Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Chora na odrę dziewczynka z Wrocławia zaraziła się w Niemczech. Nie była zaszczepiona

| 27.02.2015, aktualizacja: 28.02.2015 | 0

Chora na odrę dziewięciolatka, która leczy się we wrocławskim szpitalu, czuje się już lepiej, choć musi walczyć z typowym dla odry powikłaniem: zapaleniem płuc.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
pogotowie
fot. Panthermedia
Chora na odrę dziewięciolatka trafiła do wrocławskiej Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych po powrocie z Niemiec, gdzie w ciągu ostatnich kilku tygodni zanotowano już ponad 600 zachorowań na odrę.  Wraz z nią zachorowała dwójka jej rodzeństwa, jednak w chwili przyjazdu do Polski dzieci czuły się dobrze i już nie zarażały, więc nie trzeba było ich zatrzymywać w szpitalu.

Przeczytaj także: W Berlinie na odrę zmarł chłopiec. Czy wirus odry przyjdzie do Polski?

Dziewczynka czuje się już nieźle, ma jednak powikłania: zapalenie płuc. Na tym etapie choroby nie zakaża już innych. Czy mogła to zrobić wcześniej?
– Nie ma powodu do niepokoju: z naszych informacji wynika, że dziecko zostało przywiezione do szpitala od razu po przyjeździe do kraju i nie miało kontaktu z innymi dziećmi w Polsce. Jednak całkowitą pewność, że nie przekazało wirusa odry komuś jeszcze,  będziemy mieć za około trzy tygodnie  – mówi prof Leszek Szenborn, szef Kliniki.

Dlaczego trzeba szczepić dzieci przeciwko odrze?

Odra jest chorobą zakaźną. Może powodować groźne powikłania, także neurologiczne. Bywa przyczyną śmierci. Na odrę chorują osoby,  które nie były szczepione. Chory może zarazić kolejne nieszczepione osoby.
Przeczytaj także: Gwałtowny wzrost zachorowań na odrę to skutek rezygnowania ze szczepień

– Jeśli ktoś zwleka ze szczepieniem dziecka, choć nie ma do tego przeciwwskazań, warto, by zaszczepił je jak najszybciej, bo ilość zachorowań w Europie wzrosła. W Polsce nadal jest ich niewiele,  jednak nie żyjemy w próżni. Gdy  - jak w przypadku naszej pacjentki - zakażone za granicą niezaszczepione polskie dziecko wraca do kraju  w fazie zakaźności, powstaje  zagrożenie zakażenia innych niezaszczepionych dzieci: tych, których rodzice świadomie nie szczepią, tych, które są za małe na szczepienia oraz tych, które nie są szczepione ze względu na poważne przeciwwskazania - mówi prof. Szenborn.

Jak wygląda sprawa szczepień w Polsce?

 Z danych Państwowego Zakładu Higieny wynika, że w ubiegłym roku w Polsce zachorowało na odrę 110 osób (w 2013 - 84, w 2012 - 70, w 2011- 38, a w 2010 - 13).

–  110 przypadków w ciągu roku to nie jest dużo. W naszym kraju odra wciąż jest rzadką chorobą, co wynika z tego, że mamy tzw. wysoką wyszczepialność – mówi Jan Bondar, Rzecznik Prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.  –  Przeciwnicy szczepień są coraz głośniejsi,   jednak na szczęście  ich skuteczność jest na razie w Polsce niewielka. 94- 95 procent polskich maluchów jest zaszczepiona.

Wśród pozostałych 5-6 procent  (wstępne dane PZH mówią o około 120 tysiącach osób) są nie tylko dzieci przeciwników szczepień (jest ich ułamek procenta), ale także te,  które nie były szczepione z powodów medycznych, były zaszczepione tylko przeciw niektórym chorobom,  takie, które wyjechały z rodzicami za granicę itd. 

– Trzeba szczepić dzieci, bo zrezygnowanie z tego  automatycznie wiąże się z powrotem choroby – mówi Jan Bondar. –  To bezwzględny mechanizm:  im mniej szczepionych dzieci,  tym więcej zachorowań.

Polecamy także: Kalendarz szczepień na 2015 rok - eksperci komentują
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?