Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Co robić, gdy w przedszkolu dziecka pojawi się sepsa?

| aktualizacja: 31.08.2015 | 0

4-letni przedszkolak z Warszawy zmarł na sepsę. Jak chronić nasze dzieci - pytają przerażeni rodzice pozostałych podopiecznych z tej placówki. Sanepid radzi, jak się zachować i co robić w podobnej sytuacji.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
fot. Fotolia.pl
W sobotę zmarł 4-latek uczęszczający do przedszkola nr 200 w  warszawskiej dzielnicy Ursus. Dziecko miało objawy, które wskazywały na sepsę meningokokową. Rodzice maluchów z tej placówki są bardzo zaniepokojeni sytuacją.

Po tragedii wszystkie dzieci trafiły do lekarza

Chłop­czyk, podopieczny przedszkola przy ulicy Balbinki miał ob­ja­wy sepsy me­nin­go­ko­ko­wej. W czwartek maluch był po raz ostatni w przedszkolu. W piątek rodzice poinformowali, że źle się czuje i nie przyprowadzili go do placówki. W sobotę dziecko zmarło. Od zmar­łe­go chłop­czy­ka po­bra­no prób­ki. Wynik badań mają potwierdzić ostatecznie, czy ma­luch był chory miał posocznicę.
Błyskawiczną reakcję dyrektora placówki, która przekazała rodzicom informację, że wszystkie dzieci z tego przedszkola muszą zgłosić się do swojego lekarza po antybiotyk dobrze oceniają specjaliści.
- Tak należało zrobić dla bezpieczeństwa pozostałych dzieci, choć oczywiście rodzice po takiej informacji wpadli w panikę – mówi Joanna Narożniak, rzecznik prasowy z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Warszawie. – Mam mnóstwo telefonów każdego dnia od przerażonych rodziców, którzy pytają co robić. Po pierwsze owszem zachować czujność, ale po drugie nie panikować.

Meningokoki – uważać, ale nie panikować

I tu pracownik sanepidu przywołuje dane, że u około 20% zdrowych ludzi (nosicieli) meningokoki występują w jamie nosowo-gardłowej, nie powodując żadnych dolegliwości ani objawów.
- Wielu z nas ma w sobie te bakterie i nawet o tym nie wie, żeby zachorować musi złożyć się kilka czynników – dodaje rzecznik mazowieckiej inspekcji sanitarnej.

Dowiedz się więcej: Objawy sepsy u dzieci

Maluchy najbardziej narażone

Jednak obawa rodziców zdaje się być zrozumiała, ponieważ najczęściej na tego rodzaju zakażenie chorują dzieci od 0 do 4 lat. W ostatnim czasie w prasie co chwila pojawiają się informacje odnośnie choroby i śmierci najmłodszych dzieci spowodowanych tego rodzaju posocznicą, dlatego rodziców paraliżuje strach.
- Dzieje się dlatego, że dziecięcy system odpornościowy nie jest jeszcze wystarczająco dobrze rozwinięty - mówi Joanna Narożniak z WSSE w Warszawie. - Jednak należy pamiętać, że zachorować może każdy człowiek, bez względu na wiek. Najbardziej narażone są osoby mające bliskie, bezpośrednie kontakty z chorymi lub nosicielami.

 
Czynniki sprzyjające zakażeniu:

  • przebywanie w zatłoczonych pomieszczeniach o dużym natężeniu hałasu
  • przebywanie dłuższy czas w grupie w zamkniętych pomieszczeniach (żłobki, szkoły, przedszkola, internaty i akademiki),
  •  picie z jednej butelki, używanie wspólnych naczyń, sztućców
  • bardziej podatni na zakażenie są ludzie, których organizm jest osłabiony wcześniejszymi infekcjami, wysiłkiem fizycznym, stresem, długotrwałym odchudzaniem itp.
 Polecamy:  Meningokoki potrafią zabijać

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?