Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Bunt dwulatka - film

| 19.07.2012, aktualizacja: 05.11.2015 | 3

Jak poradzić sobie z buntem dwulatka? Co robić, gdy dziecko wybucha płaczem, krzyczy, rzuca się na ziemię? Sprawdź porady pediatry.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)

Dzieci 2-letnie często przejawiają typowe objawy buntu - ten bunt rodzice będą obserwować przez następnych kilka lat.

Jak sobie radzić z buntem dwulatka?

Po pierwsze, zapobiegać. Jeśli rodzice znają swoje dziecko, jeśli wiedzą, że dana sytuacja może doprowadzić do konfliktu, mogą spróbować do niej nie dopuścić, np. poprzez zmianę obiektu zainteresowania dziecka.

Jeżeli zaś dziecko znajduje się w sytuacji, w której nie może zrobić sobie krzywdy, lepiej jego krzyku czy złości nie nagradzać większym zainteresowaniem, bo w ten sposób takie zachowanie dziecka utrwalałoby się. Jeśli więc 2-3-latek rzuca się na podłogę i krzyczy, należy to zignorować.

Problemem jest, gdy dziecko znajduje się w sytuacji potencjalnie dla niego groźnej, np. rzuca się na ziemię na przejściu dla pieszych. Wtedy oczywiście trzeba zareagować i pokazać, że dziecko nie jest jeszcze w pełni samodzielne - złapać, ograniczyć ruchy. Dzięki temu dziecko nauczy się, że w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa jego bunt dwulatka nie tylko nie będzie nagradzany, ale może się też spotkać z przykrymi konsekwencjami.

Konsekwencje powinny być bezpośrednio związane z konkretnym zachowaniem dziecka, nie może to być kara odroczona.

Zbuntowanemu dwulatkowi warto dawać wybór, ale nie powinien to być wybór pomiędzy: zjem a nie zjem, ubiorę się a nie ubiorę się. Raczej: zjem marchewkę albo zjem jabłuszko, założę czerwony sweterek albo zielony sweterek. W ten sposób można uniknąć sytuacji konfliktowych, a jednocześnie sprawić, że dziecko będzie się czuło ważne.

Sprawdź, jak być szczęśliwą mamą zbuntowanego dwulatka?


Film powstał we współpracy z Centrum Medycznym  
Polmed, pediatra, bunt dwulatka, rozwój dziecka

 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

Ania
Ania | 2015-09-09 10:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Teoria, teoria, teoria. Moja dwulatka wrzeszczy tak ze wlasnych mysli nie slysze. Rzuca się, wogole nie reaguje, nie je, nie pije itd. Pediatra bada dziecko i uwaza ze jest rozwydzrzona i nie widzi nic niepokojacego w jej zdrowiu. Nie mam wogole zycia wlasnego, nie da sie wyjsc na spacer, na zakupy po prostu nigdzie. Nikt do nas nie chce przychodzic ani my nie mozemy do nikogo pojsc. Dziecko tylko chce byc z nami i wlasnie nam glownie daje popalic. Mamy juz dosc. Jestesmy zmeczeni, niewyspani a ona sie drze kiedy tylko na to ma ochotę. Oczywiscie w nocy tez jak się przebudzi. A uspic ja to nielada sztuka mimo ze w dzien nie spi.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

madCzar
madCzar | Ania | 2016-06-26 21:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Cyc metodą na krzyki i płacze ;)

Odpowiedz

Gelo
Gelo | Ania | 2016-07-18 20:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zawsze pozostają okna życia.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?