Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Moda na chusty

| 30.06.2008, aktualizacja: 30.09.2015 | 4
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
niemowlę, mama, tulić
Kobieta z maleństwem ukrytym w zwojach materiału nadal wzbudza na ulicy sensację. A przecież już nasze praprababcie z powodzeniem nosiły dzieci w ten sposób.
Bardzo wielu osobom wydaje się, że to tylko kawałek płótna zamotany jakby od niechcenia. Trudno uwierzyć, że bezpiecznie otula i skutecznie chroni dziecko przed wypadnięciem. A jednak...

Istnieją dziesiątki technik wiązania chusty. Wszystkie dostosowane są do wieku, wagi oraz indywidualnych cech dziecka. Inaczej układa się w chuście noworodki (bez pionizacji), a inaczej starsze dzieci, które lubią przyglądać się światu. Te chętniej przesiadują za plecami mamusi. Rodzaj chusty lub jej wiązania rodzice mogą dobrać także do siebie.
→ Wiązane dają najwięcej możliwości, ale założenie ich zajmuje trochę czasu i wymaga kilku prób.
→ Chusty kółkowe, czyli już złożone i z przewleczonymi kółkami do regulacji długości, są dobre dla rodziców różniących się gabarytami. Osoby, które mają kłopoty z kręgosłupem, chwalą sobie to, że „kółkowce” można przekładać z ramienia na drugie.
→ Kieszonka, to nieduża chusta przypominająca grubą opaskę poszerzoną w jednym miejscu. Jest dobra i dla noworodka, i dla trzylatka, a gdy maluchowi znudzi się przebywanie na rękach mamy, łatwo zmieścisz ją w kieszeni. Stąd własnie taka nazwa.

Moda na chusty dopiero raczkuje w Polsce, jednak mamy coraz chętniej próbują nosić w nich swoje pociechy. Przekazują sobie „próbne” egzemplarze i szkolą się nawzajem. Takie spotkania są bardzo cenne, bo wiele kobiet boi się, czy nosi maleństwo prawidłowo. Bywa, że niepokój i zdenerwowanie mamy udziela się maluszkowi i szkrab od razu zaczyna w chuście płakać. Najlepiej zacznij chustowanie od warsztatów szkoleniowych. Zobaczysz, że ze smykiem w chuście da się nawet zrobić jaskółkę!

Spróbowałam – polecam!
Starsze dziecko nosiłam w szaliku, bo nie znałam jeszcze chust. Młodszemu kupiłam gotową i zachwyciła mnie. Zaczęłam spotykać się z innymi rodzicami, którzy używają chust. Założyliśmy Klub Kangura, a ja zostałam konsultantką. Ciągle poznaję nowe wiązania. Uczę się w niemieckiej szkole dla „doradców noszenia”. Wiem,
że maluch w chuście nie dusi się ani nie wykrzywia plecków. Agnieszka - mama Ani (4 lata) i Franka (2 lata)

Wybraliśmy się w góry. Wiedziałam, że nie wszędzie dam radę podjechać wózkiem, dlatego zabrałam chustę. Sprawdziła się w 100%. Wiązań nauczyłam się sama, przeglądając filmiki na www.youtube.pl. Niestety, chusta okazała się za krótka dla męża, dlatego po powrocie kupiliśmy drugą – kółkową. Nie zamierzam całkowicie rezygnować z wózka, ale na wypady do sklepu albo w plener wolę chustę. Dobrze zastępuje kocyk. Dorota - mama Michałka (14 miesięcy)

Po pierwszej próbie miałam wrażenie, że synek zwisa w chuście i materiał wbija mu się w nóżki. Dopiero gdy zaczęłam odprowadzać go do przedszkola, pchając w wózku małą Milenę, zdałam sobie sprawę, że dosłownie brak mi już rąk. Wyciągnęłam chustę i spróbowałam jeszcze raz. Okazało się, że wcześniej wiązałam materiał za luźno. Córka bardzo polubiła chustowanie. Magda - mama Piotrka (7 lat), Zuzy (3 lata) i Oli (12 miesięcy)

Jestem zdecydowanie za!
Moim zdaniem chusty są nie tylko wygodne, ale i bezpieczne. Także dla noworodków i niemowląt do czwartego miesiąca, choć trzeba pamiętać, by nie układać ich pionowo, tylko w pozycji kołyski – przodem do siebie, bokiem i na skos do podłoża. Maluchy poniżej piątego miesiąca muszą mieć w chuście podpartą główkę, nie może być jednak przygięta do klatki piersiowej. Niewielkie zgięcie kręgosłupa nie szkodzi maleństwu, chyba że nosilibyśmy dziecko w chuście przez całą dobę. Przeciwwskazaniem do chustowania jest dysplazja bioder, wrodzona łamliwość kości, silne asymetrie postawy, silny refluks żołądkowo-jelitowy. Bez konsultacji ze specjalistą nie wolno też nosić dzieci z zaburzeniami neurologicznymi oraz ortopedycznymi. Osobiście przekonałem się, że dziecko noszone w chuście mniej płacze, lepiej znosi spacery. Natomiast nie natrafiłem na żadne rzetelne badania, które potwierdzałyby, że takie maluchy lepiej się rozwijają, a w przyszłości lepiej uczą. Z całą pewnością chusty zaś są lepsze od nosidełek, w których dziecko cały czas jest w jednej pionowej pozycji. Maluch często skręca się wtedy, by widzieć coś jeszcze poza bluzką mamy lub taty. Większość robi to wciąż w tę samą stronę, niestety utrwalając asymetryczne nawyki.


Konsultacja: Paweł Zawitkowski, konsultant w Klinice Neonatologii i Intensywnej Terapii Noworodka w IMiD oraz terapeuta Szkoły Terapii Neurorozwojowej NDT-Bobath.
 
mtj_dopisek.gif

 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

venta
venta | 2010-08-24 12:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A o co chodzi z tymi kursami Trageshule, w Szkole Noszenia?
Slyszalam, że to jedna wielka ściema...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

anitag
anitag | venta | 2011-01-31 12:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

moja bratowa dala sie skusic na taki kurs i sie mocno rozczarowala
myslala, ze dowie sie duzo o noszeniu, technikach, medycznych dowodach na zalety noszenia w chuscie
na miejscu sie okazalo, ze wiekszosc rozmow byla o technice sprzedazy i wkrecania ludziom chust, glownie tych drogich zagranicznych

Odpowiedz

amstel
amstel | 2010-08-17 10:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

wszędzie trąbią o tych chustach i zupelnie mnie to nie przekonuje, raz nawet jedna kobieta zaczepila mnie gdy spacerowałam ze swoją córeczka w nosidełku i nakrzyczała na mnie, że robię krzywdę swojej malenkiej.
a mój lekarz powiedział wręcz odwrotnie, zeby się nie przejmować bo to wszystko jest tylko taka reklama i że to jest nakrecane przez rynek chustowy, ze te chusty wcale nie sa lepsze a dobre nowe nosidelko z szerokim siedziskiem jest w sam raz.
także ja bym tak nie podchodziła z entuzjazjem, chociaz jak w tytule napisano jest to tylko moda
a modne to moga byc pantofle albo fryzura w sezonie a nie rzecz, która służy bezpieczeństwu naszego skarba.

Odpowiedz

Gosia -mama 3miesiecznego fabianka
Gosia -mama 3miesiecznego fabianka | 2008-07-01 16:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

CHuste poznalam gdy pracowalm we wiedniu jako opiekunka do dziecka tam te chusty sa juz modne od kilku lat, teraz sama jestem mama i nie wyobrazam sobie nie miec mojej chusty, polecam wszystkim

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?