Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Co czuje dziecko w trakcie porodu?

| 01.03.2013, aktualizacja: 02.01.2015 | 1

Ułożenie i ruchy dziecka w trakcie porodu nie są przypadkowe. Natura w pełni przygotowała je do przyjścia na ten świat. To niezwykłe, ale ono naprawdę zna drogę.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(6)
Poród i ciąża: ciążowe przesądy, rytuały przy porodzie i po narodzinach dziecka
Narodziny to dla dziecka najważniejszy sprawdzian życia i jego pierwszy sukces! Wszystko, czego doświadczył w ciągu minionych dziewięciu miesięcy w brzuchu mamy może wreszcie wykorzystać w praktyce. Ruchy główką, fikołki, zginanie i prostowanie nóżek – teraz okażą się bardzo przydatne. Co więcej, w trakcie przechodzenia przez kanał rodny dzidziuś doświadczy bardzo wielu ekstremalnych wrażeń, które, jak twierdzą fachowcy, są mu bardzo potrzebne. I choć to będzie ciężka i wyczerpująca przeprawa, to z pewnością nie jest ona dla malca przykra. 
 

Noworodek czuje pozytywny stres

To mózg maleństwa daje sygnał do rozpoczęcia akcji porodowej. Zawiadamia, że osiągnął szczyt swego neurorozwoju i chce się wreszcie sprawdzić w działaniu. Jeśli potraktować pobyt w brzuchu jako trening, to sam poród przypomina igrzyska olimpijskie, w których dziecko może sprawdzić swoje możliwości. Zrobi wtedy wiele rzeczy po raz pierwszy, a przez resztę życia będzie je już tylko ćwiczył i udoskonalał, np. reakcję na stres. Nie ukrywajmy, moment narodzin wywołuje u dziecka napięcie emocjonalne, ale nie tak szkodliwe, jak u dorosłych. Sam stres jest przecież bardzo mobilizujący i w takiej właśnie wersji występuje u noworodków. Pomaga im przetrwać trudne chwile i wyjść z tego bez szwanku. A przede wszystkim dodaje sił.
 

Noworodek czuje skurcze

Rodzący się maluch czuje skurcze macicy. Te, które rozpoczynają poród, są znacznie silniejsze od tzw. przepowiadających, które pojawiały się wcześniej. Ale to dzięki tym przepowiadającym dziecko odbiera ruchy macicy jako coś znajomego. Niektóre maluchy nawet słodko śpią we wczesnych fazach porodu. Dzięki monitorowaniu płodów wiadomo, że niedługo potem, w trakcie silnych skurczy, zmniejsza się ilość krwi przepływającej przez łożysko i pępowinę. Smyk jest na takie "przerwy w dostawie" świetnie przygotowany - zamiera w bezruchu i wolniej oddycha. Jego organizm zaczyna wtedy wydzielać hormony stresu (adrenalinę i noradrenalinę) i dostarcza krew w pierwszej kolejności do najważniejszych narządów, czyli mózgu i serca. Każdy kolejny skurcz spycha maleństwo do kanału rodnego i nakierowuje jego główkę na szyjkę macicy. Całe ciało jest rytmicznie ściskane, niekiedy bardzo mocno. Ale to też jest potrzebne! Zdaniem Lise Eliot, amerykańskiej neurobiolog, dzięki takiemu masażowi wszystkie narządy wewnętrzne dziecka są odpowiednio pobudzane i przygotowywane do pracy poza brzuszkiem mamy, zwłaszcza płuca.

Noworodek czuje, że jest ciasno

Dziecko przedzierające się przez kanał rodny toruje sobie drogę główką, którą przechyla na bok, by łatwiej dopasowała się do najszerszej części miednicy. Na szczęście kości czaszki nie są jeszcze w pełni zrośnięte i momentami zachodzą jedna na drugą. To nie jest bolesne dla dziecka ale sprawia, że hormony stresu wydzielają się jeszcze intensywniej, a przy tym przyspieszają dojrzewanie pęcherzyków płucnych. 
 

Czytaj też: Jak dziecko obraca się do porodu?

Noworodek czuje dotyk na skórze

Przy przejściu przez kanał rodny dochodzi jeszcze jedno nowe doznanie – kolejne centymetry skóry ocierają się o ścianki tunelu, a to z kolei wpływa na rozwój komórek nerwowych. Nawet mieszki włosowe mają receptory dotyku, które przekazują informacje do zmysłu równowagi. Dzięki temu smyk orientuje się w przestrzeni i ustawia ciało w odpowiedniej pozycji. Pora na kolejny zwrot...
 

Noworodek czuje dotyk innych ludzi

Kiedy położna lub lekarz przyjmujący poród krzyczy, że widać już ciemiączko (czyli czubek główki dziecka) to sygnał, że maluch ponownie obrócił główkę i przygiął ją do klatki piersiowej. Każdy skurcz przesuwa go do wyjścia. Gdy tylko maluszkowi uda się choć trochę wydostać na zewnątrz od razu odchyli główkę do tyłu (w przyszłości powtórzy ten ruch, gdy zacznie unosić główkę). Teraz jego głowa znów doświadcza nowych wrażeń: czuje temperaturę, czuje dotyk dłoni położnej, a przede wszystkim nie otaczają już jej wody płodowe! Jeszcze tylko ramionka – najpierw jedno, potem drugie (ten ruch z kolei w przyszłości przekłada się na komunikację między stronami ciała dziecka). Jeden lekki skręt tułowia i już maluch jest cały na świecie.

Czytaj też: Co cię czeka po porodzie - pierwsza doba w szpitalu?
 

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?