Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy warto rodzić przez cesarskie cięcie

| 17.04.2012, aktualizacja: 01.10.2015 | 9

Niemal co trzecie dziecko w Polsce rodzi się przez cesarskie cięcie. Poród drogami natury jest jednak bezpieczniejszy dla mamy i zdrowszy dla dziecka. Co możesz zrobić, by uniknąć cesarki?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
cesarskie cięcie, cesarka, poród naturalny
fot. Panthermedia

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, nie więcej niż 15 proc. ciąż przebiega w taki sposób, że nie jest możliwy poród drogami natury. W warszawskich szpitalach jednak cesarskie cięcie wykonuje się średnio u około 35 proc. kobiet, a są w Polsce placówki, w których tak kończy się nawet 80–90 proc. porodów. Dlaczego tak się dzieje i dlaczego warto, jeśli to tylko możliwe, rodzić naturalnie, rozmawialiśmy z prof. Tomaszem Niemcem, ginekologiem-położnikiem, który ponad 30 lat pomagał dzieciom przychodzić na świat.

Kiedy cesarskie cięcie jest konieczne?


Prof. Tomasz Niemiec: Powinno się je wykonywać ze względu na zagrożenie zdrowia lub życia. Jeśli chodzi o matkę, to takim powodem jest np. wysokie ciśnienie tętnicze krwi, przedwczesne oddzielenie się łożyska, centralnie przodujące łożysko. Wskazania do cesarskiego cięcia gdy chodzi o dziecko, jest np. nieprawidłowe położenie, duży płód (powyżej 4500 g), zaburzenia tętna. Bardzo często już w połowie ciąży wiadomo, czy będzie konieczne cesarskie cięcie. Niekiedy jednak dopiero w trakcie porodu pojawia się sytuacja, że trzeba je wykonać. Jeszcze kilkanaście lat temu w wielu takich sytuacjach używano kleszczy lub próżnociągu, dziś lekarze często od razu decydują się na cesarskie cięcie.



Dlaczego wiele kobiet woli cesarkę niż poród naturalny?


Moim zdaniem nie ma czegoś takiego, jak cesarskie cięcie na życzenie. Zawsze jest jakiś powód. Są kobiety, które panicznie boją się bólu: miałem kiedyś pacjentkę, która powiedziała, że jeśli każę jej rodzić naturalnie, to ona wyskoczy przez okno. Z drugiej strony zdarzają się lekarze, którzy namawiają kobiety do cesarskiego cięcia, przekonując, że jest ono niezbędne. Jednak w większości przypadków nie jest to prawdą. Wraz z postępem medycyny liczba cięć cesarskich powinna spadać, a tymczasem – niestety – wzrasta. Problem jest bardziej złożony: 20–30 lat temu większość kobiet przychodziła do porodu z założeniem: „Nie wiem, jak pan to zrobi, zdaję sobie sprawę, że poród boli. Wszystko wytrzymam, chcę tylko, żeby dziecko urodziło się zdrowe”. 



A z jakim podejściem kobiety przychodzą rodzić dziś?

Są bardziej świadome swoich praw. W nie mniejszym stopniu niż o dziecku, myślą też o sobie. Zwykle mają bardzo konkretne oczekiwania: szukają szpitala, w którym personel będzie się liczył z ich zdaniem. Nie chcą również, by poród był bolesny.

 Wolą mieć cesarkę z obawy przed bólem.

Lęk przed bólem odstrasza od porodu naturalnego... 


Tak. Jednak w ostatnich latach dokonała się prawdziwa rewolucja, jeśli chodzi o walkę z bólem. Myślę nie tylko o znieczuleniu farmakologicznym. Dużą rolę odgrywa też to, że kobieta przy porodzie może przyjmować pozycję, która bardziej jej odpowiada, a także ją zmieniać. Zmniejszyć ból można też dzięki odpowiednim ćwiczeniom, których kobiety uczą się w szkole rodzenia. Coraz większe znaczenie mają metody fizykalne, np. akupresura, refleksologia. 
Przede wszystkim jednak ginekolog powinien znaleźć czas na rozmowę z kobietą. Bo ona chce cesarki, ponieważ usłyszała, że koleżance kazali rodzić 24 godziny, a gdy już była kompletnie wyczerpana, to zrobili jej cięcie.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (9)
avatar

kik
kik | 2015-11-16 12:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie ma co mówić, każdy przypadek jest inny, ja też miałam ciężki poród ale nie o ból w czasie porodu chodziło ale potem, kilka miesięcy nie umiałam zdążyć do wc, już myślałam że będę kaleką. Za to po cesarce po 2 dniach już chodziły i przynajmniej normalnie mogły się załatwiać...

Odpowiedz

naturalna
naturalna | 2015-03-29 20:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Miałam CC i wolałabym rodzić naturalnie. Nikt ci nie powie, jaki to ból, gdy rana "ciągnie", gdy chcesz iść pod prysznic, gdy chcesz się nachylić, gdy chcesz wziąć dziecko na ręce, jak boli brzuch przez 3 miesiące, jak po pół roku czuć bliznę np. gdy zmienia się pogoda, gdy za dużo się stało lub nawet sprzątało. Dziewczyny po naturalnym chodziły po korytarzu szczęśliwe już po 2 h po porodzie, po cc nigdy się nie wraca do formy. Ale tego nikt nie powie, łatwiej zrobić i zażyczyć sobie cc. Ale - najważniejsze, że synuś zdrowy...

Odpowiedz

moza51
moza51 | 2015-03-29 16:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Swiat technika poszedl do przodu..po co cierpiec skoro jest mozliwosc cesarki. Tak samo kiedys zeby leczyli bez znieczulenia albo nawet wyrywali a teraz lekkie borowanie i znieczulenie. Moim zdaniem gdyby byl wybor to wiekszosc kobiet chcialaby miec cesarke a wtedy bylby problem bo byloby za malo lekarzy i sal operacyjnch i oczywiscie za duzo pieniedzy by to kosztowalo panstwo wiec tak wmawiaja kobietom zeby rodzily naturalnie to lepiej dla dziecka i dla siebie ale nikt nie pomysli o tym przeokropnym bolu jaki w moim przypadku trwal 38 godzin i skonczyl sie na nacieciu i kleszczowym wyjeciu. Ale co tam niech sie "baby" dalej mecza bo system sie w polsce nigdy nie zmieni na lepsze.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

kkk
kkk | moza51 | 2016-07-25 17:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

chciałoby się kliknąć lubię to :) Dobrze ujęte!

Odpowiedz

ab
ab | 2014-05-21 12:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Namawianie kobiety na siłę na naturalny poród jest nieludzkie, a argument "bo kiedyś kobiety rodziły tylko naturalnie" jest na tym samym poziomie co " bo kiedyś nie operowali raka". Nie operowali bo nie umieli, taka prawda.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

megg
megg | ab | 2014-12-17 13:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

no właśnie

Odpowiedz

Lena
Lena | 2012-04-23 13:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pierwsze dziecko rodziłam, w mękach i ogromnym bólu przez 8 godzin.Nie uważam , że dokonałam bohaterskiego czynu. Dziecko urodziło się z przedgłowiem i ze złamanym obojczykiem.Na szczęście jest zdrowe.Jeśli chodzi o mnie do dziś mam problem z nietrzymaniem moczu.Szpital był cały wyklejony plakatami typu' "rodzić po ludzku".Po porodzie miałam ochotę pozrywać je co do jednego.Nikt nawet nie spytał czy chcę znieczulenie.Uważam, a dużo czytałam na ten temat, że poród naturalny wcale nie jest bezpieczniejszym rozwiązaniem. Jestem teraz w drugiej ciąży, dopiero w 4 miesiącu i ten koszmar porodu prześladuje mnie.Nie chcę rodzić "naturalnie" jak krowa w oborze.prawdopodobnie zdecyduję się na cesarskie ciecie. Znam matki i dzieci po cesarkach, które miały zdrowe i piękne noworodki i cesarkę wspominają bardzo dobrze. Nie demonizujmy więc cesarskiego cięcia.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Anonim
Anonim | Lena | 2012-04-25 18:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja urodzilam dwoch synow naturalnie - jeden ponad 4kg, drugi troche ponad 4,6 kg (praktycznie bez boli partych)!Pewnie,ze bolalo, ale nie zaluje. Lezalam z kobieta, ktora miala cesarke i powiem, ze jej nie zazdroscilam. Przynajmniej pare godzin po porodzie moglam chodzic, sama sie wykapac i nikt nie musial mi tylka podmywac. I nie czulam sie jak krowa w oborze :)

Odpowiedz

cesarka razy 3
cesarka razy 3 | Lena | 2015-03-29 14:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tyle tylko, ze powikłania po cesarce wychodzą czasem po latach. Przez wkłucie lędźwiowe dziś mam ogromne bóle kręgosłupa.... poza tym cesarka jest przecież poważną operacją...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?