Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Polska położna odbiera porody w zakątkach świata – reportaż

| 30.09.2015, aktualizacja: 07.01.2016 | 2

Celina Szwinta, położna, była modelka, rzuciła etat w polskim szpitalu, by odbierać porody w maleńkich wioskach w Kenii, na Filipinach i w Kambodży. Opowiada, czym jest poród lotosowy i kto wierzy w duchową moc łożyska.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
fot. Screen/Fundacja Rodzić po Ludzku

Położna z pasją wyrusza w świat

Celina Szwinta. Mówi się o niej położna z pasją. Zaraża entuzjazmem nie tylko do wykonywanej pracy, ale i podejściem do życia. Potrafiła tygodniami błagać o wolontariat w kraju Trzeciego Świata, by tam uczyć się od lokalnych położnych naturalnych metod położniczych. W zamian otrzymując polowe łóżko, miskę ryżu i 20 godzin pracy na dobę. Słuchając jej przez 5 minut człowiek nabiera przekonania, że to właściwa osoba na odpowiednim miejscu. 
– Odkąd byłam nastolatką, chciałam być położną – wspomina Celina Szwinta. – Mam ciocię w Niemczech, która wykonuje ten zawód, a niedawno dowiedziałam się, że moja praprababcia też była akuszerką. 

Celina ukończyła Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie. Następnie przez trzy lata poznawała tajniki zawodu, pracując w szpitalu w Policach. 
– Wtedy uzmysłowiłam sobie, że nie chcę w ten sposób pracować – opowiada o pracy w polskim szpitalu. – Nie zgadzam się z tym, jak są traktowane rodzące na porodówkach. Miałam wrażenie, że krzywdzimy te kobiety. Byłam młoda, niedoświadczona i nie miałam siły się temu  przeciwstawić – mówi z niezwykłą szczerością Szwinta.
Czytaj także: Niedozwolone praktyki nadal na polskich porodówkach!

Wtedy młoda położna dostaje etat w szpitalu. W polskich realiach to „jakby złapała pana Boga za nogi”. Tak też określały sytuacje jej młode  koleżanki po fachu. Jednak Celina już wtedy odkrywa, że chce iść własną drogą i ubiega się o wolontariat w Afryce.
- Moim zdaniem w naszym kraju jest za duża medykalizacja porodu – mówi Celina Szwinta. – Dlatego wymarzyłam sobie, że chciałabym zobaczyć, jak odbierane są porody w afrykańskich wioskach.

Czytaj też: Czy warto rodzić z położną?

Z Polic do Kenii

W tym celu Celina Szwinta poprosiła o bezpłatny kilkumiesięczny urlop w szpitalu. Odmówiono jej. Wtedy podjęła ostateczną decyzje. Porzuciła wszystko i pojechała na wolontariat do Kenii. Tam pracowała przez trzy miesiące w nowo otwartym szpitalu w Isiolo. Ale dalej czuła, że to nie jest do końca to, o co jej chodziło. Ciągnęło ją jeszcze bardziej ku naturze. 
- Koniecznie chciałam zobaczyć jak rodzą afrykańskie kobiety w małych wioskach – opowiada Celina Szwinta. 
Decyduje się na kolejny wyjazd. Kierunek: wioski na wschodzie Afryki.
Czytaj także: Zdjęcia podczas porodu – projekt „Ciepły, mokry aksamit”

– Wszystko, co tam zobaczyłam było dla mnie nowe – opowiada Celina. – Bieda, minimalizm. To były trudne warunki. Nie było niczego: rękawiczek, wenflonów. Tam również pierwszy raz zetknęłam się z obrzezanymi rodzącymi  kobietami. Trudno było mi zrozumieć ten obrzęd. W wioskach naprawdę wierzono, że ten rytuał zapewnia kobiecie czystość, a te, które się mu nie poddały, bały się, że zostaną wyklęte i wyrzucone z plemienia.

Najtrudniejsze momenty dla młodej położnej podczas pobytu w Afryce, to te, w których pojawiały się  komplikacje podczas porodu (brak tętna płodu, krwotok ciężarnej) a do najbliższego szpitala było kilka godzin jazdy samochodem.
– Jednak tu życie traktuje się na równi ze śmiercią i nie walczy się o nie za wszelką cenę – opowiada młoda położna.

Kenijskie dzieci w obiektywie Celiny Szwinty - zobacz film z podroży położnej po Afryce:



Polecamy również: Porodu nie trzeba się bać - przekonuje słynna polska położna

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

AnadeLeon
AnadeLeon | 2015-10-06 13:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Proszę, poprawcie! Położna przyjmuje, a nie odbiera porody! Celina tak nie powiedziałaby nigdy!

Odpowiedz

fanka Robin Lim
fanka Robin Lim | 2015-10-05 09:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niezwykła osoba, niezwykłe spotkanie. Byłam zaświadczam :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?