Na początku są dwie kreseczki... a potem radość i wzruszenie. Ale także niepokój: co się zmieni, jak nowinę o ciąży przyjmą w pracy, czy sobie poradzisz. Wszystko będzie dobrze, zobaczysz!
Jesteś w ciąży – i co teraz? Myślałaś, że ogarnie cię fala szczęścia i poniesie bez rozterek do szczęśliwego finału (porodu)? Tak jest tylko w filmach. Rozmaite wątpliwości są naturalne, świadczą o tym, że jesteś odpowiedzialną, świadomą kobietą. I taką też będziesz mamą. Tymczasem podpowiemy ci, co robić.
Wybierz lekarza
Najlepiej, by pierwsza wizyta miała miejsce do ósmego tygodnia ciąży. Ginekolog zbada cię, zmierzy ciśnienie, założy kartę ciąży, skieruje na badania (krew, mocz, USG), obliczy spodziewany termin porodu. Ustali też datę kolejnej wizyty. Będziecie się widywać mniej więcej co miesiąc, więc powinnaś mieć do niego zaufanie – pytaj go o wszystko, co cię niepokoi.
W przychodni, która ma podpisaną umowę z NFZ, za wizyty nie zapłacisz nic, prywatnie – każda to wydatek minimum 60 zł plus badania. Zamiast lekarza, jeśli ciąża nie jest zagrożona, może się tobą opiekować wykwalifikowana położna, która ma podpisaną umowę z NFZ. Takie rozwiązanie, mało popularne w Polsce, jest powszechne np. w Holandii.
Uwaga: Zapytaj lekarza (lub położną), jak możesz się z nim kontaktować w nagłych przypadkach. Jeśli da ci numer komórki, poczujesz się bezpieczniej.
Zwolnij tempo
Najważniejsze jest maleństwo i ty. Nie rób z siebie superwoman, która w pracy realizuje 200% normy, a do tego sprząta, gotuje i bawi się do rana na imprezach. Twoje ciało poprzez różne dolegliwości ciążowe domaga się łagodnego traktowania. Więcej śpij, wypoczywaj, nie próbuj być mistrzynią we wszystkim. W ten sposób mogłabyś tylko zaszkodzić!
Uwaga: W pierwszym trymestrze możesz być bardziej zmęczona i śpiąca. Nie lekceważ żadnych objawów i nie próbuj ich „przechodzić”. Nie rób nic, przeciwko czemu twoje ciało się buntuje.
Gromadź wiedzę
Czytaj poradniki o ciąży, zapisz się do szkoły rodzenia (nie ma z tym pośpiechu, ale najlepiej, żeby zajęcia w niej kończyły się około siódmego miesiąca ciąży). Im więcej wiesz, tym bardziej świadomie masz szansę przejść przez ciążę. Uczysz się, co jest poważnym sygnałem, a kiedy nie trzeba się niepokoić.
Uwaga: To, co przeczytasz na forach internetowych i usłyszysz od innych mam (cioć, babć, sąsiadek), filtruj przez zdrowy rozsądek. Dobre rady nie zawsze są takie dobre! A mrożących krew w żyłach opowieści o powikłaniach ciążowych najlepiej w ogóle nie słuchaj.
Idź do dentysty
Niech sprawdzi twoje zęby. Jeśli masz ubytki, zrób z nimi porządek. Zepsuta szóstka czy ósemka to kłopot, może zacząć boleć w najmniej odpowiednim momencie. Nieleczone zęby są potencjalnym źródłem zakażenia. Po narodzinach dziecka na dentystę będziesz miała mniej czasu! A zęby podczas ciąży, niestety, potrafią się psuć szybciej, dlatego odwiedź stomatologa przynajmniej 2–3 razy, nawet jeśli nie ma ubytków.
Uwaga: Koniecznie powiedz dentyście, że spodziewasz się dziecka. W twoim stanie nie wolno np. prześwietlać zębów.
Sprawdź, co jesz
Jeśli do tej pory jadałaś byle co i byle gdzie, postaraj się to zmienić. Nie musisz się katować szpinakiem i brukselką, jeśli ich nie lubisz (zwłaszcza że na początku ciąży twój apetyt może być mniejszy, a nasilony zmysł powonienia tym bardziej zniechęca do wizyt w kuchni). Ale twój jadłospis powinien być zrównoważony, przemyślany. Jedz dla dwojga, a nie za dwoje. Wybieraj produkty świeże, jak najmniej przetworzone (bez sztucznych dodatków, konserwantów), bogate w składniki odżywcze.
Uwaga: Zrezygnuj z alkoholu. Najnowsze badania wskazują, że nie istnieje coś takiego jak bezpieczna jego ilość w ciąży. Nawet jedna lampka wina czy małe piwo mogą okazać się toksyczne dla maleństwa. Powinnaś też rzucić palenie, bo szkodzi dziecku w twoim łonie: może być przyczyną chorób układu oddechowego, niskiej masy urodzeniowej, obniżonej odporności.
Zastanów się, gdzie i jak chcesz rodzić
Z wybraną położną czy bez? Ze swoim lekarzem? Na wspólnej sali czy w oddzielnym pokoju? Ze znieczuleniem? A może w wodzie lub w domu? Sprawdź, który szpital jest w stanie sprostać twoim oczekiwaniom. Popytaj koleżanek, poczytaj opinie w Internecie (bazę danych znajdziesz na www.rodzicpoludzku.pl), zorientuj się, jakie warunki oferują szpitale w twojej okolicy – możesz je obejrzeć, porozmawiać z położnymi na oddziale. Skalkuluj koszty (bezpłatny poród to często iluzja, zwykle trzeba płacić za umówioną położną, oddzielną salę, znieczulenie). Nie czekaj z wyborem do ostatniej chwili, bo przy obecnym wyżu demograficznym może się okazać, że urodzenie w wybranym miejscu nie jest możliwe z powodu braku miejsc.
I jeszcze jedna sprawa: czy chcecie z mężem rodzić razem? To świetne rozwiązanie, pod warunkiem że oboje jesteście do niego przekonani (nie zmuszaj męża, jest jeszcze czas, może sam dojrzeje do tej decyzji).
Uwaga: Jeśli chcesz mieć swoją położną, nie zwlekaj z wybraniem doświadczonej osoby i umówieniem się z nią. Wiele dobrych położnych ma zaklepane terminy na pół roku z góry!
Sonda
|
Zobacz wszystkie serwisy

















