Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czego uczą nas dzieci

| 05.11.2008, aktualizacja: 08.07.2014 | 0

Pokazujemy maluchom, jak jeść łyżeczką, mówimy, że nie wolno bić kolegów łopatką. A czego one nas uczą? Oto, co usłyszeliśmy od zaprzyjaźnionych mam.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
dziecko, niemowlę, zabawa, turlanie
Spania jednym okiem
Zawsze spałam jak kamień i trudno mnie było dobudzić. Teraz, zwłaszcza gdy mała jest chora, budzi mnie byle szmer. (Kamila)

Tego, że pilne to niekonieczne to samo, co ważne.
Dziś już wiem, że jasełka są ważniejsze niż najpilniejsze zlecenie w pracy. (Ewa)

Imion Teletubisiów i marek aut
Mogę je recytować nawet o czwartej nad ranem. (Magda)

Doceniania prostych przyjemności
Ja, poważna pani dyrektor w międzynarodowej korporacji, uwielbiam turlać się z synkiem z górki, łapać bańki mydlane i głośno bulgotać, dmuchając w słomkę zanurzoną w szklance z sokiem. Okazało się także, że po mistrzowsku naśladuję głosy zwierząt – beczenie owcy w moim wykonaniu to majstersztyk. Gdyby widzieli to moi podwładni... (Ewa)

Trzymania nerwów na wodzy
Gdy moje dziecko wpada w tarapaty, staram się zachować zimną krew, bo wiem, że tylko w ten sposób mu pomogę. Skąd u mnie tyle zimnej krwi? (Jagoda)

Wrzucania na luz
Teraz już wiem, że świat się nie zawali z powodu kaszy we włosach, a pozostawienie brudnych naczyń w zlewie nie będzie miało konsekwencji w postaci tajfunu. Wreszcie potrafię sobie odpuścić. (Ewa)

Tego, że świat jest fascynujący
Zawsze chodziłam szybko, nawet wówczas, gdy nie musiałam się spieszyć. Córeczka nauczyła mnie tego, że warto zwolnić i przyjrzeć się czemuś uważnie. Ostatnio obserwowałyśmy załadowywanie śmieciarki. (Kamila)

Tego, że wychowywanie dziecka to rozwijające doświadczenie
To wielka frajda patrzeć, jak mały człowiek poznaje świat, jak po swojemu go rozumie, jak dziwi się różnym rzeczom. (Beata)

Tego, że czas płynie bardzo szybko
Tak niedawno urodziłam Jaśka, a teraz – proszę! – mój syn idzie do zerówki. I w dodatku ma już narzeczoną! (Ewa)

Nowych słów
„Swoń”, „metylek”, „gabędź” to tylko niektóre z nich. (Beata)

Robienia kilku rzeczy naraz
Jestem mistrzem świata w rozmaitych trój-, czwór- czy pięciobojach: czytam w wannie, myjąc zęby i słuchając muzyki. Prasuję, trzymając ramieniem telefon, plotkując z przyjaciółką i zerkając w telewizor. (Jagoda)

Lepszej organizacji
Kiedyś czas przeciekał mi przez palce. Dziś mam tyle zajęć, że mu na to nie pozwalam. (Jagoda)

Podstaw fizyki
Mój syn zasypuje mnie pytaniami w rodzaju: „Jak działa magnes?”. Chcąc nie chcąc musiałam się błyskawicznie dokształcić. (Kasia)

Tego, że można wściekać się i pękać ze śmiechu równocześnie
Na przykład oglądając wykonane pastelową kredką kreski na zamszowym płaszczu. (Iwona)

Patrzenia dalej niż na czubek nosa
Nie da się ukryć, byłam egoistką. Synek mnie tego oduczył. Wystarczy, że się uśmiechnie, a ja robię dla niego wszystko. (Justyna)

Mówienia „nie”
Zawsze miałam z tym problemy. Dziś stanowcze „nie” usłyszał mój teść, gdy próbował zapalić przy moim dziecku. (Jagoda)

Zawierania znajomości na ulicy
A raczej w piaskownicy. Dziś bez problemu potrafię zagadnąć nieznajomą mamę na placu zabaw czy w parku, choć kiedyś było to dla mnie nie do pomyślenia. W ten sposób poznałam swoją najlepszą przyjaciółkę! (Jagoda)

Segregowania śmieci
Kiedyś nie zawracałam sobie tym głowy. Teraz myślę: „Kurcze, jeśli wyrzucę byle gdzie tę plastikową butelkę, to ile tych butelek będzie zaśmiecać świat, gdy moje dziecko skończy osiemnaście lat?”. (Aśka)


mtj_dopisek.gif

 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?