Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nadzieja dla córki Ewy Błaszczyk! Czeka na eksperymentalny zabieg z Japonii

| 16.05.2016, aktualizacja: 16.05.2016 | 2
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Ewa Błaszczyk
fot. ONS
Wszyscy trzymamy zaciśnięte kciuki za córkę Ewy Błaszczyk, Olę i 3 innych pacjentów, którzy zostaną poddani unikalnej operacji, dającej szansę na chociaż częściowe odzyskanie świadomości! W Olsztynie 4 pacjentów w śpiączce czeka na zabieg, który w Japonii dał już dobre efekty.
Ola Janczarska, córka Ewy Błaszczyk, 16 lat temu zakrztusiła się tabletką. Od tego czasu pozostaje w śpiączce. Jej mama walczy o wybudzenie córki w każdy możliwy sposób, przy okazji pomagając innym dzieciom w śpiączce – dzięki założonej przez nią Fundacji "Akogo?" wybudowano klinikę "Budzik", w której wybudzono już 26 dzieci

Ola będzie pierwszą osobą operowaną przez wybitnych lekarzy z Japonii  i Polski. 17 i 18 maja w olsztyńskiej Klinice Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego lekarze z zespołu prof. Wojciecha Maksymowicza wykonają pod kierownictwem japońskich specjalistów 4 operacje. Pacjentom zostanie wszczepiona elektroda, która będzie stymulować pień mózgu. W Japonii zabieg przeprowadzono już 300 razy: – U około 70 proc. zoperowanych osób można zaobserwować wzrost świadomości – mówił w TVN24 prof. Isao Morita, neurochirurg z Uniwersytetu Zdrowia Fujita. 

Oczywiście jestem świadoma, że to jest 16 lat, ale oczywiście nadzieja jest zawsze lepsza od beznadziei – mówiła w TVN24 Ewa Błaszczyk. Część japońskich pacjentów poddanych wszczepieniu stymulatora wybudziła się ze śpiączki, zaczęła mówić i chodzić. - Mam duże nadzieje związane z tym zabiegiem, bo znam ich wyniki w Japonii. Jednak to komu to pomoże, a komu nie, to na razie gdybanie - mówi aktorka. 

Oprócz Oli, stymulator dostanie też dziewczynka, którą potrącił samochód na pasach i dwóch dorosłych. Japońscy lekarze byli pod wrażeniem pracy "Budzików" - warszawskiego dla dzieci i olsztyńskiego dla dorosłych pacjentów w śpiączce. Zapowiedzieli, że nie wezmą pieniędzy za operacje, jeden z Japończyków podarował też cztery potrzebne stymulatory. Koszt jednego to od 50-80 tys. zł. Fundacja "Akogo?" pokrywa jedynie koszty przelotów i pobytu Japończyków w Polsce. W planach jest 15 kolejnych eksperymentalnych operacji, wcześniej jednak trzeba zebrać na nie pieniądze. 

Z całych sił trzymamy kciuki za wybudzenie Oli i pozostałej trójki pacjentów!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?