Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czego kobiety nie akceptują w związkach? 10 spornych kwestii

| 04.05.2016, aktualizacja: 04.05.2016 | 0

Wiemy, jakich zachowań partnerów Polki nie akceptują w związkach i jakie rzeczy są dla nich nie do przeskoczenia. Czy coś z tej listy was dziwi?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
kłótnia w związku
fot. Fotolia

Bycie w związku wymaga pracy. Nawet w tych najbardziej udanych relacjach pojawiają się konflikty i momenty, w których nasz ukochany wzbudza w nas złość. Z badania przeprowadzonego przez TNS Polska w ramach kampanii edukacyjno – informacyjnej "Nie łykam, czyli wszystko, co powinnaś wiedzieć o antykoncepcji" dowiadujemy się, czego Polki nie akceptują w związkach i u swoich partnerów:

Nieuczciwość, obłuda, nieuprzejmość

Najwięcej kobiet w badaniu TNS Polska wskazało właśnie na te trzy cechy. Chcemy mieć życzliwych i uczciwych partnerów, a obłuda nas odrzuca. To właśnie cechy charakteru mężczyzny odgrywają główną rolę przy wyborze towarzysza życia. Wg badań te najbardziej pożądane u mężczyzny to życzliwość, inteligencja, empatia i dobry stan zdrowia. A o tym, że zdaniem kobiet niełatwo o takich mężczyzn świadczą wyniki badań przeprowadzonych przez SGH – połowa Polek w wieku prokreacyjnym twierdzi, że nie ma dzieci, bo nie spotkała nikogo, z kim mogłaby stworzyć poważny związek i mieć dzieci.

Brak skłonności do kompromisu

Mężczyzna, który nie chce ustąpić lub znaleźć rozwiązania, które mogłoby zadowolić obie strony także wzbudza naszą niechęć. Czasy, kiedy to kobiety zawsze ustępowały, a mężczyzna miał ostatnie słowo w każdej sprawie przeszły już do historii. Umiejętność wypracowywania uczciwych kompromisów to bardzo ważna rzecz dla pokonania różnic i problemów w związkach. Naturalne jest to, że będą się pojawiać sytuacje, które będziemy oceniać inaczej, ponieważ jednak tworzymy związek musimy znaleźć takie rozwiązanie problemu, które nie skrzywdzi jednego z nas.

Brak wsparcia i zaangażowania ze strony partnera

- Wiadomo, że nie możemy robić wszystkiego razem, bo to absurdalne. Ważne jest to, żeby wprowadzać rozmowę we wspólną przestrzeń bycia razem. I uczyć się tego, jak rozmawiać – mówiła psycholożka Maria Rotkiel na spotkaniu otwierającym kampanię "Nie łykam, czyli wszystko, co powinnaś wiedzieć o antykoncepcji". Najgorsze, co może się zdarzyć, to pozostawienie nas w ważnych dla nas kwestiach samym sobie: ty decyduj, to twoja sprawa. Nawet, jeśli ostateczne słowo powinno należeć do nas – jak np. w przypadku wyboru antykoncepcji, skoro to my będziemy ją stosować i będzie mieć wpływ na nasz organizm – niezwykle istotne dla nas jest to, żebyśmy mogły odbyć rozmowę na ten temat z naszym partnerem. 

Zainteresowanie i zaangażowanie w sprawy naszego związku, ale i nasze prywatne, daje nam sygnał, że jesteśmy drużyną, działamy razem. Wsparcie i zaangażowanie mężczyzny przekłada się też na decyzję o posiadaniu dzieci: w raporcie CBOS "Postawy prokreacyjne kobiet" czytamy, że na powiększenie rodziny trzykrotnie częściej decydują się te z nas, które mogą liczyć na pomoc i zaangażowanie w opiekę nad dzieckiem.

Nierówny podział obowiązków domowych

Polki są zdania, że mężczyźni nie są wystarczająco zaangażowani w życie domowe i rodzinne. Polacy z kolei uważają, że obowiązujący w ich domach podział obowiązków jest satysfakcjonujący – dowiadujemy się z badania "Podział obowiązków w polskiej rodzinie 2013" przeprowadzonego przez CPC-Join the Dots. Z raportu  Instytutu Spraw Publicznych wynika, że kobiety poświęcają średnio 45 godzin (!) tygodniowo więcej na wykonywanie różnych prac w domu. Nic więc dziwnego, że nierówny podział obowiązków wywołuje nasz sprzeciw.

- Nawet jeśli współudział w obowiązkach domowych nie leży w naturze mojego mężczyzny, to i tak mówię mu, że to jest dla mnie ważne i że chcę, żeby w tym uczestniczył. Że się na coś umówiliśmy – mówiła na spotkaniu Maria Rotkiel. - To chyba jest najtrudniejsza przestrzeń w relacji - godząc naszą indywidualność, którą wnosimy w związek, umieć też powiedzieć: "Słuchaj, porozmawiajmy o tym, wiem, że jest ci trudno pamietać o tych przysłowiowych śmieciach, natomiast gdybyś się postarał, to dla mnie byłoby to ważne, bo to byłby dla mnie dowód, że jesteś włączony w naszą codzienność". Optuję za tym, żeby się z tym zmierzyć, choć wiem, że to jest trudne – przyznała psycholożka.

Zdrada

Zdecydowanie nie akceptujemy zdrady. Aż 71 proc. pań, które wzięły udział w badaniu TNS Polska stwierdziło, że nie wybaczyłoby partnerowi zdrady. A jednak psycholog dr Ofer Zug z Zur Institute uważa na podstawie swoich obserwacji i wieloletniej praktyki terapeutycznej, że większość par wcale nie rozstaje się z powodu niewierności partnera lub partnerki. Wielu osobom udaje się przetrwać taki kryzys, a po jego rozwiązaniu bardziej zaangażować się w budowanie wzajemnych relacji. W tym przypadku jednak pomocna okazuje się terapia małżeńska. Dr Zug przestrzega jednak przed opowiadaniem partnerowi o szczegółach zdrady – to tylko bardziej zrani i bardziej podważy poczucie bezpieczeństwa zdradzonej osoby.

Agresja i przemoc

Dobrym znakiem jest to, że nie zgadzamy się na agresję i przemoc – w tym także przemoc psychiczną i ekonomiczną (wydzielanie pieniędzy, kontrolowanie wydatków, karanie partnerki zabraniem pieniędzy itd.). Kobiety coraz częściej decydują się mówić o tym, że doświadczają przemocy i przestają się na nią godzić. Czasy, kiedy złe rzeczy, które wydarzały się w czterech ścianach domów nie mogły wyjść poza nie, to przeszłość. Dzięki wzmocnionemu przekazowi płynącemu m.in. z mediów, nie ma już społecznego przyzwolenia na agresję i przemoc wobec bliskich.

Brak współdecydowania o istotnych sprawach i jednostronne podejmowanie decyzji

Podobnie jak brak skłonności do kompromisów, razi nas jednostronne podejmowanie decyzji: - Mężczyźni nadal często mają taki roszczeniowy stosunek: ja podejmuję decyzję – zauważa Rotkiel. Nie zgadzamy się na brak współdecydowania o rzeczach istotnych dla związku: - My, kobiety, chcemy rozmawiać ze swoimi partnerami o tym, co dla nas ważne – wyjaśnia psycholożka. - Chcemy, żeby nasi partnerzy współuczestniczyli w naszym życiu. W obszarze relacji musimy zajmować się wieloma rzeczami, w które chciałybyśmy, żeby nasi partnerzy się włączyli. Trochę ich wyręczamy, bo kobiety lubią i potrzebują mieć poczucie, że kontrolują rzeczywistość. To daje nam poczucie bezpieczeństwa.

Bałaganiarstwo

Pora na osławione skarpety na podłodze i podniesioną deskę w ubikacji. Nie lubi bałaganu, chcemy, żeby nasi partnerze dbali o porządek w naszej wspólnej przestrzeni mieszkalnej. Kiedy on nie dba o  porządek w domu, czujemy się lekceważone. Kiedy na dodatek mamy małe dzieci i walczymy z żywiołem zalewających nasze mieszkania zabawek – trudno się nie frustrować. Dla nas, kobiet, podniesienie brudnych skarpetek z podłogi i wrzucenie ich do kosza na brudną bieliznę jest wyrazem szacunku dla nas i naszego domu. To proste!

Brak szacunku

Nie można zbudować dobrego związku, jeśli brakuje w nim szacunku. Nic więc dziwnego, że kobiety wymieniały brak szacunku jako jedną z rzeczy, których nie akceptują w związkach. - Kładę duży nacisk na poczucie bezpieczeństwa i szacunku do decyzji, w których podejmowanie włączony jest też partner – tak o dobrej relacji mówi Maria Rotkiel. To brzmi jak dobry przepis na udany związek, prawda?

A czego wy nie jesteście skłonne zaakceptować w związku? Napiszcie w komentarzu!

Zobacz też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?