Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Tacy lekarze nie powinni nas leczyć – a leczą

| 12.08.2015, aktualizacja: 12.08.2015 | 9

Znam wielu świetnych, mądrych i życzliwych lekarzy. Ale znam i takich, którzy nie powinni zbliżyć się nawet do mojej rybki w akwarium, a co dopiero do mnie i moich dzieci.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
prawa pacjenta
fot. Fotolia

Kategoria pierwsza: zwykły prostak

– A tak w ogóle ile ty masz lat? – ginekolog, do którego przyszłam na pierwsze ciążowe USG, od progu przeszedł ze mną na ty. Widocznie mama nie nauczyła go, że to kobieta inicjuje skracanie dystansu – albo może w gabinetach ginekologicznych zasady dobrego wychowania nie obowiązują.
Nie krępował się też zapytać mnie o to, co studiuję, a także jaki jest zawód przyszłego ojca, by potem, po usłyszeniu odpowiedzi, zawołać wesolutko:
– Cha-cha, po polonistyce to ci będzie trudno dziecko utrzymać, ale przynajmniej wiedziałaś z kim wpadać!

To zresztą jeszcze nic takiego. Być może on nawet nie zdawał sobie sprawy, jak w gruncie rzeczy brzmią jego żarciki. Być może nawet chciał być na swój sposób życzliwy. Co innego ten, którego poznałam prawie cztery lata później, podczas mojej drugiej ciąży. Kiedy syknęłam z bólu podczas badania, obruszył się:
– Nie wiem, dziewczyny, co się z wami dzieje?! Stosunki odbywacie i was nie boli, a badanie was boli!
Tak, to była moja dziewczyńska wina. Skoro był stosunek, a potem jeszcze i ciąża, to przecież nie ma prawa mnie nic boleć. Pamiętam, jak po wyjściu z gabinetu rozpłakałam się z upokorzenia i złości i jak żałowałam, że nie umiałam na jego chamstwo odpowiedzieć tym samym.
Szczerze mówiąc, do dziś żałuję.

Kategoria druga: oszust (-ka)

Nie mówicie mi, że ich nie znacie. Że nie słyszeliście o tych, którzy np. na swoich szpitalnych dyżurach, korzystając ze szpitalnego sprzętu (np. USG), przyjmują prywatnie pacjentów i wykonują płatne badania. Albo tych, którzy w godzinach swojej pracy zamykają się w gabinecie z przedstawicielem medycznym i konferują z nim, nie zwracając uwagi na tłum w poczekalni.

Mój znajomy, były przedstawiciel medyczny, opowiadał mi kiedyś, dlaczego szybko zmienił zawód. Po prostu nienawidził wchodzić do gabinetów bez kolejki, omijać wzrokiem czekających pacjentów i żartować z lekarzami, mając w tyle głowy świadomość, że zabiera czas chorym ludziom. Mówił przy tym, że średnio tylko jeden lekarz na dziesięciu wypraszał go z gabinetu i proponował spotkanie poza swoimi godzinami przyjmowania pacjentów.

Czytaj także: Forum Medyczne

Kategoria trzecia: Pani Mądra

Taka, która przewróci oczami, gdy zapytasz ją, jakie tłuszcze włączyć do niemowlęcej diety.
Albo tylko zaśmieje się (no, bo przecież to takie śmieszne!), w reakcji na pytanie o niepożądane odczyny szczepienne.
Albo która na prośbę o podpisanie oświadczenia, że dziecko może chodzić do żłobka, wydmie wargi i powie, że skoro jest taka potrzeba, to może podpisać, choć osobiście uważa, że żłobki to patologia, a dziecko powinno do trzech lat być z mamą.

Słowem, Pani Mądra, to ktoś więcej niż lekarz. To także wychowawca rodziców: tych głupiutkich stworzeń, którzy nie wiedzą, że u pediatry mają zachowywać się odpowiednio, co znaczy: nie pytać, nie drążyć i cierpliwie wysłuchiwać, co pediatra osobiście uważa. (Takich Pań Mądrych spotkałam kilka i „osobiście uważam”, że tym swoim parskaniem, podśmiechiwaniem się z pytań albo przewracaniem oczami najzwyczajniej w świecie maskowały swoją niewiedzę).

Czemu o tym piszę?

Bo dziś wiem, to, czego nie wiedziałam na początku mojego macierzyństwa: że mam prawo wymagać od każdego lekarza odpowiedniego traktowania i pełnej informacji. I że nic się nie zmieni w polskich przychodniach, jeżeli to my, pacjenci, tego nie zrobimy. O zmiany na porodówkach od lat apeluje Fundacja Rodzić po Ludzku. O konieczności zmian mówi też akcja Lepszy Poród, której jesteśmy patronem medialnym.
Same akcje jednak nie wystarczą – potrzebne jest też twoje działanie. Jeżeli lekarz naruszył Prawa Pacjenta masz prawo złożyć na niego skargę – zobacz, jak to zrobić.
To nie jest zemsta ani niska złośliwość. To prawo, dzięki któremu możemy coś zmienić na lepsze.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (9)
avatar

Im
Im | 2016-03-09 13:40 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Siedzą latami w komorze zamkniętej z encyklopedią z takimi samymi jak oni i życia i ludzi nie znają.
Uczą się o przypadkach i anomaliach z którymi zaczynają żyć jak mąż i żona.
Są oderwani od rzeczywistości.
Potrzebują konspekty dobranoc każdej sytuacji.
Jeśli mamusia nie nauczyła bycia grzewczym dla pacjenta i Jeśli nie dostali konspektu z manier w różnych sytuacjach to głowa im tego nie podpowie.
Pod kopułką mają tak ciasno, że ta wiedza wydaje się im być zbyt niepotrzebna.....
Szkoda na nią czasu.....

Odpowiedz

Kj
Kj | 2016-03-09 13:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Na wizycie lekarz odebrał telefon od kobiety, której chyba uszkodził wóz.
Ona była taka biedna, nie umiała zgłosić do ubezpieczenia jego orzeczenia.
Kilka razy mówił jej, że ma pacjenta i teraz pracuje, że dopiero po 20.
Potem rozmawiał z żoną, która telefonicznie chciała wyleczyć dziecko swojej koleżanki. Wypytał się o wszystko, po czym jej powiedział, że tak się nie da, że po pracy po 20. Odwiedzi dziecko....
Niestety chciał być miły dla wszystkich. Potem mnie przepraszał.
Tak panowie się nie da.
Trzeba się umawiać po pracy.
Wszystko słyszałam.
Żałuję, że dyktafon w telefonie się skasował.
Nawet nie zauważyłby, że go nagrywam...
Rzecz w tym, że dziecko dostało od niego wit.
Musiało przyjść następnego dnia, bo było z nim bardzo źle. Oczywiście do kogoś innego.
Skończyło się na penicylinie...
Problem w tym, że lekarze chcą łapać kilka srok za ogon na raz. Chcą być dla wszystkich grzeczni.
Najgorzej jeszcze, gdy myślą, że umieją żartować...
I stara się wprowadzić żart i dobry nastrój. Co im kompletnie nie wychodzi. Bo niby jak, gdy człowieka się nie zna...
No i nikt nie chce słuchać takich głupot.
Może nie chcą być złośliwi.
Ale totalnie są bez taktu...

Odpowiedz

Isauraaa
Isauraaa | 2015-08-13 13:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim (anty)hitem jest lekarz pierwszego kontaktu, do którego trafiłam kilka lat temu. W trakcie badania odebrał prywatną komórkę i doprecyzował listę zakupów z żoną. Myślałam, że spadnę z krzesła. Delikatnie zwróciłam mu uwagę, a on zbagatelizował to i burknął, że 2 minuty mnie nie zbawią. Po wizycie od razu poszłam do recepcji zmienić lekarza i poprosiłam o rozmowę z kierowniczką przychodni. I powiem Wam, że ta pani była jeszcze gorsza od niego - gburowata, nieprzyjemna i kompletnie olewała to, co mówiłam. Koszmar. Niestety, to jedyna przychodnia w mojej okolicy.

Odpowiedz

Beatrice
Beatrice | 2015-08-12 18:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Świetny artykuł! Szkoda tylko, że ludzie chodzą i ciągle takich "lekarzy" popierają tym samym... Tak samo jest z resztą ze szpitalami - tak, jakby np. kobiety rodzące nie wiedziały jeszcze, że mają prawo rodzic w szpitalu, gdzie będą traktowane normalnie i godzą się na rodzenie w nienormalnych warunkach a później narzekają, że tak jest, a tak przecież nie jest: to jest nasz wybór.

Odpowiedz

mama ....
mama .... | 2015-08-12 15:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

znam takiego lekarza który ma kompletnie wylane na pacjentów tych starszych jak i najmłodszych wszystko robi od niechcenia i wmawia choroby przez które o mało wylewu nie dostałam

Odpowiedz

sowa_huhu
sowa_huhu | 2015-08-12 12:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A kategoria cztery: spóźnialski. Byłam ostatnio z dzieckiem u lekarza, 8 rano, pustki w poczekalni, a pani w recepcji mówi, że może zapisać dziecko dopiero na 9. Choć lekarz przyjmuje od 8. Usiadłam i czekałam. Lekarz przyszedł o 8;45 - takie małe, planowane spóźnienie.

Odpowiedz

Dominique
Dominique | 2015-08-12 12:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja ostatnio zadałam pytanie i usłyszałam: „Co mi pani zawraca głowę takimi drobiazgami, niech sobie pani doczyta w internecie”. No to doczytałam i znalazłam z 10 wersji.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Beatrice
Beatrice | Dominique | 2015-08-12 18:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Może pora zmienić lekarza na prawdziwego lekarza?

Odpowiedz

Dominique
Dominique | Beatrice | 2015-08-13 13:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Takiego, który chociaż poda linki do wiarygodnych stron ;-)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?