Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Prof. Alicja Chybicka: czy Polska kocha dzieci?

| 16.04.2014, aktualizacja: 26.05.2015 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
fot. Fotolia
Polska kocha swoje dzieci, ale tylko... na sztandarach. Czy dzieci w Polsce są pod dobrą opieką lekarzy, czy rodzice mogą czuć się bezpiecznie, że lekarz zaopiekuje się dzieckiem, a pogotowie zawsze przyjedzie na czas – co na to prof. Alicja Chybicka, pediatra i senator.

Pani Profesor, wiele razy organizowała pani konferencje pod hasłem: czy Polska kocha swoje dzieci? Czy dzieci w Polsce są pod dobrą opieką lekarzy?

Na sztandarach, to Polska kocha dzieci. Jednak zarówno przepisy, jak i to, co dzieje się z dziećmi w Polsce, nie jest dzieciom do końca przyjazne. Patrząc z tego punktu widzenia, to Polska swoich dzieci nie kocha. Bo zdarzają się różne sytuacje, zarówno nieprawidłowo funkcjonującej opieki medycznej jak społecznej nad dziećmi, przypadków bezzasadnego zabierania rodzicom dzieci. A nie ma nic gorszego dla dziecka niż oderwanie od matki. Dużo jest do zrobienia.
Kieruję Parlamentarnym Zespołem do spraw Dzieci, który bardzo się stara, by rodzice nie musieli np. płacić za pobyt w szpitalu obok dziecka, bo często ich na to nie stać, a dziecko potrzebuje rodzica.

Głośno było niedawno o tym, jak pogotowie nie przyjechało do dziecka, dziecko nie zostało przyjęte do szpitala albo nie miało wykonanych badań. Czy rodzice mogą czuć się bezpiecznie? Dzieci są pod dobrą opieką lekarzy?

Mogę odpowiedzieć za siebie: ja bym nigdy nie zawiodła. Bolą mnie takie sytuacje, oczywiście na temat każdej z nich wypowie się sąd, ale tak podskórnie każdy z nas czuje, że komuś zabrakło empatii. Może nie zawsze lekarzowi, czasem rejestratorce, komuś na pogotowiu. Takie sytuacje w ogóle nie powinny się zdarzyć. Myślę że na studiach medycznych powinno być więcej zajęć z etyki.
Ja mam taką teczkę, w której mam zdjęcia dzieci, które straciły życie. Wiem jedno: tak nie powinno się zdarzyć.
Czytaj też: Czy szczepionka jest winna śmierci Basi z Kutna?

Co powinien zrobić rodzić w takiej sytuacji, gdy coś go niepokoi, a lekarz nie wyjaśnia, albo stan zdrowia dziecka się nie poprawia?

Jeśli dziecku coś się dzieje, nie wolno dać się zwieść, zbyć, odesłać ze szpitala. Rodzice muszą spowodować to, żeby dziecko dostało się w dobre, pediatryczne ręce. Muszą. Jeśli gdzieś spotykają się z murem, muszą sobie z nim dać radę.

A gdy lekarz mówi rodzicowi: nic złego się z dzieckiem nie dzieje, to pani panikuje...

Rodzic musi wierzyć w swoją znajomość własnego dziecka. Jeśli coś go niepokoi – a rodzice zwykle mają dobre wyczucie – to nie może ustępować. Musi dopytywać, aż wszystko zostanie wyjaśnione.
Trzeba też pamiętać o tym, że u dziecka choroba czasem "idzie jak burza". To nie jest tak, jak u dorosłego, Dziecko małe, które ma gorączkę, wymiotuje, może stracić życie w kilka godzin! Nie wolno w sobie uśpić czujności. Jeśli idzie się do lekarza, lekarz bada dziecko, zaleca leki, a stan dziecka się nie poprawia, to trzeba do lekarza iść jeszcze raz. Nawet, jeśli lekarz sam o tym nie mówił, że trzeba przyjść.

Rodzice boją się, że lekarz ich wyśmieje, że się na niczym nie znają...

A czym się przejmować? Co jest ważniejsze: życie dziecka czy to, że ktoś powie, że panikuję? Ja zawsze stoję na stanowisku: niech o mnie mówią, co chcą, ale niech moim dzieciom dadzą wszystko, co trzeba. Niech każdy rodzic tak myśli: no to co, że ktoś pomyśli, że panikuję. Ale jeśli dzięki temu uratuje się życie dziecka, to co jest ważniejsze?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?