Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Cud domowych narodzin zamiast krwawej rzezi - zdjęcia

| 02.09.2015, aktualizacja: 03.09.2015 | 7

Zdjęcia są bardzo intymne, dla niektórych za bardzo. Według nas należy pokazywać piękno narodzin. Tak wzmacniamy wiarę w naszą siłę.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(13)

Poród choć bolesny może być pięknym, wzmacniającym kobiety przeżyciem! Niezależnie czy rodzisz w szpitalu, czy w domu – zaufaj swojemu ciału, wierz w swoją moc!

Gustavo Gomes z Brazylii wykonał serię niezwykłych zdjęć, które zachwyciły ludzi na całym świecie. Udokumentował on na fotografiach niemal każdy aspekt 20-godzinnego porodu swojej dziewczyny Priscily.

Poród na zdjęciach

Poród ich córki Violety rozpoczął się późno w nocy i trwał do następnego dnia. Gustavo, który jest dziennikarzem, powiedział, że starał się skłonić dziewczynę, by pozowała do zdjęć, ale szybko został zmuszony do rezygnacji z własnych planów. Fotograf uchwycił zarówno agonię, jak i ekstazę wyrytą na twarzy swojej partnerki, kiedy rodziła się ich córka.

Zastraszająca liczba cesarskich cięć

Gustavo w wypowiedzi dla "Mirror Online" podkreśla: "Poza tym, że chciałem podzielić się naszą osobistą historią, mamy również nadzieję, że te zdjęcia mogą zwiększać świadomość porodu naturalnego i domowego w Brazylii. Nasz kraj ma najwyższy odsetek cesarskich cięć na świecie - około 50% urodzeń w systemie zdrowia publicznego i szokujące 87% w systemie prywatnym. Większość z nich wykonywanych jest bez wskazań medycznych. (...) mamy nadzieję, że te zdjęcia mogą zachęcić przyszłe matki do porodów naturalnych, by uniknąć niepotrzebnych cesarskich cięć."

Dumny ojciec ujawnił również, że teraz zamierza kontynuować dzieło, dokumentując życie córki przez całe dzieciństwo.

Zobacz też: Wiemy, co wpływa na to, jak urodzimy!

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (7)
avatar

Czytelniczka
Czytelniczka | 2016-07-28 16:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zdjęcia mocno naciągane . Żadna kobieta nie przebiera się tyle razy w czasie porodu jak ta na zdjęciach. Każda kobieta w zaawansowanej ciąż może zrobić sobie takie zdjęcia . ŻADNA REWELACJA

Odpowiedz

Jane
Jane | 2016-01-26 22:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak dla mnie te zdjęcia nie są specjalnie szokujące. Na jednym z tych zdjęć ten chłopak, to syn tej kobiety? Jakoś nie wygląda na przejętego sytuacją.

Osobiście nie chciałabym rodzić w TAKICH WARUNKACH, jak pokazane na zdjęciach.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Taja
Taja | Jane | 2016-07-16 14:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ten chłopak to prawdopodobnie położna albo lekarka, widać ją też na kolejnych zdjęciach :)

Odpowiedz

tata
tata | 2016-01-14 11:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

...a następnie zaczyna się nagły krwotok i mamusia schodzi zanim w ogóle dojedzie do mieszkania karetka. Niemożliwe? A jednak. Przeciąłem elegancko pępowinkę syna, żona go przytuliła, kiedy nagle położna (w dodatku opłacona, więc cały czas przy porodzie) wyciągnęła ręce całe w krwi (od razu poznałem po kolorze, że jest to krew tętnicza) i zaczęła wołać lekarza. Zostałem wyrzucony wręcz na korytarz tak jak stałem z nowonarodzonym dzieckiem a tu już biegnie w kierunku sali ok. 5 osób ratować moją żonę, która, jak się później dowiedziałem, straciła 2l (!) krwi w przeciągu kilku minut i konieczne było ściąganie krwi. Dzięki szybkiej reakcji krwotok został zatamowany a dziecko ma matkę. I nie - nie była to jakaś nadnaturalna sytuacja, spowodowana chorobą itp. Tak się czasem zdarza. Rzadko, ale jednak. Jeśli drogie panie uważają, że warto przedkładać słit focie, nowoczesne porody w domu w wannie albo w prywatnych klinikach (które NIE SĄ zabezpieczone na taki wypadek i również wiozą do państwowego szpitala karetką) - radzę się zastanowić. I to mocno.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Jane
Jane | tata | 2016-01-26 22:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Miałam podobnie. Podczas pierwszego porodu straciłam sporo krwi, podobnie było przy drugim... Na szczęście nie było konieczne przytaczanie, ale to jak się czułam po porodzie było okropne. Brakowało mi tchu i kręciło w głowie, że ciemno przed oczami się robiło. Dobrze, że personel zareagował.

Odpowiedz

Mama
Mama | tata | 2016-07-16 13:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Prawda nie możemy zaplanować porodu sytuacja może się zmienić z mninuty na minute ja również miałam podobnie szybki poród tylko przy położnej a tu nagle krwawienie, zabieg, szycie zastrzyki i tabun lekarzy a mąż synkiem obok bo już niby po wszystkim ale nie wszystko poszło tak jak trzeba nawet Położna do pewnego momentu myślała że już można na sale poporodową pacjentke przewozić😟

Odpowiedz

tata2
tata2 | tata | 2016-11-09 08:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Podpisuje się obiema rękami :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?