Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Tokofobia jest wskazaniem do cesarki – o co chodzi?!

| 17.09.2016, aktualizacja: 19.09.2016 | 27

Nowy sposób by wymusić planowaną cesarkę, budzi sporo wątpliwości! Na czym polega?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
tokofobia
fot. Fotolia
Coraz więcej kobiet ze strachu przed porodem szuka sposobu, by mieć cesarskie cięcie. Lekarz zazwyczaj decyduje o takim rozwiązaniu z przyczyn medycznych, bacząc na zdrowie matki i dziecka. Jeśli ciąża przebiega prawidłowo i nie ma przeciwwskazań, by kobieta rodziła naturalnie, nie ma zezwolenia na "cesarkę na życzenie". Chyba że kobieta ma zaświadczenie, że cierpi na tokofobię.

Co to jest tokofobia?

O tokofobii mówimy wtedy, gdy kobieta odczuwa silny lęk przed porodem. Może to być strach przed pierwszym porodem, wtedy mówimy o tokofobii pierwotnej, albo przed kolejnym rozwiązaniem, rozumianym jako trauma i nazywane tokofobią wtórną. 

Trudno ocenić, kiedy kobieta rzeczywiście odczuwa silny lęk i musi mieć planowaną cesarkę, a kiedy dla własnego bezpieczeństwa i wygody oszukuje lekarza, by nie narażać się na ból w czasie porodu naturalnego. 

Ponieważ tokofobia jest zaburzeniem lękowym, to psychiatra decyduje o tym, czy kobieta rzeczywiście ma taką fobię. Chyba że jest to lekarz prywatny, który niestety za specjalną opłatą, jest w stanie postawić diagnozę według wskazań pacjentki. 

Kobieta borykająca się rzeczywiście z tak silnym lękiem, odsuwa od siebie myśli o  ciąży i macierzyństwie. Dla niej jedynie widmo zabiegu operacyjnego i uniknięcia stresu związanego z porodem, przyczynia się do zajścia w ciążę. Lęk przed porodem odczuwa 80% kobiet, a skrajne przypadki lękowe to ok 6-10%. 

Trzeba edukować kobiety

Na tokofobię cierpią kobiety, które nie wierzą, że są w stanie samodzielnie urodzić dziecko. Boją się bólu, powikłań po porodzie, a nawet śmierci. Częściej dotyka to kobiet młodych, które nie mają jeszcze doświadczenia. By pomóc takiej ciężarnej, należy z nią prowadzić terapię, oraz zapewnić możliwość operacyjnego rozwiązania ciąży. Warto też edukować i rozmawiać o porodzie, oswajać z tematem, uczyć radzenia sobie z bólem i relaksowania się.

Choroba, która dotyka niektóre kobiety i jest naprawdę trudnym zjawiskiem, została wykorzystana przez inne ciężarne, by rodzić poprzez cesarskie cięcie. Trudno ocenić, dlaczego kobiety wolą rodzić poprzez cc, a nie naturalnie. Ból i gojenie się rany po operacji, jest tak samo bolesne, jak gojenie się nacięcia, czy pęknięcia krocza. Warto też pamiętać, że wiele pań po cc, nie jest w stanie samodzielnie zająć się swoim noworodkiem, mają problem z podnoszeniem się i karmieniem. "Cesarka na życzenie" jest więc zjawiskiem trudnym do zrozumienia. 

Kobiety na forach internetowych wymieniają się radami, jak oszukać lekarza, by dostać zaświadczenie. Okazuje się, że nie jest to wcale trudne. Wystarczy popłakać się i powiedzieć, jak silny odczuwa się lęk przed porodem. 

Coraz więcej lekarzy zauważa "modę na tokofobię" i podważa decyzje psychiatry. - Na tokofobię nastała swoista moda - mówi dr n med. Jerzy Zabul, ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego szpitala św. Wojciecha w Gdańsku. - Coraz częściej zdarzają się pacjentki z takimi zaświadczeniami i to zarówno wydanymi przez lekarzy pierwszego kontaktu, jak i ginekologów i psychiatrów. Zdajemy sobie sprawę, że część kobiet wymusza na specjalistach takie zaświadczenie. Ostateczną decyzje co do tego, czy poród zakończy się cesarskim cięciem, podejmuje lekarz.

Trudna decyzja

Jest to niewątpliwie duży problem dla lekarzy, którzy muszą podjąć decyzję odnośnie porodu. Jak się okazuje, 50% pacjentek z zaświadczeniem o tokofobii, zmienia zdanie w ostatniej chwili. Pozostałe muszą podpisać dokument, że wbrew zaleceniom lekarza, zdecydowały się na cesarskie cięcie, obarczone poważniejszymi konsekwencjami, takimi jak krwawienie, zakażenie rany itp. 

Szkoda, że choroba, na którą niewątpliwie cierpią kobiety, została wykorzystana w taki sposób. Miejmy nadzieję, że poruszenie tego tematu da innym – zastanawiającym się nad takim rozwiązaniem, dużo do myślenia!

Czy Ty chciałabyś mieć "cesarkę na życzenie"?

Rodzaj porodu wpływa na odporność dziecka!

źródło: wyborcza.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (27)
avatar

Ala
Ala | 2016-09-20 16:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Uważam, że jeśli ktoś jest zdrowy, powinien rodzić naturalnie. Ja osobiście mam problemy psychiczne, co prawie wyklucza rodzenie SN.

Odpowiedz

30majka
30majka | 2016-09-19 12:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam ja jestem po dwóch porodach pierwszy sn meczarnia 18 godzin i po 22 latach kolejna ciąża cc i zdecydowanie wybieram cc -pamiętam jak dziś 28grudnia 2013 w sobotę w południe cesarka a w poniedziałek po południu już w domku a 31 w sylwestra jechałam kupic sciagaczke kierując samochodem nie twierdze że nie boli ale jeśli miałabym wybierać to przy 3 porodzie zdecydowanie cc

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Cesarzowamatka
Cesarzowamatka | 30majka | 2016-10-09 16:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nigdy bym nie zdecydowała się na drugie dziecko po tak trudnym porodzie pierwszego dzięcia a już przenigdy na trzecie. Kobiety są szalone. Czy aż tak bardzo pragniesz trójkę dzieci ? Czy tak bardzo jesteś pewna uczyć męża ? Co zrobisz gdy Cię zostawi....? Kobieto ! Pomysł choć trochę o sobie. Facet nie rodzi facet robi dzieci i nie cierpi. Jak jesteś w ciąży z kim twój mąż sypia ....na boku bo....sypia. Biedne te matlipolki....nawet jeśli mąż z Tobą zostanie to....moja miła, nie jesteś już atrakcyjna kobieta dla swojego męża po trzech porodach....

Odpowiedz

Ratmatka
Ratmatka | 2016-09-19 07:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Artykuł na tej stronie to maja ciraz nizssy poziom. Przestaje tu zagladac. Cc dla wygody, porid bez bólu? Jakas kpina, w trakcie porodu znieczulenie, a potem? Przeciety caly m. prosty, to naprawde wygoda bez bólu - co za brednie.
Babyonline osiagnelo poziom faktu.

Odpowiedz

Nn
Nn | 2016-09-19 07:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dlaczego cc? Niekompetencja lekarzy, wręcz olewające podejście do porodu i
Wszystko to prowadzi do powikłań okołoporodowych. Naciskanie na brzuch, przeciąganie porodu byleby tylko pacjentka urodziła SN, Dzieci rodzą sie z niedotleniem, urazami głowy itd można by wymieniać bez końca. Miałam rodzic siłami natury, 7 h próbowania, dziecko cofało sie w kanale radnym bo jak sie potem okazało było zle ułożone, zauważył to dopiero ordynator który przyszedł do mnie bo juz chyba nie mógł znieść mojego dosłownie darcia sie z bólu. Decyzja cc.
O włos od tragedi. Dziecko było tak
Zmęczone porodem ze wręcz postękiwalo, sapalo. Podłączono tlen. Decyzja o umieszczeniu na oddziale intensywnej terapi. Jak o tym mysle to mnie ściska w żołądku. Dlatego nigdy więcej tej całej szopki z porodem SN. Nie bede narażać zdrowia i życia swojego dziecka. Wcale sie nie dziwie kobietom które maja obawy rodzic SN i kombinują jak urodzić cc. Kazdy zna swoje możliwości i decyzuje o sobie.

Odpowiedz

e
e | 2016-09-18 23:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem kobietą i chciałam poczuć smak porodu SN. Chciałam bardzo urodzić swoje dzieciątko w domu.
Niestety z przyczyn medycznych nie będzie mi to dane. Ale chce by moje dzieciątko było gotowe na wyjście na świat (rozpoczęta akcja skurczowa). Nie zrozumiem NIGDY kobiet które na silę pchają się na OPERACJE cesarskiego cięcia. Nie bójmy się tego słowa, ze CC to OPERACJA.
Czy osoba piszaca ten artykuł zdaje sobie z tego sprawę? Wątpię.
Od dawna twierdzę,że artykuły o treści medycznej powinny być sprawdzane i zatwierdzane przez zespół specjalistów. A pismaki powinny mieć kategoryczny zakaz pisania bzdur na tematy k których nie mają pojęcia.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Ona30
Ona30 | e | 2016-09-19 13:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie rozumiesz bo nie rodziłaś SN, to nie cud narodzin tylko koszmar, rozdzierający ból i strach, że nie dasz rady. Stąd się biorą dzieci z porażeniem mózgowym, które do samego porodu były zdrowe. Później 2 tygodnie nie możesz usiąść a po dwóch takich porodach nosisz pochwę częściowo na zewnątrz, to takie naturalne! Żal Ci, że tego nie przeżyjesz? Słuchaj się doświadczonych, które rodziły i sn i przez cc.

Odpowiedz

e
e | Ona30 | 2016-09-19 16:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem położną. Wiem co to jest cud narodzin. Nie będę słuchała kobiet, które wypisują TAKIE BZDURY I STRASZĄ INNE KOBIETY. Niech się Pani zastanowi zanim Pani coś takiego napisze i przemyśli trzy razy zanim zdemonizuje aż do tego stopnia porody SN.

Odpowiedz

nati
nati | 2016-09-18 22:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pierwszy poród sn, ale dziecko wyciskane siłą, całość przedłużana, zero zrozumienia, w sumie nie wiedziałam co się dzieje, zwłaszcza po lekach p-bólowych. 18 godzin. Drugi też chcę rodzić naturalnie, jeśli dam radę i pójdzie znacznie szybciej. Bardziej boję się cesarki.
Krocze szyte, niestety rozeszło się, długo się paprało. Przez to wyciskanie mam wrażenie, że coś mi w brzuchu popękało i od porodu mam bóle brzucha w dwóch miejscach (pewnie jakieś więzadła naderwali) oraz przepuklina pępkowa (do zoperowania- ale szew jest na stałe, więc nie zdecydowałam się jeszcze ze względu na chęć urodzenia kolejnego bobaska). Wydaje mi się, że obniżenie narządu rodnego to też skutek tego chwytu, który zastosowali. Ciągle zastanawiam się nad pozwem sądowym. Chodziłam z tymi bólami do wielu lekarzy, robili badania ale niby wszystko ładnie, pięknie, powinnam się cieszyć bo inne mają gorzej. Tylko że to ja widzę różnicę w moich narządach rodnych i czuję ją, a nie oni. Taki to poród naturalny. Tym razem postaram się ile będę miała sił aby było naturalnie, bez wyciskania siłą. Od tego co się działo na porodówce mam traumę, paniczny lęk. Ale jeszcze bardziej boję się cesarki. Ból był też okropny, tylko wiem, że taka jest natura :(

Odpowiedz

E.
E. | 2016-09-18 10:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie stwierdzono po 20 godzinach bóli krzyżowych bez rozwarcia ze będzie cc, ponieważ zwężona miednica ,szybko doszłam do siebie, bolało ale do zniesienia więc nie ma co panikowac 😉obecnie 29 tydzień I lekarz oznajmił że póki co będę rodziła naturalnie, ale obawiam się ze przy parciu peknie mi poprzednie cięcie to lekarz mi odpowiedział że w razie"w" są kleszcze i wakum 😱😣oszalał? ?proszę o rady 😉pozdrawiam mamy się i brzuchatki 😘

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Aniesee
Aniesee | E. | 2016-09-18 22:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jeśli pierwszy poród zakończył się przez cc to ma Pani prawo przy drugim porodzie nie wyrazić zgody na poród siłami natury. Ja tak zrobiłam i drugi poród był przez cc również.

Odpowiedz

frelka
frelka | Aniesee | 2016-09-18 23:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Spokojnie. Odsetek pęknięć blizn jest tak mały, że spokojnie może Pani próbować rodzić SN. Ból przy rozchodzeniu się rany lekarze "zauważą" i odpowiednio zareagują co do sposobu rozwiązania ciąży w zależności od zaawansowania porodu. Proszę zaufać sobie i swojemu ciału.

Odpowiedz

E.
E. | 2016-09-18 10:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie stwierdzono po 20 godzinach bóli krzyżowych bez rozwarcia ze będzie cc, ponieważ zwężona miednica ,szybko doszłam do siebie, bolało ale do zniesienia więc nie ma co panikowac 😉obecnie 29 tydzień I lekarz oznajmił że póki co będę rodziła naturalnie, ale obawiam się ze przy parciu peknie mi poprzednie cięcie to lekarz mi odpowiedział że w razie"w" są kleszcze i wakum 😱😣oszalał? ?proszę o rady 😉pozdrawiam mamy się i brzuchatki 😘

Odpowiedz

ff
ff | 2016-09-18 07:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dramat.... Nieświadome powikłań kobiety ma własne życzenie chcą być pocięte a dziecko jest wtedy nagle wyszarpywane , w szoku, bez akcji porodowej, bez przygotowania... Współczuję..... Ja rodziłam zarówno SN jak i CC i uważam że nie ma nic piękniejszego niż poród naturalny, te emocje, to dziecko leżące na piersi, cudowne.

Odpowiedz

mika83
mika83 | 2016-09-17 22:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

balam sie pierwszego porodu, balam sie bolu, nie wiedzialam co mnie czeka i na co mam sie nastawic. Balam sie, ze sobie nie poradze... ale za skarby swiata nie zgodzilabym sie na cesarke - chcialam po prostu zeby odrazu dali mi dziecko, chcialam je miec przy sobie caly czas. kiedy zaczely sie skurcze poszlam na zywiol - juz nie myslalam o bolu tylko o dziecku, ze juz niedlugo je zobacze, ze przytule i ucaluje. cala reszta przestala sie liczyc...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?