocje. Dziecko kopie, gryzie i wrzeszczy, bo tylko w taki sposób umie wyrazić swoją frustrację zmęczenie albo bezsilność. W takich chwilach potrzebuje nie wojskowego drylu, ale miłości, cierpliwości oraz jasnej informacji, co zrobić, aby wyładować emocje, nie raniąc przy tym innych. Choć trudno w to uwierzyć, to nawet największy awanturnik w głębi ducha marzy o tym, aby zasłużyć na pochwałę rodziców. Pomóż mu. Oto, co możesz zrobić, gdy zbuntowany dwulatek wybucha gniewem. 

1. Nie szufladkuj dziecka

"Ty wieczny marudo!", "Kłótniku!", "Łobuziaku" – takie słowa nie pomogą ci wychować optymisty, szczęśliwego i pewnego siebie człowieka. Wprost przeciwnie, zbuntowany dwulatek, słysząc upokarzające określenia, w końcu naprawdę uwierzy, że się do niczego nie nadaje. Wtedy może mu zabraknąć motywacji, aby się starać.

2. Bądź konsekwentna w swoich decyzjach

Im jaśniejsze zasady postępowania, tym łatwiej ich przestrzegać. Dlatego nigdy nie zmieniaj zdania - jeśli mówisz "nie" wytrwaj w tym i nie zamieniaj go w "tak" czy "ale tylko raz". Dzięki twojej stanowczości dziecko dowiaduje się, że w jego świecie panują niezmienne reguły. A z kolei taka wiedza wzmacnia poczucie bezpieczeństwa dwulatka.

Zobacz też: Jak wyznaczać dziecku granice?

3. Nie traktuj buntu dwulatka zbyt poważnie

Wybuchy złości twojego dziecka nie są najpewniej kwestią jego charakteru, ale wieku. Dlatego nie traktuj ich tak bardzo serio. Dwuletni awanturnik wcale nie musi wyrosnąć na wiecznie skwaszonego człowieka, dwuletnia histeryczka nie musi histeryzować, gdy dorośnie. Pamiętaj też, że atak złości nie jest skierowany przeciwko tobie, ale przeciw własnym emocjom dziecka.

4. Mów do dziecka ciszej

Jeśli będziesz zwracać się do swojego zbuntowanego dwulatka podniesionym głosem, on na pewno się nie uspokoi – a ty zezłościsz się jeszcze bardziej. Nie przekrzykuj więc wrzeszczącego dziecka, poczekaj z mówieniem, aż będzie musiało zaczerpnąć powietrza. Mów powoli, nie nakazuj, nie zakazuj, tylko tłumacz.

5. Bądź wyrozumiała

Nie przykładaj do dwulatka własnych norm. Dzieci czują i myślą w odmienny sposób niż dorośli. Biją albo gryzą, nie mając pojęcia, że to boli (mogą nawet myśleć, że ciebie tak samo to bawi jak je). Dziecko nie jest złośliwe, a to, co ty uznajesz za agresję, czasem jest dla niego jedynym sposobem wyładowania zbyt silnych emocji. Zamiast strofować, znajdź przyczynę złego humoru dziecka i usuń ją.

6. Pozwól dziecku decydować

Małego niejadka nie pytaj, czy chce jeść, tylko raczej co woli na śniadanie: kaszkę czy kanapkę. Kiedy zbuntowany dwulatek ma poczucie, że w pewnych sprawach sam decyduje, w innych łatwiej idzie na kompromis. Skończ też z zabranianiem "dla zasady" – mów dziecku, co robić, zamiast czego nie robić.

7. Nie oddawaj zbuntowanemu dwulatkowi

Gdy dziecko krzyczy, ty nie krzycz. Kiedy gryzie i bije, powstrzymaj się od odpłacania się tym samym. Nigdy nie dopuść, aby twoje nerwy wzięły górę – nie tylko z tego powodu, że po prostu nie wolno bić dzieci ani krzyczeć na nie, ale też dlatego, że jest to najzwyczajniej w świecie nieskuteczne! Dziecko zauważa jedynie, że przesyłasz mu sprzeczne informacje: "Mama mówi, że nie wolno bić, ale sama to robi".

Zobacz rady pediatry na bunt dwulatka:


Dyskutuj na forum: Mamusie, chciałam zapytać jak sobie radzicie z dzieckiem, które wszystkich terroryzuje?

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (16)
avatar

NIC
NIC | 2016-11-22 15:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Uwielbiam - to ironia oczywiście - porady typu "znajdź przyczynę złego humoru dziecka i usuń ją". Interesuje mnie JAK! i takich porad brak! na moje nie działa nic. Najglubszy pomysl, to dać mu wybór:którą koszulke zalożysz? odpowie: zadną! Co zjesz na śniadanie: kaszke czy kanapeczkę? NIC! Kto umyje ząbki? Ty czy Mamusia? NIC! Poproszę o poradę: jak nakarmić, ubrać, umyć i wyprowadzic z domu dziecko bez ryku w 90 minut. Pozdrawiam

Odpowiedz

Paula
Paula | 2016-10-17 22:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Właśnie szukam informacji jak sobie radzić! Mala ma 2 lata i 4 miesiące i dziś gdy jak zwykle mówię wychodzimy z kąpieli uderzył w nią piorun.... Boże kochany nie dość że tak krzyczała jakbym ją biła to tak zaczęła wymuszac płacz że aż zwymiotowała na mnie...
Najdziwniejsze jest to że gdy maz jest w domu to ona tak się zachowuje,a jak maz wyjeżdża do pracy na 2-3 tyg to nie mam z nią większych problemów.. Czasem chce w markecie gdzie jesteśmy same, iść na nóżkach( tak tata pozwolił jej kilka razy) a nie w specjalnym wózku do dzieci i już zaczyna beczec to mówię że jak będzie płakać to wychodzimy ze sklepu...i na początku nie uwierzyła, ale gdy 2 raz zaczęła płakać,wyciaglam ja z wózka i nie na zakupy tylko do domu pojechalysmy. Trzeba być konsekwentną.

Odpowiedz

MamaKacperka
MamaKacperka | 2016-08-05 12:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój syn ma 20 miesięcy, dotychczas był ułożonym spokojnym małym człowiekiem. Od kilku tygodni dostaje "szału " o bzdurę. Zaczyna strzypać bić zaciska zęby i "syczy " ze złości. Klaps nie działa ma niego w ogóle. Tak jak by nic sie nie wydarzyło. Musi dostać to co chce, bo robi sie złośliwy zrzuca poukładane ubrania, przewraca krzesła, rozwala zabawiki itp... co robić? Nie wiem już jestem bezsilna

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Dorka
Dorka | MamaKacperka | 2016-09-15 20:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Skąd ja to znam? Rodzic nie poznaje własnego dziecka! U nas pomaga przytulenie - na początku "na siłę", bo syn nie lubi się przytulać, ale teraz widać, że czasem się złości specjalnie, żeby go potem przytulić (widać to po uśmieszku). Inna rzecz przy histerycznym wyciu mówienie "Ale teraz nie płacz, bo nie będziesz słyszał co mama chce Ci powiedzieć" - tylko u nas to zdanie działa głównie wypowiadane przez mamę, bo przez tatę nie ma takiej mocy.

Odpowiedz

ala
ala | 2016-05-06 21:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja lilka zaraz ma 2latka w sklepie jak niedostanie kindre jaja t wpada w szal krzyczy placze az wszyscy sie patrza domu wszystko rozwala ciuchy a ja sie denerwuje i tez wrzeszcze niemoge opanowac nerwow jak widze co robi
Na ulicy tez sie nieslucha

Odpowiedz

ciąża mnoga
ciąża mnoga | 2015-07-04 08:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

a czy macie porady dla matki bliźniąt ?

Odpowiedz

mmm
mmm | 2015-02-13 14:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

mój 2,5 latek jest bardzo pogodnym i powiedziałabym ułożonym dzieckiem, choć ostatnio zauważam u niego bunt. powoli go stłumiam mówiąc do niego "to albo to itp" ale najgorsze jest bicie. nic na niego nie działa, nie bije non stop, ma takie momenty że można mu tłumaczyć a on patrząc w oczy podnosi rękę. i co robić?

Odpowiedz

magda
magda | 2014-02-28 15:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Co prawda moja Iga nie ma jeszcze dwóch lat. Brakuje jej 3 miesięcy ale widzę początki buntu. Te wszystkie zasady są super ale często gdy ma się na głowie masę innych spraw ciężko ze spokojem przyjąć marudzenie, łobuzowanie lub ataki płaczu malucha. Może to nie pedagogiczne ale ja w atakach złosci mojej panny wysyłam ją do konta aby się uspokoiła i wyciszyła. Nie krzyczę, tylko odstawiam w kąt. Na początku jeszcze bardziej płakała, zanosiła się ale teraz już wie jak zareaguje na jej furie, nawet wie który to koncik:) pomaga. Dobry sposób to odwrócenie uwagi czymś co lubi na danym etapie.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

amaruu
amaruu | magda | 2015-05-02 00:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

a co to jest ten kont i koncik?

Odpowiedz

stama
stama | 2014-01-24 15:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tylko ja odnaleźć w sobie te pokłady cierpliwości, bo u mnie najwidoczniej są głęboko schowane :/

Odpowiedz

giu
giu | 2014-01-19 22:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój 25miesięczny buntownik ostatnio dał mi w kość tak, że sama nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Wszystko przez to, że babcia odebrała telefon w trakcie zabawy. Tak się nakręcił, że płakał 2 godziny z małymi przerwami! Uspokoił się na dobre dopiero, jak zostawiłam go w jego pokoju i nie przychodziłam mimo wołania. Płakał z 5 minut w samotności, gdy przyszłam, był tak szczęśliwy, że się uspokoił i do końca dnia był najgrzeczniejszym dzieckiem pod słońcem.

Odpowiedz

monis36
monis36 | 2011-12-07 09:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

na mojego synka zadne z tych dobrych rad i zlotych mysli nie dzialaja.niewiem juz co mam robic,jest zlosliwy do granic mozliwosci.czasami mam wrazenie ze poprostu jeszcze chwila i na tyle strace panowanie nad soba,ze dam tyle klapsow ile bede miec sily.wiem jak to brzmi i wiem co sobie mozecie o mnie pomyslec ale ja naprawde juz wysiadam.w przedszkolu podobno jest w miare grzeczny...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

MaddieAine
MaddieAine | monis36 | 2011-12-13 22:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Podobnie jak syn przedmówczyni, mój to mały dyktator i nic na niego nie działa, ani zachowanie spokoju, ani stały rytm dnia, ani spokojne tłumaczenie, kompletnie nic. Mój syn gdy się uprze, nie ma na niego rady, krzyczy, a raczej wydziera się, bije, kopie, pluje i nie słucha, a gdy próbuję do niego mówić, zagłusza mnie krzykiem. A po całej akcji, gdy już się uspokoi, na moje słowa i pytania dlaczego się tak zachowuje reaguje śmiechem i mnie ignoruje.

Odpowiedz

magda
magda | monis36 | 2014-02-28 15:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A może jakieś zajęcia które odbiorą mu energie na łobuzowanie w domu? Może po przedszkolu, jak jest ciepło, niech szaleje jeszcze godzinę na placu zabaw lub podwórku? A w domu po tak spędzonym dniu padnie i nie będzie miał siły dokuczać. Albo może z drugiej strony - coś co Go wyciszy? Jakieś puzzle, malowanki ( samochodowe dla chłopców)
Również może pomóc angażowanie Go w pracę domowe ( też forma wyładowania energii) Poproś Go aby coś Ci przyniósł, poukładał w szafce swojej itp. Potem pochwal go powiedz ze jest meeeeega gość:) Trzeba kombinować na każdy sposób - próbuj:)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?