Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Co jest najtrudniejsze w czasie ciąży? – ta opowieść Was zmieni!

| 09.10.2016, aktualizacja: 14.10.2016 | 7

Dla wielu z nas najgorsze są poranne mdłości, rosnąca waga, czy ciągłe zmęczenie. Gdy posłuchacie tej opowieści, Wasze myślenie na pewno się zmieni. Lektura obowiązkowa dla każdej kobiety!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(5)
ciąża po poronieniu
fot. Fotolia
Często ludzie widzą świat krótkowzrocznie i nic w tym złego. Dolegliwości w czasie ciąży nie należą do najprzyjemniejszych i nic dziwnego, że przyszłe mamy się na nie uskarżają. Mają do tego prawo. Warto jednak czasem spojrzeć na sytuację innych mam, zwłaszcza tych, które są w ciąży, a mają już za sobą poronienie. Dla nich ciąża jest najtrudniejszym okresem w życiu. Ich poranne mdłości cieszą, wymioty radują, a ból piersi jest najwspanialszym objawem na świecie.

Gdy przeczytaliśmy wypowiedź tej mamy, od razu wiedzieliśmy, że musimy się nią z wami podzielić. Ta opowieść zmienia. Posłuchajcie:

"Poranne mdłości, hormony, wymioty? Nic mi nie przeszkadza. Moim największym koszmarem jest myśl – czy jeszcze jestem w ciąży?

Ciąża powinna być najszczęśliwszym czasem w życiu kobiety. Dla mnie jest najtrudniejszym... Od 27 tygodni żyję w strachu i będę tak trwać, aż przytulę dziecko.  Analizuję każdy ból, każdy odgłos, puls. Chodzę, śpię, jem, spaceruję, cały czas myśląc o jednym. Dlaczego? Tak wygląda kolejna ciąża po poronieniu. 

Staram się nie martwić za dużo, wierzę, że to, iż jestem w 27 tyg. ciąży to dobry znak. Wszystkie moje poprzednie trzy ciąże, skończyły się przed upływem 8 tygodni. Każdy tydzień, dzień jest świętem. Choć lekarze mówią, że ryzyko poronienia w tak zaawansowanej ciąży jest dużo niższe, to jednak ogarnia mnie strach.

Boję się cieszyć zbyt wcześnie, żeby ta przedwczesna radość nie zamieniła się w rozpacz. Żebym znowu nie straciła dziecka. Wiem, jak to jest i jak to boli. Utrata dziecka to nie tylko ból, że zostało ci odebrane. To także strach, że stracisz następne. Teraz kiedy jestem w ciąży, nie mogę się nią cieszyć, boję się. Nie mówię też o niej nikomu, by nie zapeszyć. By nikt mnie nie pytał potem, a gdzie twoje dziecko, jeżeli znowu się nie uda. 

Gdy w końcu zdecydowałam się powiedzieć bliskim i znajomym, ich pozytywna energia i radość dodała mi sił. Zaczęłam śmielej patrzeć w przyszłość. Zrobiłam zakupy dla maluszka, wybraliśmy mu z mężem imię. Dopiero pod koniec ciąży zaczęłam robić sobie zdjęcia, zrobiliśmy też babyshower. 

Dlaczego o tym mówię? Żeby kobiety wiedziały, że nie są same, że takich, które utraciły dzieci jest wiele. Mają takie same lęki i obawy. Wychowanie dziecka jest tak samo trudne jak pogodzenie się z jego śmiercią. 

Walcz więc ze swoim strachem i wierz, że po stracie rodzi się nadzieja i możesz zostać szczęśliwą mamą."

Ta historia uzmysłowiła nam, jak trudnym przeżyciem musi być dla takiej kobiety kolejna ciąża. Obserwowana z lękiem, przerażeniem, ale i nadzieją. Dla której wszystkie bolączki ciążowe, są najwspanialszym darem od losu i dowodem, że nadal są w ciąży.

Myślałaś kiedyś o ciąży w ten sposób?

Czytaj także: Poroniłam, boję się kolejnej ciąży

źródło: huffingtonpost
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (7)
avatar

Aniołkowa Mama
Aniołkowa Mama | 2016-10-11 13:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To jest najwiekszy ból. Tego nawet nie da sie wyobrazić. Dlatego denerwują mnie takie słowa jak "wiem co czujesz" i dlaczego niektóre kobiety tak mówią skoro tego nie przeszły. Mój synek odszedł 20.08.2016 Urodził się martwy w 29 tc. A jeszcze pamiętam jak 31.07 byłam u lekarza i wszystko było okey.

Odpowiedz

Mama
Mama | 2016-10-11 10:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pierwsza ciąża nie była lekka ale dałam rade. Druga książkowo przebiegała , ale tylko do 36 tygodnia gdy trafiłam do szpitala i tam okazało się , że córka nie żyje. Nie mogę się jeszcze zdecydować na na ttrzecia ciążę jest trudno.

Odpowiedz

Agam
Agam | 2016-10-10 17:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja straciłam 3 ciąże i mam dwóch wspaniałych synów starliśmy się z mężem 12 lat o dziecko i całe te lata były koszmarem a wszczególności dwie donoszone ciąże gdyż plamiłam do 12 tc w każdej z nich nie wiedziałam czy jestem jeszcze w ciąży czy już nie budziłam się w nocy specjalnie aby iść do toalety i sprawdzić czy czasem nic sie nie dzieje to byl "koszmar"ale wszystko bylo warto pszejść dla moich cudownych synów

Odpowiedz

Andzia
Andzia | 2016-10-10 16:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja pierwszą ciążę przeszłam książkowo. Kiedy zaszłam w drugą ciążę byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. Na pierwszej wizycie u lekarza w 7 tc widziałam serduszko, pochwaliliśmy się rodzinie i znajomym o powiększeniu rodziny. Kolejna wizyta u lekarza w 9 tc okazała się najgorszym dniem w moim życiu, bo okazało się, że serduszko mojego dziecka przestało bić... Kiedy po trzech miesiącach zobaczyłam na teście ciążowym dwie kreseczki bałam się jak nigdy dotąd, tym bardziej, że ciąża była zagrożona. Doskonale wiem co czuje ta kobieta, dla mnie każdy dzień był przepełniony strachem i jednocześnie ogromną radością, że dzisiaj się udało. Nie wspominając o wizytach u lekarza z duszą na ramieniu czy moje dziecko jeszcze żyje... Dzisiaj mój drugi synek ma 15 miesięcy jest zdrowy i rozrabia ze starszym bratem :-)

Odpowiedz

Tak
Tak | 2016-10-10 14:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja pierwszą ciążę przeszłam bez obaw i urodziłam córkę , a drogą straciłam z podwójną siłą bo były blizniaki , jedno było w macicy a drogie z nich było pozamaciczne niestety zakończyło się tragicznie .. Trzecia ciąża gdy się dowiedziałam była radość ale tylko chwilowa i nagła obawa i łzy ... Tak bardzo się bałam że je strace .. Dzieki wsparciu rodziny i troski męża wytrwalam do konca ciąży i urodził się zdrowy syn

Odpowiedz

Mama
Mama | 2016-10-10 12:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam podobne odczucia w ciąży. Pamiętam jak pewnego dnia obudziłam się i czułam się świetnie. Żadnych mdłości, wyniotow. Byłam przekonana że straciłam dziecko. Następnego dnia gdy dzień zaczęłam przy muszli klozetowej było to najpiękniejsze uczucie jakiego doznalam

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

kasu
kasu | Mama | 2016-10-11 09:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wspulczuje wszystkim panią to musi być koszmar nie mieści mi się w głowie ja to bym się zalamala ale panie są dzielne

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?