Baby online.pl
 
 
Rozwiń menu

Bunt dwulatka - teoria w praktyce

| 06.01.2007 | 44

Twój dwulatek złości się, odmawia posłuszeństwa i wciąż robi ci na przekór? Oto konkretne rady na problemy z małym buntownikiem.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(31)
bunt, dwulatek
Przygotowaliśmy dla ciebie specjalną ściągawkę z podpowiedziami, jak postępować z małym buntownikiem.

Gdy dwulatek się złości: ja nie chcę!

Podajesz maluchowi ulubiony serek na śniadanie, a on zrzuca miseczkę na podłogę. Zapinasz mu sweterek przed wyjściem na spacer, ale on ściąga ubranko. Za każdym razem przeraźliwie krzycząc: „Nie, nie, nie!”.
Nasza rada: Przede wszystkim uzbrój się w cierpliwość. Nie zmuszaj dziecka do zrobienia czegoś tylko po to, by udowodnić mu, „kto tu rządzi”. Nie karm go na siłę, a na spacer - jeśli to możliwe - pozwól mu wyjść w koszulce (sweter weź do torby). Możesz też zastosować metodę wyboru: „Chcesz ten serek czy tamten?”, „Wolisz czerwony sweterek czy niebieski?”. Twój szkrab uczy się myśleć i działać samodzielnie. Jeśli możesz, pozwalaj mu podejmować decyzje. Poczuje, że traktujesz go poważnie. W podobnych sytuacjach pomaga czasem "ożywienie" przedmiotów martwych: „Ten serek bardzo chciałby znaleźć się w Twojej buzi”, „Sweterek nie chce zostać w domu. Zobacz jak cię prosi, żebyś zabrał go na spacerek”.

Gdy dwulatek wymaga: kup mi!

Maluch rzuca się w sklepie na podłogę i płacze, bo nie chcesz wrzucić do koszyka nowej lalki. Masz ogromną ochotę kupić mu zabawkę, żeby tylko go uciszyć.
Nasza rada: Nie reaguj na takie histeryczne zachowania. Jeśli dziecko robi scenę w sklepie, odsuń się od niego na dwa kroki i udawaj, że nic nie widzisz. Niezależnie od tego, jak długo trwa atak, wytrzymaj go. Kiedy dziecko skończy płakać, rób dalej zakupy. Jeśli jednak uznasz, że histeryzujący smyk może sobie zrobić krzywdę, weź go w ramiona i mocno przytul. Niezależnie od tego, jak bardzo będzie się szarpał i wyrywał, poczekaj, aż się wyciszy. Pamiętaj, że jeśli ulegniesz łzom, dziecko nauczy się Tobą manipulować. W domu wyjaśnij, że nigdy nie będziesz kupowała mu zabawek tylko dlatego, że krzyczy.

Jak przetrwać bunt dwulatka? Doradza pediatra:



separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (44)
avatar

renia
renia | 2014-04-06 03:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam 27 lat i synka który 20 czerwca skończy 2 latka:)bunt i wymuszanie to codzienność , jak nie wyjadę do polski w najkrótszym czasie to z wariuje psychicznie:(mamus pomocy...

Odpowiedz

tomae
tomae | 2012-09-30 12:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja mała właśnie przechodzi okres buntu.. nagle przestała ładnie zasypiać. dotychczas było spokojnie - a teraz ryk, krzyk, wrzask, kopanie łóżeczka, - wstaje o 4 rano i nie chce spać do 20.00.... położenie jej to godzina wrzasków...

Odpowiedz

junona6
junona6 | 2012-05-15 15:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

moj skarb ma rok i 10 miesiecy i chyba sie zaczyna,tylko nie, nie, nie nawet przez sen,spac tez nie,wszystko mu przeszkadza nawet koszulka, jak sobie przypomni to na sile ja sciaga.Na poczatku nie wiedziałam o co chodzi az do chwili kiedy sobie przypomnialam ze to juz czas, ciezko mi bo nie wiem jak reagowac nikt mnie tego nie uczy,dobrze Ze internet jest:)zycze sobie i innym mamom duuuuzo cierpliwosci i miłości do swoich pociech:)))

Odpowiedz

;)
;) | 2011-09-15 11:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Te wszystkie rady po prostu ciężko przełożyć w codzienność.
Mój Dwulatek mnie sterroryzował. Nie podejrzewałabym nigdy że dam się tak zrobić na szaro ;)
Ciężki "chleb"

Odpowiedz

aneciak
aneciak | 2011-04-28 08:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

moja 2,5 letnia córcia wpada w histerię tylko na ulicy, zwłaszcza gdy nie chcę jej wziąść na rękace Ludzie sie wtedy na mnie oglądają a ja nie wiem co mam robić. Kiedyś podczas ataku histri małej jakaś kobieta powiedziała mi '' Co z ciebie za matka skoro pozwalasz płakać swojemu dziecku'' Zrobiło mi się przykrzyro. Wziełam cółrkę na ręce a w domu rozpłakałam się

Odpowiedz

mi
mi | 2011-02-24 10:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

mój synek skonczyl 2,5 roku, moge smialo stwierdzic ze nadal przechodzi bunt dwulatka, ciagle płacze, przewraca sie na podłoge, obraza sie!
aby uniknac stresu ograniczam do minimum wyjscia z nim na jakiekolwiek zakupy.
ale najgorsze jest to gdy biore go na rece a on szczypie, drapie,bije mnie po twarzy...
niech szybciej wyrosnie z takiego zachowania.

Odpowiedz

Ola
Ola | 2010-12-22 16:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

właśnie wróciłam z moim 20 miesięcznym butownikiem ze sklepu :(
akcja z tytułem samochodzik,
40 minut krzyku i rzucania się
POPROSTU MASAKRA
Taka bezsilna nie czułam się jeszcze nigdy :(

Odpowiedz

Ola
Ola | 2010-12-22 16:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

właśnie wróciłam z moim 20 miesięcznym butownikiem ze sklepu :(
akcja z tytułem samochodzik,
40 minut krzyku i rzucania się
POPROSTU MASAKRA
Taka bezsilna nie czułam się jeszcze nigdy :(

Odpowiedz

mama 2-latka
mama 2-latka | 2010-12-16 22:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

oj, jak ja rozumiem wpisy poprzednich mam. jestem mamą 2-letniego chłopca który potrafi pokazać co to jest bunt oraz 6-miesięcznej dziewczynki. Czasami po calym dniu bycia z moją kochaną dwójką dzieciaczków płacze pod prysznicem albo krzyczę w koldrę żeby się nie krzyczeć na synka

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2010-10-17 16:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

mam to samo...Juz nie mam siły moj syn juz przechodzi samego siebie wszystko wymusza wszystkim rzuca a nawet nie bije wszystkim co ma pod ręka kładzie sie po podłodze wpada w szał...jestem strasznie zmeczona psychicznie czasami nawet płacze z bezsilnosci nie potrafie wychowac swojego dziecka zadne tłumaczenie klapsy,nie reagowanie na to co robi nic nie daje ciezko przy nim cos zrobic w domu....:(

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

młoda mama
młoda mama | Anonim | 2010-12-28 14:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

moja córka ma juz prawie 3 latka i jest coraz gorzej. krzyczy,rzuca wszystkim potrafi nawet uderzyc mnie w twarz. staram sie z nia rozmawiac o tym tłumaczyc,mowic ze jest mi przykro ale na próżno. dopiero kiedy płacze mała podchodzi i przeprasza mowią nie płacz mama,przepraszam. jest mi bardzo ciezko bo jestem bardzo młoda mama,mam dopiero 20 lat,czasami mysle ze to moja wina i ze jestem za młoda na mame...ale z tego co tu czytam to nie ja jedna mam takie problemy...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?