Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Co czują mamy po porodzie? Nie jesteś w tym sama

| aktualizacja: 18.01.2017 | 6

Jakie to uczucie, kiedy po porodzie kładą dziecko na piersi? Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. Nie ma też złej. Przeczytaj, co poczuły inne mamy!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(5)
Mama pierwszy raz przytula nowo narodzone dziecko
fot. Fotolia
Kilka dni temu na jednym z forów pojawiło się pytanie: "Jakie to uczucie, kiedy po porodzie kładą dziecko na piersi?". Ciężarna, która je zadała, przyznała, że nie wie, czego się spodziewać i nie umie sobie wyobrazić tego uczucia. Pod pytaniem pojawiło się kilkadziesiąt odpowiedzi. Okazuje się, że na to pytanie nie można odpowiedzieć jednoznacznie – ile mam, tyle reakcji i uczuć...

Co czują mamy po porodzie?

Dla wielu mam pierwsze chwile po porodzie są niezwykłe i magiczne. Przeczytajcie, co napisały o pierwszych minutach z noworodkiem:

To jest taki moment zero. Jesteś tylko ty i dziecko. Bez znaczenia jest personel dookoła ciebie, krew, ból, hałas, zamieszanie, światło. Jesteś ty i dziecko, przez tych kilkanaście sekund świat staje w miejscu, wszystko wokół się zawiesza. Parę rzeczy w życiu przeszłam i przeżyłam, ale właśnie tych kilka chwil, kilkanaście sekund, to były najpiękniejsze chwile w moim życiu. Nigdy więcej nie czułam, jakby nic się nie liczyło. A właśnie w tamtym momencie nic nie było istotne. Tylko ja i maluch.

Miałam mega ciężki poród, syna dostałam dosłownie na 5 minut, bo musieli mnie zabierać na salę operacyjną (krwotok, zapaść) i wiem, że gdyby nie te 5 minut, to bym im zeszła podczas operacji. Dzięki tym 5 minutom znalazłam w sobie tyle siły, coś niesamowitego. Zazdroszczę tym, które mogły swoje dzieciaczki potrzymać 2 godziny.

Ja miałam cesarkę, po kilku godzinach bólu i jak ją wyjęli, to się popłakałam jak jakaś wariatka, aż mi pielęgniarka łzy ocierała. To była chyba taka ulga, że już jest z nami cała i zdrowa i że będzie już z górki. Za to, jak przynieśli mi ją rano, to się przestraszyłam, jak ja sobie poradzę i czy to nie był błąd, bo chyba nie ogarnę wszystkiego.


Zobacz także: Kiedy i jak rodzi się miłość do dziecka?

Dla innych mam widok i dotyk nowo narodzonego nie mają w sobie nic magicznego. Towarzyszy im uczucie ulgi, że to już koniec bólu. Przeczytajcie ich komentarze:

Jakie to uczucie? Ulgi, przede wszystkim ulgi, że ten koszmarny ból się skończył. Kładą Ci takie małe, ciepłe, różowe na piersi, a Ty nie dowierzasz, że to Twoje. Później się przeglądasz, stwierdzasz, że jest śliczne i idealne, przytulasz. A miłość? Przychodzi z czasem.

Też nie poczułam żadnej magii. Jedynie ulgę, że w końcu ten koszmar porodowy się skończył. Do tego miałam ciążę leżącą zagrożoną, więc ta ulga była podwójna. Mały nie płakał, też był wykończony tym porodem.

Ja czułam jedynie wielką ulgę, przede wszystkim fizyczną, małą nie byłam zupełnie zainteresowana, spojrzałam na nią, kazali mi ją przytulić, zrobiłam to raczej mechanicznie. Więź zaczęła się pojawiać po kilku tygodniach. Nie miałam depresji poporodowej, bardzo dobrze i z chęcią zajmowałam się dzieckiem, ale chyba potrzebowałam czasu, żeby rozbudzić w sobie głębokie matczyne uczucia. Teraz po kilku miesiącach mamy fajną, ciepłą relację, o ile można taką mieć z półrocznym niemowlakiem.


Wszystkie te komentarze potwierdzają jedno – każda kobieta jest inna i zupełnie inaczej reaguje na przyjście maluszka na świat. Jeśli spodziewasz się dziecka i boisz się, że nie poczujesz tej "magii"... To nic złego jej nie czuć. Są kobiety, które w ogóle nie chcą, aby ktoś kładł na ich brzuchach czy piersiach dziecko, a sam poród jest dla nich obrzydliwy i nie chcą go pamiętać.

Nie ma nic złego w tym, że każda kobieta inaczej znosi poród czy ciążę. Jak napisała jedna z mam, czasem "miłość przychodzi z czasem". Jeśli nie czujesz tego od razu, nie oznacza to, że jesteś gorszą matką.

Czytaj także: "Ciemna strona macierzyństwa". To zdjęcie mówi więcej niż słowa!

Źródło: Wszystkie wypowiedzi pochodzą od anonimowych użytkowniczek forum kafeteria.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (6)
avatar

MamikPaulik
MamikPaulik | 2017-04-23 22:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ten moment to bezcenna chwila, daje świadomość, ze twój świat właśnie stal się cudowniejszy i masz w końcu przy sobie najpiekniejszy skarb na świecie. O uldze tez się myśli, ale opisywany moment jest na pewno najbardziej pamiętny z całej akcji porodowej. Według mnie to czysta magia, noszony przez 9miesiecy skarb nagle jest z toba i dotyka cie swoim delikatnym całkiem. Nie ma slow, które by to opisały. Rozumiem osoby, którym nie jest tak łatwo nawiązać relacji z maluszkiem, kwestia charakteru i samego porodu także. Pozdrawiam! Szczęśliwa mama dziewięcio miesięcznego Szymcia😍

Odpowiedz

Mama
Mama | 2017-01-22 09:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W pierwszej ciąży bardzo się cieszyłam, chciałam przytulać długo mojego synka, chociaż się bałam ze krzywdę mogę mu zrobić bo jest malutki. Bałam się gł przewijac, nie wiedziałam czy sobie poradzę. Zawsze mi przeszkadzało i innych dzieci ze ulewaja itp. A tu mi nie przeszkadzało ze on jest od wód plodowych cały brudny i ze przy obcych a było z prawie 10osób leżę prawie goła. Przy drugim porodzie już tak się nie cieszyłam, bo chciałam mieć drugiego synka bo widziałam jak lekko się dba o chłopaków. Do samego porodu miałam nadzieję ze jednak synka urodze, że lekarz się pomylił z usg. Kiedy mi córkę położyli nie było to samo co z synkiem, dłuższy czas była mi bardziej obojętna, zajmowalam się tylko tyle żeby miała czysto i najedzona. Długo mi trwało aż córkę pokochałam tak jak synka

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Janet89
Janet89 | Mama | 2017-04-23 20:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Glupszego komentarza w zyciu chyba nie widzialm. Jak mozna napisac ze corke sie nie kocha tak jak syna tylko i wylacznie dlatego,ze o chlopcow latwiej sie dba (co akurat dla mnie nie jest prawda)? Eh...milosc przychodzi czasami z czasem,ale kochac jedno dziecko bardziej od drugiego tylko ze wzgledu na plec jest chore...

Odpowiedz

lm
lm | 2017-01-20 14:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Oboje z mężem mieliśmy tak samo, pierwszy moment kiedy położyli mi małą na brzuchu to czysta magia, nagle rodzi się w Tobie takie uczucie, którego nie da się opisac- niezapomnianą chwila. Ale z drugiej strony rozumiem mamy które potrzebują więcej czasu by to uczucie narodziło się w nich. Ja czułam się dziwnie gdy pytali mnie o pierwsze USG bo nie było fali uczuć, także każda z nas inaczej odkrywa w sobie uczucia do dzieciaczków :)

Odpowiedz

Flopatisa
Flopatisa | 2017-01-19 08:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja mam same pozytywne wspomnienua z porodu. Gdy polozna podala mi synka bylam niesamowicie dumna. Nagle poczulam przyplyw energii I chcialam caly czas go tulic, moj skarbek :) Na szczescie moglam to robic bez przeszkod odkad sie urodzil (9rano) az do 17:00. Tyle czasu spokojnie spedzilismy z mezem bez personelu. Dopiero o 17 musieli nas przeniesc z porodowki. Bylo bardzo pozytywnie, wzruszajaco... dodam tylko, ze rodzilam w UK a tu bardzo cenia czas dla rodziny

Odpowiedz

Anna
Anna | 2017-01-18 22:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kiedy położna położyła mi moje maleństwo było to coś NIESAMOWITEGO .cudowne cieplutkie ciałko ,euforia ,radość przeogromna ,i ta miłość która pojawiła się u mnie wraz z pierwszym USG

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?