Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Byłam bardzo młodą matką i co z tego wynikło

| 11.03.2016, aktualizacja: 11.03.2016 | 3

Urodziłam w wieku 22 lat. W dużym mieście poród w takim wieku jest traktowany niemal jak nastoletnia ciąża, czyli wpadka i porażka. A ja urodziłam, przetrwałam i jestem bardzo zadowolona!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
młoda mama i dziecko
fot. fotolia.com

Wiem, wiem, 22 lata to z biologicznego punktu widzenia całkiem dobry wiek na pierwsze dziecko. Ale mamy jeszcze społeczny punkt widzenia, według którego właściwy porządek rzeczy to: najpierw studia i dobra praca, a potem dzieci. U mnie wyszło na odwrót i jestem z tego bardzo zadowolona. 

Wczesne macierzyństwo ma swoje plusy

Cieszę się nie tylko z tego, że mam wspaniałego, odchowanego syna. Uważam, że młoda matka może dać dziecku bardzo wiele właśnie dlatego, że jest młoda. Jasne, że macierzyństwo w takim wieku nie było łatwe, ale umówmy się - czy macierzyństwo kiedykolwiek jest łatwe? Wczesne macierzyństwo ma jednak tę zaletę, że mama ma dużo energii - fizycznej i duchowej - którą może dzielić się z dzieckiem. Ponieważ byłam tak młoda, zabawa z synkiem była dla mnie zabawą, a nie jakimś „obowiązkiem”. Razem z nim cieszyłam się z wypraw do zoo, na plac zabaw i do sklepów z zabawkami.

Młoda mama jest wyluzowana

Nie denerwowałam się też wieloma rzeczami, które mogą być stresujące dla starszych rodziców, np. tym, czy dziecko urodzi się zdrowe. Oczywiście, że mogło się tak nie stać, ale ja po prostu o tym nie myślałam. Nie bałam się też, gdy pierwszy raz wyszłam bez syna, ani gdy zaczął chodzić do przedszkola. Zaczął chodzić do przedszkola? To ekstra! Mogę spokojnie zająć się pracą. Kolejne etapy jego rozwoju traktowałam bardzo naturalnie. 

Trudności wczesnego macierzyństwa

Pewnie, że było mi wielokrotnie trudno z innych względów, np. finansowych. Czułam się też trochę wykluczona, bo żadna z moich koleżanek nie miała jeszcze dzieci i przeżywałam swoje pierwsze macierzyństwo w samotności. Gdy znajomi szli na imprezę i nie zawracali sobie głowy tym, o której muszą wstać następnego dnia, ja wracałam do domu na karmienie. Studia kończyłam z 10-miesięcznym synkiem przy piersi. Ale wszystkie te przeszkody dały mi napęd do działania, żeby poukładać sobie życie razem z dzieckiem. 

Życie towarzyskie z małym dzieckiem

Także życie towarzyskie. Nie miałam oporów przed zapraszaniem do siebie przyjaciół. Wszyscy zresztą bardzo lubili moje dziecko i przynosili mu tony zabawek. Ale to nie wszystko. Przez to, że mój syn wychowywał się wśród dwudziestoparolatków, którzy często pomagali nam w opiece nad nim, dziś jest bardzo otwartym i komunikatywnym dzieckiem. Może dzięki temu nie bał się przedszkola ani szkoły. Zapamiętał, że ludzie są weseli i dobrze do niego nastawieni. To wspaniała cecha u dziecka! 

Z perspektywy czasu wydaje mi się, że to był ciężki, ale wspaniały czas. Bardzo młodym mamom życzę, aby się nie bały i czerpały z macierzyństwa pełnymi garściami. Dacie radę!

Czytaj też:

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

młoda_mama
młoda_mama | 2016-03-18 12:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też urodziłam w wieku 22 lat i jestem mega szczęśliwą mamą. Nigdy nie powiedziałam, że żaluje tej decyzji. Zawsze chciałam być młodym rodzicem jednak wiadomość o ciąży troche mnie zaskoczyła. Przyznam, że początki były trudne ale miałam spore wsparcie w rodzinie. Macierzyństwo nie przeszkodziło mi, żeby skończyć studia i znaleźć pracę.

Odpowiedz

mama Ola
mama Ola | 2016-03-16 10:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Również urodziłam w wieku 22 lat, w trakcie studiów. To była ciąża wyczekiwana, mimo że wszyscy myśleli o niej jako o wpadce (co miałam w głębokim poważaniu ;)). Przyznam szczerze, że nic lepszego nie mogło mnie spotkać. Ciąża i macierzyństwo nauczyło mnie skutecznej organizacji czasu. Mimo że było ciężko, dziecko dało mi mnóstwo wiary w siebie i pokazało, jak wiele potrafię. Gdy córka miała 3 lata, wyprowadziliśmy się z rodziną do innego miasta oddalonego o 300 km. Udało mi się podjąć pracę na pełen etat, jednocześnie ukończyłam dzienne studia w dawnym miejscu zamieszkania (bez brania dziekanki, miałam IOS). Moje życie towarzyskie wcale nie umarło, wręcz przeciwnie, mam mnóstwo dobrych znajomych. W międzyczasie po raz drugi zostałam mamą, również z wyboru :) Jeśli przeczyta to jakaś młoda mama/przyszła mama chcę Ci powiedzieć - nie martw się! Poradzisz sobie lepiej niż Ci się wydaje! Miej w nosie przeciwności losu, nie będziesz żałować macierzyństwa, a wszystkie trudy zostaną Ci zwrócone w miłości z ogromną nawiązką!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Zaskoczona
Zaskoczona | mama Ola | 2016-04-07 12:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Od kiedy to od wieku zależy czy ktoś jest wyluzowany, czy prowadzi życie towarzyskie, czy jest wesoły albo czy się denerwuje jak dziecko idzie do przedszkola. Artykuły wymyślane na siłę... Mam nadzieje, że za pisanie takich głupot nikt nie otrzymuje wynagrodzenia.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?